Strona główna OIL

   


 
Słów kilka o nowym tomiku poezji Jolanty Zaręby-Wronkowskiej

Jolanta Zaręba-Wronkowska - lekarz, poetka, artysta plastyk, nie obca jej muzyka, wreszcie publicystyka. Jej twórczość eseistyczna, wspomnieniowa, poświęcona tym twórcom, ludziom kultury i sztuki, którzy odeszli, budzi podziw, gdyż pisana jest sercem i miłością do człowieka. Człowieka, który obcował z pięknem, żył godnie i szlachetnie, "bo piękno na to jest... by się zmartwychwstało". Więc jeszcze i działalność w jakiejś mierze społeczna, niezwykle ważna, świadcząca również o bliskości człowieka do człowieka. Można bez przesady powiedzieć, że Jolanta Zaręba-Wronkowska to artystka Renesansu. Obecnie pisarka obdarowała nas jakże znamiennym tomem, który nazwała "Fraszkojole i myśli nie zawsze uśmiechnięte". Tytuł niezwykle trafny, mówiący o bardzo osobistym i humanistycznym spojrzeniu na literaturę poprzez formę fraszki i aforyzmu. Poetka potrafi twórczo sięgać do tradycji literackiej. Nigdy nie powtarza czy odtwarza, broń Boże nie naśladuje, ale buduje od nowa, oryginalnie, wzbogacając nasze życie duchowe. Tradycję, jeśli chodzi o fraszkę czy aforyzm, mamy wręcz znakomitą. Rej, Kochanowski, Mickiewicz, Kotarbiński, Sztaudynger i Lec. W tej cudownej obfitości Jolanta Zaręba-Wronkowska jest zjawiskiem nowym i oddzielnym. Jest inna i bardzo współczesna, niezwykła i osobliwa, tworząca samodzielnie, nie opiera się na wzorach, choć z literaturą jest obeznana starannie.Poetka odznacza się nieprzeciętną wyobraźnią, wizją, intuicją, wrażliwością, nade wszystko zaś otwarta jest na człowieka i świat. Pisarstwo jej zawsze jest z człowiekiem, nawet tym słabym, okaleczonym, który szczególnie oczekuje miłości, tęskni za bliskością i serdecznością. Fraszki, aforyzmy, sentencje, maksymy Jolanty Zaręby-Wronkowskiej zawsze są pełne mądrej refleksji, zamyśleń psychologicznych i etycznych. Jakże to ważne! Zawsze odnajdujemy niezbędną puentę. Charakteryzuje je błyskotliwość i urok wręcz arystokratycznego spojrzenia na istotę ludzką. Mają "dobrą duszę", jak powiedział ks. Jan Twardowski. Te krótkie utwory poetki, artystki, człowieka wielkiej kultury i mądrości uczą nas patrzeć wrażliwie, uczą po prostu dobra, gdyż nigdy nikogo nie ranią. Są akumulatorem, który dostarcza piękna ratującego od rozpaczy, brzydoty i miałkości. Jolanta Zaręba-Wronkowska łączy w sposób wręcz doskonały swoje lekarskie powołanie z powołaniem poetyckim człowieka kultury i sztuki. Jej utwory fraszkowane (dawniej mówiono: dworzanki) i aforyzmy zbliżają nas ku godności i szlachetności, choć ukazują i nasze przywary, tyle że z uśmiechem i serdecznością. Można powiedzieć, że Jolanta leczy człowieka nie tylko pigułką, ale sercem, duchem, mądrością i swoją sztuką.I jeszcze jedna istotna sprawa, oprócz fraszek uwagę zwraca malarstwo. "Twarze", które maluje nie od dzisiaj. Te prace budziły już autentyczne wzruszenia na warszawskich wystawach. Mogą zadziwiać, a nawet szokować poprzez niezwykła kolorystykę i ładunek emocjonalny. Dają do myślenia o człowieczej doli. Są to twarze ludzi wspaniałych, dziwnych, wielkich, ułomnych. Niejednokrotnie pretekstem do ukazania głębokich, ukrytych kolorytów psychologicznych człowieka. Może to metafizyczny sens trwania? Piękny wzruszający tom, jakże potrzebny, aby nasza literatura nie traciła na wartości i zawsze "krzepiła naszego ducha i serca".

Zdzisław Tadeusz Łączkowsk

Eskulap Świętokrzyski 2006 nr 11 - pismo Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Kielcach.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004  
Redaktor: serwis@kielce.oil.org.pl  
Data utworzenia: 2006-12-01