Strona główna OIL

   


 
Żałobne karty

Jerzy Janowicz
( 1923 - 2005 )
      Dnia 5 listopada 2005 roku zmarł lekarz ginekolog, położnik Jerzy Janowicz. Mieszkał w Białowieży, skąd pochodziła jego małżonka, ale całe swoje zawodowe życie związał z Hajnówką .
      Urodził się 24 stycznia 1923 roku w Milejczycach k/Siemiatycz. Tu uczęszczał do szkoły powszechnej, po ukończeniu której rozpoczął naukę w Gimnazjum w Brześciu nad Bugiem. Dalsze losy dyktowała wojna. W 1943 r. został wywieziony na roboty przymusowe do Prus Wschodnich. Po wkroczeniu wojsk radzieckich, w styczniu 1945 r. został siłą wcielony do Armii Czerwonej. Już w marcu tegoż roku został ciężko rany i przywieziony na leczenie w głąb Związku Radzieckiego. W grudniu 1945 udało mu się szczęśliwie wrócić do kraju. Przerwaną naukę w gimnazjum kontynuował w szkole średniej w Siemiatyczach, uzyskując w 1949 roku świadectwo dojrzałości. Przez okres jednego roku był księgowym w Banku Rolnym w Bielsku Podlaskim, w 1950 r. rozpoczął wymarzone studia na Akademii Medycznej w Białymstoku.
      W grudniu 1955 r. otrzymał dyplom lekarza medycyny. Następne lata to praca zawodowa w Hajnówce, głównie w Szpitalu Powiatowym na oddziale położniczo-ginekologicznym. Ciągle pogłębiał wiedzę medyczną uzyskując specjalizacje I - stopnia w 1964 roku i II stopnia w 1973 roku. Kierował poradnią dla kobiet, a po przeszkoleniu utworzył w 1975 r. w szpitalu Poradnię cyto-onkologiczną. W międzyczasie pełnił dyżury w szpitalu i pogotowiu ratunkowym.
      Cieszył się dużym autorytetem w mieście i być może to zaważyło, że w 1973 roku powierzono mu obowiązki dyrektora do spraw lecznictwa w ZOZ Hajnówka, mimo iż nigdy nie ukrywał głębokiej religijności i stronił od partii. Obowiązki dyrektora pełnił przez 5 lat, dłużej nie chciał i chyba nie umiał. Wrodzona łagodność utrudniała mu podejmowanie decyzji dyscyplinujących pracowników.
      Wprowadził, tzw. zebrania epikryzowe lekarzy, na których szczegółowo analizowano historie przypadków zakończonych zgonem pacjenta w Szpitalu. W 1989 r. zakończył pracę zawodową, przechodząc na emeryturę. Chciał i mógłby z korzyścią dla pacjentów prowadzić dalej poradnię cyto-onkologiczną, ale tego mu nie zaproponowano. Przyjął to ze smutkiem, ale i ze zrozumieniem ("trzeba ustąpić młodszym").
      Był człowiekiem prawym, prostolinijnym, koleżeńskim, pogodnym, serdecznym dla pacjentek, bezinteresownym. i będzie to tylko skromnie wyrażona prawda. By nie być gołosłowną, posłużę się następującym faktem. W aktach osobowych doktora Janowicza znalazłam list datowany 02.06.1972 r. podpisany przez dyrektora Szkoły Podstawowej nr 248 w Warszawie. Informuje on Dyrektora Szpitala w Hajnówce, że podczas wycieczki z dziećmi szkolnymi do Białowieży , spotkał niezwykłego lekarza. Obudzony o godzinie 2 w nocy doktor Janowicz przyszedł z uśmiechem do chorego ucznia i udzielił mu pomocy lekarskiej, odmawiając przyjęcia jakiegokolwiek wynagrodzenia. Takim bywał na co dzień. Pytany przez uwielbiające go pacjentki "jak się odwdzięczyć?", zwykle mawiał: "dobrym słowem". Wszyscy, którzy go znali, mówią o doktorze Jerzym Janowiczu tylko dobre słowa. Z uśmiechem przyjmij go Dobry Boże do swego Królestwa.

Lek. med. Jadwiga Nachiło


Prof. dr hab. n. med. Antoni F. Jasiewicz
( 1933 - 2006 )

      Urodził się 6 stycznia 1933 w Rzeszowie, gdzie ukończył "szkoły", także Szkołę Felczerską. Studiował na Akademii Medycznej w Białymstoku w latach 1953-1958. Po ukończeniu Akademii rozpoczął pracę w Wojewódzkim Szpitalu Położniczo-Ginekologicznym w Białymstoku. W latach 1961-1976 pracował w Klinice Położnictwa i Chorób Kobiecych AM w Białymstoku. W 1976 roku w wyniku konkursu powołany został na stanowisko ordynatora Oddziału Ginekologii Operacyjnej i dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. M. Skłodowskiej-Curie w Białymstoku. W latach 1986-1992 pracował jako nauczyciel akademicki w Instytucie Położnictwa i Chorób Kobiecych AM w Białymstoku. W 1994 powołany został na stanowisko ordynatora Oddziału Położniczo-Ginekologicznego Wojewódzkiego Szpitala im. J. Śniadeckiego w Białymstoku. W roku 1962 uzyskał specjalizację I0, a w 1965 specjalizację II0 w zakresie położnictwa i ginekologii oraz immunoserologii. W roku 1964 zdobył stopień doktora nauk medycznych, w 1979 doktora habilitowanego. Tytuł profesora zwyczajnego uzyskał w 1990 roku. Dorobek Naukowy Profesora obejmuje 136 prac oraz autorstwo rozdziałów podręcznika położnictwa i ginekologii. Profesor A. Jasiewicz był członkiem Rady Naukowej przy Ministrze Zdrowia i Opieki Społecznej, członkiem Rady Naukowej Instytutu Położnictwa i Ginekologii AMB, wiceprzewodniczącym Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej. Za prace naukową i dydaktyczną otrzymał dwukrotnie nagrodę Ministra Zdrowia, oraz trzykrotnie nagrodę Rektora AMB. Odznaczony między innymi Złotym Krzyżem Zasługi i odznaką "Za wzorową pracę w służbie zdrowia". Przez wiele lat pełnił funkcje Członka Okręgowego Sądu Lekarskiego, Okręgowej Izby Lekarskiej w Białymstoku. Profesor Jasiewicz cieszył się w środowisku ogromną sympatią i szacunkiem. Był wychowawcą wielu lekarzy ginekologów.
      Zawsze oddany pacjentom, życzliwy dla współpracowników, służący swoją wiedzą, radą i pomocą. Do ostatnich dni czynnie pracował w Prywatnej Klinice Położniczo-Ginekologicznej przy ulicy Parkowej w Białymstoku. Zapamiętamy Go jako świetnego specjalistę, operatora, doskonałego nauczyciela, człowieka z dużym poczuciem humoru, towarzyskiego i uśmiechniętego. Taki pozostanie w naszych sercach.

Janusz Tomaszewski


Maria Krzepicka
( 1934 - 2003 )


      Urodziła się 12 lipca 1934 roku we Lwowie. Studia medyczne ukończyła na Akademii Medycznej we Wrocławiu w 1957 roku i rozpoczęła pracę zawodową jako lekarz. W zambrowskiej służbie zdrowia pracowała od 1971 roku w GOZ Szumowo. Posiadała specjalizację z zakresu chorób wewnętrznych, a w roku 1999 uzyskała specjalizację z zakresu medycyny rodzinnej. Była osobą sumienną, zdyscyplinowaną, wymagającą od siebie i innych. Ofiarna i oddana ludziom chorym i potrzebującym. Zawsze otwarta i pomocna w cierpieniu chorym. Życzliwa, ciepła i pogodna. Kochała ludzi, swego małżonka, dzieci i rodzinę. Pomimo swojej choroby i cierpienia starała się pomagać innym. Odeszła 7 maja 2003 roku pozostawiając żal i ból w sercach swojej rodziny i najbliższych.
      Zambrowska służba zdrowia straciła szlachetną i życzliwą koleżankę lekarkę. Małżonkowi i rodzinie składamy wyrazy współczucia. Zapewniamy, że będziemy pamiętać o swojej koleżance Marii i wspominać ciepło i życzliwie.

Bronisław Podolak


Romuald Leszczyński
( 1935 - 2006 )


      Urodził się 5 kwietnia 1935 roku we Wdziękoni. Studia medyczne ukończył na Akademii Medycznej w Białymstoku w 1962 roku. W Zambrowskiej służbie zdrowia rozpoczął pracę jako lekarz w lipcu 1964 roku.
      Był specjalistą w zakresie położnictwa i ginekologii. Przez kilka lat pełnił funkcję dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej w Zambrowie. Za swoją pracę został wyróżniony nagrodami państwowymi i resortowymi.
      Był dobrym lekarzem. Zawód swój wykonywał sumiennie i z oddaniem. Służył pomocą młodszym lekarzom. Wymagał dużo od siebie i młodszego personelu na rzecz chorych. Koleżeński i uprzejmy. Lubiany i doceniany za swoje zaangażowanie przez pacjentki.
      Odszedł nagle pozostawiając swoją Żonę, dzieci i rodzinę w wielkim bólu i żalu.
      Żegnamy kolegę Romualda i zapewniamy o swojej pamięci. Straciliśmy dobrego lekarza, kolegę i przyjaciela.
      Żonie, Pani Halinie Leszczyńskiej oraz dzieciom i rodzinie składamy wyrazy szczerego współczucia.

Bronisław Podolak


Józef Miluski
( 1932 - 2004 )


      Urodził się w Mieszukach gm. Wyszki (rejon Brańska) na Podlasiu. Szkołę średnią ukończył w Puławach. Następnie studiował w Lublinie na wydziale weterynarii. Po dwóch latach przeniósł się na II rok Akademii Medycznej Wydziału Lekarskiego w Białymstoku.
      Studia lekarskie ukończył w 1977 roku.
      Pracę i staż jednocześnie odbywał w Zespole Opieki Zdrowotnej w Sokółce i Gminnym Ośrodku Zdrowia w Janowie. Kochał bezgranicznie swój zawód. Starał się pomagać wszystkim, którzy potrzebowali Jego pomocy, rozumiał ich sprawy.
      Nie szczędził swojego czasu każdemu pacjentowi bez względu na porę dnia. Był pogodnego usposobienia i optymistycznie oceniał to, co działo się wokół Niego.
      O swoich pacjentach niejednokrotnie mówił - "to moi ludzie, a teraz ciężko im się żyje". Był bardzo koleżeński, uczynny, zawsze uśmiechnięty, dobrze mówiący o innych, a szczególnie o ludziach z nim pracujących.
      W 1987 roku uzyskał specjalizację w zakresie chorób wewnętrznych. W 1982 r. otrzymaliśmy wspólnie pracę w GOZ w Szudziałowie. Mąż mój zajmował się leczeniem pacjentów dorosłych. Był wzorem lekarza oddanego drugiemu człowiekowi. Okazywał wiele serca pacjentom, których stawiał na pierwszym miejscu i im poświęcił całe swoje życie. Był wymagający w stosunku do innych, ale przede wszystkim w stosunku do siebie. Był człowiekiem lubianym i szanowanym. Miał niewyczerpaną cierpliwość w leczeniu ludzi przewlekle chorych. Zawsze można było liczyć na Jego pomoc - nigdy nikomu nie odmawiał. Był obowiązkowy. Bardzo kochał przyrodę i podróże.
      Praca stanowiła istotę Jego życia. Wkładał w nią całe swoje serce idąc za słowami A. Camusa: "Najważniejsze to dobrze wykonywać swój zawód". Dlatego Jego odejście odczuli boleśnie starsi pacjenci, których bardzo często trzymał za rękę, gładząc, mówiąc ciepłe słowa współczucia i pocieszenia. Pomimo, że już był na emeryturze pracował w NZOZ-ie "MIL-MED" w Szudziałowie, gdzie wspólnie prowadziliśmy Przychodnię Lekarską.
      Mąż zachorował 8 lutego 2003 roku, miał dar mózgu.
      Był leczony szpitalnie i rehabilitowany przez ponad rok. Po ciężkiej chorobie i wielkim cierpieniu, które godnie znosił odszedł do wieczności 25 marca 2004 r. Został pochowany na cmentarzu Farnym w Białymstoku.
      Mnie i córkę pozostawił w wielkim bólu i żalu. Pacjenci ciepło i serdecznie wspominają swojego lekarza, który na zawsze pozostanie w ich pamięci - szczery, roześmiany i otwarty na ludzkie potrzeby.

Jadwiga Bartulewicz - Miluska


Prof. zw. dr hab. n. med. Franciszek Taraszkiewicz
- wspomnienie


      Środowisko pediatryczne naszego regionu dotknęła bolesna strata - w dniu 18 kwietnia odszedł od nas na zawsze, pokonany przez ciężką chorobę, Profesor Franciszek Taraszkiewicz. Był Nauczycielem i Wychowawcą pediatrów mojego pokolenia oraz licznej grupy młodszej generacji lekarskiej, która obrała pediatrię za swoją specjalność medyczną, a ziemię białostocką, łomżyńską i suwalską za miejsce realizacji swojego powołania zawodowego.
      Swoją niewyczerpaną wiedzą kliniczną z pediatrii, a w szczególności z chorób zakaźnych wieku dziecięcego, dzielił się z nami na co dzień. Swoim życiem zawodowym, postawą wobec chorego dziecka, uczył nas tego pięknego i trudnego zawodu, na który składają się: kompetencja w przywracaniu zdrowia, miłość i współczucie w chorobie, należny szacunek do rodziny pacjenta i wzajemny szacunek wśród nas samych.
      Garnęliśmy się do Profesora, żądni wiedzy, którą przekazywał nam z życzliwością w Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym, Klinice Chorób Zakaźnych Dzieci czy Wojewódzkim Ośrodku Matki i Dziecka - jednostkach, którymi przez wiele lat kierował. Było to miejsce spotkań otwartych dla tych wszystkich, którzy byli spragnieni rzetelnej wiedzy pediatrycznej, którzy chcieli wiedzieć więcej o zdrowym i chorym dziecku.
      Profesor był również wybitnym znawcą zasad organizacji opieki zdrowotnej - współtwórcą "pediatrii społecznej" w naszym kraju. Dzięki Jego dokonaniom i trafnym decyzjom, podejmowanym w trudnym dla Polski czasie, zmieniała się na naszych oczach na lepsze opieka zdrowotna nad dziećmi i młodzieżą, sukcesywnie zmniejszała się umieralność noworodków i niemowląt, zwiększała się liczbowo i wzbogacała w doświadczenia kliniczne i naukowe specjalistyczna kadra pediatryczna w naszym regionie.
      Kiedy zakończył czynną pracę zawodową nauczyciela akademickiego, po przejściu na emeryturę, zajął się historią pediatrii na białostocczyźnie, sięgając do jej początków w oparciu o własną pamięć i materiały źródłowe. Jak ważnym było dla Niego to zadanie, świadczy fakt, że do ostatnich dni swojego życia porządkował i sprawdzał ostateczną redakcję kolejnych części tworzonej dokumentacji.
      Podczas spotkań z nami cieszył się z klinicznych i naukowych osiągnięć swoich uczniów i wychowanków oraz dokonań białostockiej pediatrii.
      W Aula Magna Pałacu Branickich, skąd zaczynał się ostatni etap ziemskiej wędrówki Pana Profesora, zebrali się ci wszyscy, którzy chcieli Mu podziękować za życiowe dokonania: towarzysze broni z którymi walczył o niepodległą Polskę, rodziny tych dzieci, którym ratował życie i przywracał zdrowie, przyjaciele, władze i studenci Akademii Medycznej oraz my - uczniowie i wychowankowie, którzy Mu tak wiele zawdzięczamy.
      Żegnamy Pana Mistrzu i Nauczycielu - "non omnis moriar".

Prof. dr hab. n. med. Maciej Kaczmarski

Biuletyn nr 2006/2 - pismo Okręgowej Izby lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Białymstoku.
Dla członków izby lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004  
Redaktor: serwis@bialystok.oil.org.pl  
Data utworzenia: 2006-11-09