Partnerami serwisu są:



 
Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale...
Dobre imię

Autor jest członkiem Prezydium
NRL i przewodniczącym Komisji
Legislacyjnej
W maju 2006 r. publikacja w dzienniku "Fakt" wywołała wzburzenie w środowisku lekarskim.

Za taką "jaskółkę", zauważoną nawet w ogólnopolskich mediach ("Gazeta Wyborcza" z 21.01.2011 r.), można uznać wygrany przez Naczelną Izbę Lekarską proces przeciwko wydawcy dziennika "Fakt".
Wielu z Państwa zapewne przypomina sobie artykuł z maja 2006 r. opublikowany w dzienniku "Fakt" pt. "Terroryści wzięli dzieci za zakładników... Hańba...". Na pewno artykuł pamiętają lekarze wymienieni z imienia i nazwiska, z podaniem miejsc pracy i zdjęciami, bo dla wielu z nich miało to przykre konsekwencje nie tylko zawodowe, ale i osobiste. Pamiętam, że publikacja wywołała wzburzenie i komentarze w całym środowisku lekarskim. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że szczególną troskę należy wykazać przy organizowaniu i przeprowadzeniu strajku, że jest to dodatkowe obciążenie dla kolegów pełniących wówczas dyżury w izbach przyjęć. Tak też było w czasie ówczesnego strajku - lekarze nie pozostawiali bez opieki dzieci wymagające natychmiastowej pomocy i wykonywali zabiegi ratujące życie. Odsyłali jedynie pacjentów zgłaszających się na wizyty kontrolne i przekładali drobne zabiegi, które nie wymagały natychmiastowej interwencji. Publikacja była na tyle kuriozalna, że stała się przedmiotem krytyki medioznawców, a część dziennikarzy realizujących materiał na Śląsku nie przyznawała się do autorstwa artykułu.
Jeszcze w poprzedniej kadencji Naczelna Izba Lekarska wraz z pokrzywdzonymi lekarzami złożyła pozew do sądu przeciwko wydawcy "Faktu". Do tej pory samorząd lekarski udzielał takiej pomocy, występując jako interwenient uboczny, tzn. wspierając powodów. W tym przypadku Naczelna Rada Lekarska uznała, że w obronie dobrego imienia całego środowiska lekarskiego zasadne będzie wystąpienie w roli powoda, czyli pokrzywdzonego, jak również wzięcie na siebie kosztów procesu. Prawie wszystkie roszczenia NIL zostały przez sąd uwzględnione, łącznie z żądaniem zamieszczenia przeprosin na powierzchni 90% strony okładkowej gazety.
W mojej ocenie, zasadniczym elementem procesu było udowodnienie, że zostały naruszone nie tylko dobra osobiste lekarzy, ale interes całej korporacji zawodowej. W procesie powoływałem się na ustawowy zapis o obowiązku samorządu lekarskiego ochrony zawodu lekarza i występowania w obronie godności zawodu, w myśl art. 5 p. 14 ustawy o izbach lekarskich z 2 grudnia 2009 r. Do chwili oddania niniejszego tekstu do druku nie mieliśmy uzasadnienia wyroku, które moim zdaniem będzie interesującym dokumentem i może dać oręż do walki z podobnymi praktykami. Może to być w konsekwencji precedens, z którego mogą skorzystać rzecznicy praw lekarzy, gdy będą podejmowali się wystąpień w sprawach przeciwko mediom o niesłuszne szkalowanie lekarzy i lekarzy dentystów.

Od redakcji: Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny (22.02.2011 r.).


Gazeta Lekarska 2011-03 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
http://http://www.gazetalekarska.pl
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2011-04-21