Strona główna OIL

   


 
Moim zdaniem

      A więc doczekaliśmy się wreszcie podwyżek. Czy jednak nie za wcześnie jeszcze na hura optymizm? Pieniądze się znalazły, ale na razie na dziś, a ściślej mówiąc na kilka miesięcy. Co będzie w przyszłym roku tak naprawdę nie wiadomo. Przywołanie starego jak świat tematu, czyli korupcji w służbie zdrowia, nie wróży najlepiej. Minister w trosce o wizerunek lekarza "biedny ale uczciwy" przedstawił autorski program walki z łapówkarstwem i wdzięcznością ludzką. Pacjent będzie mógł na specjalnej stronie internetowej poinformować cały świat, który z lekarzy "wziął". Specjalna komórka utworzona przy Ministerstwie Zdrowia przekaże informacje przełożonym nieuczciwego lekarza i zacznie się postępowanie wyjaśniające. Jeżeli pacjent będzie uprzejmy podpisać się imieniem i nazwiskiem, to taka informacja internetowa będzie miała rangę doniesienia o przestępstwie. Proste? Lekarze zamiast domagać się godziwych warunków pracy i płacy będą opędzać się od mniej lub bardziej fałszywych oskarżeń. To już nie tylko pauperyzacja naszego zawodu, ale krok dalej. Nic więc dziwnego, że Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy nie zamierza się temu spokojnie przyglądać. Koledzy z Zarządu Krajowego OZZL opracowali program działań negocjacyjnych na rok 2007, a w razie ich niepowodzenia - protestacyjnych, z ogólnopolskim strajkiem lekarzy włącznie i zwrócili się o poparcie do samorządu lekarskiego.
      Osobiście nie jestem zwolennikiem radykalnych posul1ięć, ale rzeczywiście cierpliwość naszej korporacji jest wystawiana na ciężką próbę.
      A propos radykalnych posunięć, to chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat. Znany zresztą czytelnikom Eskulapa, bo komentowany cyklicznie w kilku ostatnich numerach pisma. Chodzi o relacje między lekarzem a przemysłem medycznym. Istnieją specjalne przepisy regulujące te relacje - kodeks etyki lekarskiej. Niektóre firmy farmaceutyczne w swoich działaniach marketingowych rzeczywiście stosują praktyki mogące mieć wydźwięk korupcjogenny, ale po pierwsze - nie jest to regułą, a po drugie - widocznie są takie luki prawne, które na to pozwalają. Poza działaniami nagannymi firmy farmaceutyczne spełniają jednak również pożyteczną rolę. Trudno sobie bowiem wyobrazić codzienną pracę lekarza bez znajomości nowych leków, ich dostępności. Firmy farmaceutyczne sponsorują częściowo zebrania szkoleniowe umożliwiając w ten sposób dokształcanie młodym lekarzom, na których został narzucony obowiązek d9skonalenia zawodowego, ale bez zabezpieczenia refundacji kosztów. Dzięki firmom farmaceutycznym niektórzy nasi koledzy mają możliwość zaprezentowania swoich doświadczeń czy wyników badań i obserwacji na międzynarodowych sympozjach i zaistnienia w medycynie światowej. Stąd zakaz wszelkich kontaktów lekarzy z przedstawicielami firm farmaceutycznych, wydany przez kilku menadżerów świętokrzyskich placówek służby zdrowia, wydaje się, delikatnie mówiąc, wylewaniem dziecka z kąpielą. Idąc tym tokiem rozumowania można by podpowiedzieć Ministrowi Relidze, w jaki sposób skutecznie zlikwidować korupcję w służbie zdrowia. Wystarczy wydać zarządzenie zabraniające lekarzom, pod groźbą sankcji dyscyplinarnych wszelkich kontaktów z... pacjentami.

Maciej A. Zarębski

Eskulap Świętokrzyski 2006 nr 11 - pismo Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Kielcach.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004  
Redaktor: serwis@kielce.oil.org.pl  
Data utworzenia: 2006-11-30