Strona główna OIL

   


 
Wywiad z dr Stanisławą Danutą Barańską
lekarzem Pogotowia Ratunkowego i sekretarzem Okręgowej Rady Lekarskiej ŚIL z Ostrowca Świętokrzyskiego

      Z Ostrowcem Świętokrzyskim związana jesteś od wielu lat. Tam kończyłaś liceum, zdawałaś maturę i tam podjęłaś pracę zawodową po ukończeniu studiów. Czy to jest twoja "mała ojczyzna" z wyboru czy po prostu tak zadecydował los?
      Urodziłam się w Ożarowie na ziemi świętokrzyskiej. Tu uczęszczałam do szkoły podstawowej do pierwszej i drugiej klasy. Od 1965 r. rodzice przenieśli się do Ostrowca Św. Gdzie dalej kontynuowałam naukę w szkole podstawowej. W 1975 roku ukończyłam III Liceum Ogólnokształcące w Ostrowcu Świętokrzyskim, uzyskałam maturę i podjęłam studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Lublinie. Studia wspominam jako jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Poznałam wielu znanych profesorów m.in. prof. Stelmasiaka, prof. Kędrę. Dzięki nim studia okazały się nie takie straszne i trudne. W 1983 roku wróciłam do rodzinnego Ostrowca. Był to mój świadomy wybór. Wróciłam do swojej "małej ojczyzny" szkolnej i rodzinnej. Rozpoczęłam staż podyplomowy w miejscowym szpitalu. Zdecydowałam się na specjalizację z chorób wewnętrznych podejmując pracę na stanowisku młodszego asystenta. Pracowałam wiele lat na oddziale wewnętrznym, którego ordynatorem był lekarz Zygmunt Wierzbicki., człowiek o ogromnym sercu, pod którego uzyskałam specjalizację I° z chorób wewnętrznych. Do dnia dzisiejszego bardzo dobrze wspominam tę pracę, która dała mi podstawy do dalszej nauki i pracy. Ordynator był nie tylko wspaniałym dla mnie nauczycielem zawodu, ale również bardzo dużo mam mu do zawdzięczenia za pomoc w trudnych dla mnie w tym czasie chwilach osobistych ( byłam w trakcie rozwodu). W roku 1988 uzyskałam I0 specjalizacji z zakresu chorób wewnętrznych. Jesienią tego roku odszedł mój ukochany ojciec, był wspaniałym człowiekiem, wielkiego charakteru który nauczył mnie szacunku dla innych, dla samej siebie i pomagał mi w wychowywaniu moje go syna Tomasza. Rozumieliśmy się z ojcem "bez słów".
Odbiór gratulacji po uzyskaniu tytułu lekarza roku 2005

      Od kiedy związałaś swoją karierę zawodową z Pogotowiem Ratunkowym?
      Pracę w oddziale wewnętrznym od 1983 roku dzieliłam z pracą w oddziale pomocy doraźnej (Pogotowie Ratunkowe). W tej drugiej pracy bardzo szybko się odnalazłam i stwierdziłam że to jest ta praca, którą chcę wykonywać. Nie szpital, nie przychodnia, tylko ciężka praca w pogotowiu była prawdziwą szkołą życia i lekcją praktycznej nauki dla młodego lekarza. Nie tylko wiedza medyczna, ale również współpraca z zespołem karetki, daje efekty w leczeniu pacjentów. W roku 1993 zdałam z wyróżnieniem egzamin specjalizacyjny II0 z medycyny ogólnej pod kierownictwem pana dr. Bogumiła Dąbka który okazał się wspaniałym opiekunem i pedagogiem o czym świadczy wynik egzaminu. Podjęłam pracę w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia w Kielcach w filii w Ostrowcu Św. na stanowisku starszego asystenta. Sześć lat później powierzono mi kierownictwo tej placówki. Po połączeniu się Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego i Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w roku 2000 objęłam stanowisko zastępcy kierownika d/s medycznych Oddziału w Ostrowcu Św., które piastuję do chwili obecnej. Nie rezygnuję jednak z medycyny praktycznej pracując równocześnie w zespole wyjazdowym karetki "R" .

      Czy masz czas na podnoszenie swoich kwalifikacji ?
      Mimo wielu obowiązków staram się znaleźć czas na doskonalenie swoich umiejętności zawodowych poprzez coroczny udział w Konferencjach Naukowych, organizowanych przez Polskie Towarzystwo Medycyny Stanów Nagłych i Katastrof w Łodzi, potwierdzony certyfikatami, jak również uczestnictwo w konferencjach naukowych internistycznych lekarzy rodzinnych. W roku 2001 ukończyłam studia podyplomowe - Zarządzanie Ochroną Zdrowia w Wyższej Szkole Administracji w Kielcach
Wśród członków Komisji Rewizyjnej NIL

      Poza pracą zawodową jest jeszcze działalność społeczna, m.in. w naszej Izbie Lekarskiej.
      Tak. Jestem członkiem Okręgowej Rady Lekarskiej Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej w Kielcach już drugą kadencję (2001-2005 i 2005-2009), obecnie wchodzę w skład Prezydium pełniąc funkcję sekretarza. Od roku 2005 jestem również członkiem Komisji Rewizyjnej Naczelnej Izby Lekarskiej. Naczelna Komisja Rewizyjna jest organem ustawowym powoływanym przez Krajowy Zjazd .Lekarzy. Ma ona wydać opinię czy działalność Izb Lekarskich prowadzona jest w myśl przewidzianych zasad i czy nie ma w tej działalności nieprawidłowości zwłaszcza finansowych. Do nas czyli członków komisji należy kontrola dokumentacji w aspekcie formalnym, czyli za prawidłowość zapisu w księgach rachunkowych oraz zgodność w aspekcie merytorycznym czyli zgodność z planem gospodarczo finansowym. Praca w tej komisji jest tym bardziej ciekawa, że mamy wspaniałego przewodniczącego dr. Jarosława Zawilińskiego. Współpracuję również z Powiatową Strażą Pożarną w Ostrowcu Świętokrzyskim, organizując szkolenia z ratownictwa medycznego. Zostałam nawet uhonorowana w roku 2005 Złotym Krzyżem Zasługi dla Pożarnictwa.

      A jak z satysfakcją zawodową?
      Robię to, co lubię. Moja praca sprawia mi przyjemność i zyskuje szacunek społeczny. Świadczy o tym chociażby trzykrotny tytuł laureata w plebiscycie "Lekarz Roku Lecznictwa Otwartego" za rok 2003, 2004 i 2005, organizowanego przez Starostwo Powiatowe w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jestem z tego wyróżnienia naprawdę dumna. Zostając 3- krotnie Lekarzem Roku miałam ogromną satysfakcję, że tak wielu pacjentów na mnie zagłosowało. ( 1568 głosów 2003r., 2021 głosów w 2004 r. i około 1500 głosów w 2005r.) W roku 2005 głosowanie było najtrudniejsze gdyż odbywało się poprzez wypełnianie wyłącznie kuponów drukowanych w lokalnych gazetach. Wyróżnienie to pokazało jak ważną role w lecznictwie spełnia lekarz pracujący w pogotowiu ratunkowym i jak dużym zaufaniem darzy go społeczeństwo. Również tytuł "Lekarza Roku" doceniła moja dyrekcja w Kielcach przyznając mi dyplomy uznania.
Na zjeździe krajowym Izb Lekarskich w towarzystwie kol. Marii Kawa-Kiesner

      Czy istnieje jeszcze jakiś inny powód do dumy?
      Mój ukochany syn Tomasz, absolwent Uniwersytetu Medycznego w Łodzi - Wydział Fizjoterapii. Z synem mam bardzo dobry kontakt, Często podkreśla że jest dumny ze mnie. A mnie jest bardzo miło kiedy mój syn mówi jak z mojego powodu zazdroszczą mu koledzy. Jest wrażliwym, wyrozumiałym, wspaniałym młodym człowiekiem, a dla mnie powodem do niekłamanej satysfakcji.

      Czym zajmuje się dr Danuta Barańska w czasie wolnym od pracy zawodowej i społecznej?
      Jestem pracoholiczką. Czasu wolnego mam bardzo mało. Jednocześnie jestem osobą zorganizowaną. W wolnych chwilach zajmuję się prowadzeniem domu, ogrodem. Dużo czasu poświęcam na dobrą lekturę i uzupełnianie wiadomości z fachowej literatury medycznej. W długie zimowe wieczory lubię haftować, a w letnie weekendy wyjeżdżam do rodziny i przyjaciół. Uwielbiam podróże, szczególnie do egzotycznych krajów. Marzę o wycieczce do Stanów Zjednoczonych oraz do Meksyku. Bardzo chciałabym poznać cywilizację Majów i innych starożytnych cywilizacji. Ostatnio odkryłam uroki internetu. Lubię przebywać na czacie i kontaktować się z przyjaciółmi dzięki e-mailom. To bardzo ułatwia życie i zaoszczędza czas. A mnie wciąż tego czasu brakuje.

      No cóż, życzę więc by w przyszłości nigdy czasu wolnego nie brakowało, a także wielu jeszcze sukcesów w pracy zawodowej, życiu osobistym oraz w działalności w różnych strukturach Izb Lekarskich i na szczeblu Rady Świętokrzyskiej i Rady Naczelnej. Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Maciej Andrzej Zarębski.

Eskulap Świętokrzyski 2006 nr 11 - pismo Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Kielcach.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004  
Redaktor: serwis@kielce.oil.org.pl  
Data utworzenia: 2006-12-01