Partnerami serwisu są:



 
Wśród nocnej ciszy...

Żadna scena z życia Chrystusa nie jest tak bliska zwyczajnemu ludzkiemu życiu jak właśnie scena Jego narodzin.

I żadne święto chrześcijańskie nie wkracza tak bezpośrednio do wszystkich mieszkań ludzkich jak właśnie święto Bożego Narodzenia. Boże Narodzenie to chyba najbardziej rodzinne ze wszystkich świąt. Włoskie przysłowie mówi: "Boże Narodzenie spędzaj zawsze ze swoimi. Wielkanoc, gdzie chcesz".

Nawet Bóg ma swoją rodzinę, staje się ludzki i bezbronny w te święta. Ułożony w żłobie przez Maryję i Józefa nic nie mówi a równocześnie przemawia do nas swoją słabością tak dobitnie jak nigdy.

Zwyczajem naszym, polskim, w uroczysty wieczór Wigilii w domu wytwarza się nastrój prawdziwie religijny. Początek tradycyjnej wieczerzy wigilijnej to jakby początek jakiegoś sakralnego prawie misterium rodzinnego. W podniosłym, poważnym nastroju skupiamy się wokół stołu, zapalamy światła na choince i zaczynamy się łamać opłatkiem. Zazwyczaj jesteśmy wszyscy razem. Rozbiegani po szpitalnych salach przez cały rok - w ten wieczór chcemy być razem, by przy stole wigilijnym przeżyć niepowtarzalne misterium wspólnoty rodzinnej, by przyjrzeć się w zamyśleniu tej prawdzie, że nie jesteśmy sami w życiu, że stanowimy rodzinę.

W migotliwym blasku choinkowych świateł rodzi się prawda wyjątkowa i przekonująca, że Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami.

Słowo-Syn było zawsze u Boga. Było Jego Słowem. Byli sobie bliscy jak matka i dziecko. Słowo było Bogiem. Wszystko się przez nie stało - świat, człowiek, życie...

Nie ma żadnego rozwodu pomiędzy niebem i ziemią, światem materialnym i duchowym. Są jak dwa płuca, dwie komory serca, stworzone przez tego samego Boga. Jeśli je rozdzielimy, świat ziemski skazany jest na obumieranie. Zadziwiające jak często świat medycyny, my, ludzie, próbujemy oddzielić od siebie te dwa wymiary. Dziś przybiera to formę praktycznego ateizmu: żyjemy tak, jakby Boga nie było. Za czasów Augustyna bardzo popularna stała się filozofia manicheizmu, która tłumaczyła cały istniejący świat jako zły. W świecie istnieje tylko tyle dobra, aby stało się pożywką dla zła. Życie ludzkie jest wchłaniane przez śmierć, świat obsuwa się w nicość i absurd.

Na przekór chaosowi tego świata Boże Narodzenie wyraźnie mówi do nas: Bóg Stwórca jest także Bogiem Zbawcą. Należymy do Niego, a On nie zapomina o swoim stworzeniu. Janowy hymn opisujący dramat Słowa odrzuconego przez swoich: Przyszedł do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Ale tym, którzy Go przyjęli dał moc, aby być wolnym od lęku, zniechęcenia i zmęczenia życiem i wszelkim kryzysem. Bóg, kosmiczny zwycięzca, wygrywa raz jeszcze, tym razem w walce o moje życie. Przychodzi do nas bogaty w Miłość. Przychodzi w pełnię problemów ludzkiego życia z ubogiej stajenki, aby wszyscy ludzie odczuwali swą przynależność do wielkiej rodziny ludzkiej. To właśnie mówi ludziom Bóg narodzony w Betlejem "wśród nocnej ciszy".

W taką noc powstała podobno znana kolęda Cicha noc, święta noc...

Oto w wigilijny wieczór w mieszkaniu biednego księdza, gdzieś w głębi Alp, zjawił się prosty góral z prośbą, aby kapłan pospieszył z namaszczeniem chorych do jego żony, która kończy życie - przy porodzie. Na świecie wiały wichry i szalały zamiecie, a oni szli przez góry i przełęcze, przedzierali się przez olbrzymie zaspy i głębokie śniegi, aż około północy dotarli do na wpół zasypanej śniegiem góralskiej chaty. Kiedy weszli, ujrzeli na łóżku młodą matkę z wyrazem szczęścia patrzącą na śpiące u jej piersi nowo narodzone dziecię. Gdy ów ksiądz powrócił do domu, utrwalił to zdarzenie w kolędzie - którą podobno tej jeszcze nocy napisał: Cicha noc, święta noc... Pokój niesie ludziom wszem. A u żłóbka Matka święta... Czuwa sama uśmiechnięta... Nad Dzieciątka snem...

Tak właśnie było. Na przyjście Zbawiciela czekały wszystkie wieki dziejów narodu wybranego. Takiego samego Zbawiciela, po ludzku wielkiego, szukamy.

Drodzy Lekarze, "Słudzy życia", niech Wasze życie rozjaśni się Słowem, które dał Bóg i słowami, które odnalazły nasze serca. To Słowo niesie tyle piękna, ono też dało nowy porządek światu. To Słowo odmieniło myślenie o bliskich i o samym sobie. Przyszło też do mojego życia. Życzę Wam z całego serca, niech Wasze życie rozjaśni się Słowem i aby Ono zamieszkało w Was i między Wami.

Warszawa, grudzień 2009

ks. Józef Jachimczak CM
krajowy duszpasterz służby zdrowia

W roku 2010 ukaże się książka ks. Józefa Jachimczaka zatytułowana "Słudzy życia". (Red.)


Gazeta Lekarska 2009-12 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2009-11-30