 

|
 |
Rajd Górski Służby Zdrowia "Bieszczady 2011"
Muczne 2011
|  |  |  |  |
 |  |
"Tak niedawno żeśmy się spotkali... Tyleśmy ze sobą przeżywali, a dziś już wspomnienia łączą nas..." - Rajd Górski Służby Zdrowia "Bieszczady 2011" przeszedł już do historii. Do Mucznego, urokliwego miejsca w samym "worku" bieszczadzkim przyjechało w tym roku 140 osób z całej Polski. Pogoda była jak tego lata: nieprzewidywalna. Pierwszy raz od wielu, wielu lat rozbijaliśmy namioty w deszczu a gumowce, sztormiaki i parasole były podstawą naszego ubioru. Ale tak było tylko przez 2 może 3 dni, potem już tylko słoneczne dni wynagrodziły deszczowy początek rajdu. Dzięki sprzyjającej aurze zorganizowana grupa piechurów liczyła codziennie około 40 osób. Jak co roku prowadził ją przewodnik Michał Chruściel, pomagali mu doświadczeni "rajdowicze", Maciek Gotkowski i Piotr Jarocki, za co im w tym miejscu serdecznie dziękuję.
Rajd to nie tylko wędrowanie pięknymi, bieszczadzkimi szlakami ale i turnieje siatkówki czy tenisa stołowego, konkurs fotograficzny i rysunkowy, konkurs piosenki rajdowej, pogadanki o osobliwościach Bieszczadów. W tym roku oglądaliśmy piękne filmy przyrodnicze Pana Mariusza Nędzyńskiego, podleśniczego z Mucznego, w których główną role grał bieszczadzki miś. "Nasz bieszczadzki miś" był też bohaterem konkursu rysunkowego dla dzieci. Zainspirował nawet 13 miesięcznego Adasia, którego rysunek "Miś w 3D" zdobył pierwsze miejsce.
Gawędy o lesie, jego tajemnicach i pięknie przyrody przedstawił kolejny gość rajdu, podleśniczy z Cisnej, Adrian Wiśniowski. Ten młody człowiek jest jednym z 12 osób nominowanych do tytułu "Mistrz Mowy Polskiej". O ten tytuł ubiegają się m. innymi: Dorota Gawryluk, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Wiesław Ochman, Jerzy Radziwiłowicz. Pan Adrian Wiśniowski przedstawił nam gawędy m. innymi o rykowisku, umierającej jodle. Mówił piękną, poprawną, prostą polszczyzną o czym można przekonać się wchodząc na stronę internetową plebiscytu (http://www.mistrzmowy.pl) i oddać na niego głos.
W tym roku szczególnym zainteresowaniem (głównie Pań, ale nie tylko) cieszyły się warsztaty "koralikowe". Pani Ewelina Matusiak-Wyderka z Pracowni Miodosytnia zajmuje się produkcją i sprzedażą biżuterii koralikowej (tej tradycyjnej-etnicznej, ale i współczesnej inspirowanej dawnymi wzorami), prowadzeniem warsztatów rękodzielniczych. Biżuteria koralikowa jest częścią historyczną Karpat i Bieszczad. Krywulka była elementem ubioru kobiet łemkowskich, sylianki natomiast nosiły Bojkinie. Pod fachowym okiem Pani Eweliny i jej męża uczestnicy warsztatów wykonali piękne, kolorowe, bezcenne, bo własnoręcznie wykonane bransoletki.
Atrakcją głównie dla panów była prezentacja samochodów marki BMW. Dzięki uprzejmości salonu... zainteresowani kierowcy mogli sprawdzić swoje umiejętności.
Trudno opisać atmosferę tygodniowego "rajdowania", ale o tym, że jest niezapomniana świadczy fakt, że liczba uczestników nie zmniejsza się, że wracają ci, którzy na rajdzie byli kilka lat temu, że przyjeżdżają nowi rajdowicze. Ale najbardziej cieszy nas, organizatorów fakt, że rośnie liczba młodych uczestników - z rodzicami przyjeżdżają ich dorosłe dzieci i wnuki, koleżanki i koledzy ich dzieci. Dziękujemy wszystkim uczestnikom rajdu za wspólnie spędzony czas w Mucznem.
Organizatorzy
|