Partnerami serwisu są:



 
Zmiany są potrzebne

Z Konstantym Radziwiłłem
ustępującym prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej
rozmawia Agnieszka Katrynicz


  • Jak pan ocenia wyniki wyborów na Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej?
    - Jestem zadowolony. To dobry wybór. I nie chodzi jedynie o stanowisko Prezesa, ale też członków NRL. Wyniki oznaczają, że wygrała koncepcja budowania na doświadczeniu i osiągnięciach poprzedników, a nie na ruinach tego, co zbudowali.
    Zmiany oczywiście nastąpią. Są one potrzebne i temu służy m.in. kadencyjność piastowania stanowisk w samorządzie.

  • Spodziewa się więc pan bardziej zmian ewolucyjnych niż rewolucyjnych?
    - Jako jeden z członków nowej Rady nie chciałbym występować przed szereg. Pozostawmy prawo do składania takich deklaracji nowemu Prezesowi. Będzie z pewnością inaczej. Ale, przynajmniej w mojej opinii, wynik wyborów oznacza, że osoby pracujące w poprzedniej kadencji, w tym także ja, nie mają się czego wstydzić. A wręcz mają prawo do dumy ze swoich osiągnięć. Nie ma też powodu, żeby odcinać się od wszystkiego, co było. Wspólnym wysiłkiem środowiska lekarskiego przez dwadzieścia lat udało się odbudować nasz samorząd. Ma silną pozycję zarówno w okręgach, jak i na szczeblu kraju. Robi wiele cennych i potrzebnych rzeczy. To trzeba to kontynuować. Źle by się stało, gdyby nie wykorzystać tego doświadczenia.
    Decyzje Krajowego Zjazdu potwierdzają, że pomimo potknięć i niedoskonałości możemy uznać bilans samorządu za dodatni.

  • Udzieliłby pan jakiejś koleżeńskiej rady nowemu prezesowi?
    - Nie. Jestem do jego dyspozycji. Jeśli będzie potrzebował pomocy czy rady i zwróci się o to do mnie, na pewno mu pomogę.

  • Został pan członkiem NRL uzyskując bardzo wysoki, drugi wynik, uznaje pan to za swoiste zadośćuczynienie za przegraną w wyborach na prezesa rady warszawskiej izby?
    - Nie sądzę, aby demokratyczne wybory można było tak traktować. Czasem przyjęcie ich wyniku bywa trudne, ale trzeba to jakoś przełknąć. Dobry wynik na Krajowym Zjeździe oczywiście mnie ucieszył. Traktuję go jako mocne pozytywne skwitowanie ośmiu lat mojego prezesowania. Jeszcze bardziej cieszę się, że pierwsze miejsce w wyborach do Naczelnej Rady Lekarskiej uzyskał Romuald Krajewski, że doceniono jego niezwykle odpowiedzialną postawę pokazującą, że nie bił się on o stołek, ale chodziło mu o dobro naszego samorządu.


    Gazeta Lekarska 2010-02 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
    Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

  • Wstecz  
    W górę ekranu  
    Copyright (c) 2005  
    Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
    Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
    Data utworzenia: 2010-02-14