Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2009 Gazety Lekarskiej  Numer 2009-06  Lekarz nie powinien palić 

Z prof. Wojciechem Witkiewiczem, dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, prezesem Towarzystwa Chirurgów Polskich, ordynatorem Oddziału Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Onkologicznej rozmawia Agnieszka Katrynicz

  • Panie profesorze, jak pana zdrowie?
    - Dziękuję, dobrze


  • Kiedy ostatnio robił pan badania kontrolne?
    - Według zaleceń mojego lekarza, który opiekuje się mną już 3 lata, przeprowadziłem badania kontrolne 2 tygodnie temu.


  • Polacy dość niechętnie się badają, działania profilaktyczne nie mają masowego oddźwięku. Czy na tym tle lekarze wyróżniają się szczególną aktywnością?
    - Na pewno lekarze to grupa zawodowa bardzo świadoma potrzeb profilaktycznego badania się. Jednak tak jak i nasi pacjenci nie lubimy chodzić do lekarza, nawet gdy prywatnie dobrze go znamy. Jeszcze mniej chętnie poddajemy się różnego rodzaju testom czy badaniom diagnostycznym, zwłaszcza tym inwazyjnym. Badania opinii wykazują, że najczęstszym powodem, dla którego Polacy unikają badań profilaktycznych, jest przekonanie o tym, że są zdrowi. Z drugiej strony, boją się złych wieści na temat swojego zdrowia. Kiedy my, lekarze, poddajemy się badaniom, to tak jak nasi chorzy czujemy się często skrępowani, narażeni na ból czy inne nieprzyjemne doznania. Lęk lękiem, ale trzeba powiedzieć jasno - to właśnie, między innymi, dzięki badaniom profilaktycznym możemy sobie zagwarantować zdrowie i przedłużyć życie.


  • Jednocześnie są badania, które pokazują, że lekarze to jedna z tych grup zawodowych, obok pilotów i dziennikarzy, która jest najbardziej narażona na tzw. choroby cywilizacyjne, głównie te wynikające ze stresu.
    - Rzadko który lekarz pracuje w wymiarze tylko jednego etatu. Lekarze biorą dodatkowe dyżury w szpitalu, dorabiają w pogotowiu, przyjmują w kilku przychodniach. Rekordziści przyznają, że pracują ponad 120 godzin tygodniowo, oczywiście łącznie z weekendami. Brakuje czasu na wychowanie dzieci, kontakty towarzyskie, na hobby, relaks, rekreację i na zadbanie o swoje zdrowie. Do tego dochodzi jeszcze konieczność ciągłego dokształcania się na kursach, posiedzeniach naukowych, zapoznawania się z literaturą fachową. Organizm nie ma szans na odpoczynek pozwalający na regenerację fizyczną i psychiczną.
    Przewlekły stres i jego konsekwencje w postaci syndromu wypalenia zawodowego - nie omijają lekarzy żadnej specjalności. Duży stres obserwuje się zwłaszcza u lekarzy specjalności zabiegowych oraz w grupie lekarzy rozpoczynających pracę w zawodzie.
    Poruszył mnie raport Śląskiej Izby Lekarskiej, w którym przeanalizowano dane dotyczące 590 lekarzy, którzy zmarli w latach 2001-06. Ogłoszono, że śląski lekarz żyje trzy lata krócej od przeciętnego mężczyzny, a lekarka aż 11 lat krócej od przeciętnej kobiety. Zmarli w tym czasie lekarze mieli średnio 68,1 lat, a lekarki zaledwie 67,8 lat. Tymczasem średnia długość życia podawana przez Główny Urząd Statystyczny to dla mężczyzn prawie 71 lat, a dla kobiet niemal 80.
    Pomimo tego, że przedstawiciel GUS-u przekonuje, iż nigdzie na świecie nie opracowano dotąd metody dla obliczenia średniej długości życia poszczególnych grup zawodowych, to nie są to dla mnie dane optymistyczne.


  • To rzeczywiście przerażające dane. W dodatku coraz częściej mówi się o epidemii chorób cywilizacyjnych, statystyki zachorowań wciąż rosną - z czego to wynika?
    - Choroby cywilizacyjne to schorzenia związane z negatywnymi skutkami życia w warunkach wysoko rozwiniętej cywilizacji. Zaliczamy do nich m.in.: nadciśnienie tętnicze, chorobę niedokrwienną serca, udar mózgu, nowotwory, cukrzycę, osteoporozę, POChP (Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc), choroby alergiczne oraz liczne zaburzenia i choroby psychiczne, a także choroby wynikające z zanieczyszczenia środowiska. Czynniki sprzyjające rozwojowi chorób to przede wszystkim: siedzący tryb życia, nieprawidłowa dieta obfitująca w tłuszcze zwierzęce i cukry proste, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu oraz wysoki poziom stresu.
    W związku z tym, że wiemy, jakie są główne przyczyny chorób cywilizacyjnych, rosnące statystyki zachorowań są związane z niestosowaniem się do zasad profilaktyki - niewykonywaniem badań diagnostycznych, nieakceptowaniem konieczności eliminacji czynników ryzyka, ignorowaniem wczesnych objawów chorób, ale z drugiej strony również z powodu przedłużenia życia ludzi, co także przecież podarowała nam cywilizacja.
    Dane z wieloośrodkowego ogólnopolskiego badania stanu zdrowia ludności - WOBASZ, zrealizowanego w ramach programu Ministerstwa Zdrowia, Polkard 2003-05 mówią same za siebie - 42 % mężczyzn i 25 % kobiet w Polsce pali papierosy; na nadwagę i otyłość (BMI [Body Mass Index] >= 25) cierpi 61,6 % panów i 50,3 % pań w naszym kraju, a mała aktywność fizyczna charakteryzuje ponad 50 proc. dorosłych Polaków.


  • Co zrobić, by lekarze jednak zechcieli sami zadbać o swoje zdrowie?
    - Myślę, że moi koledzy wiedzą, iż "lepiej zapobiegać niż leczyć". Wiemy, że aby dbać o swoje zdrowie, musimy konsekwentnie przestrzegać kilku podstawowych zasad dobrego stylu życia: właściwego odżywiania, aktywności ruchowej czy umiejętności reagowania na stres.
    Obok wypełniania administracyjnego obowiązku pracownika do okresowych badań kontrolnych my, lekarze, musimy sami sobie dawać dobry przykład i wspierać się w stosowaniu profilaktyki zdrowotnej. Sam nie palę papierosów. Jestem przeciwnikiem palenia zwłaszcza przez lekarzy. Uważam, że powinniśmy dawać dobry przykład swoim chorym. Staram się stosować zdrową dietę. Przeznaczam na umiarkowany wysiłek fizyczny przynajmniej 30 minut przez większość dni w tygodniu. Kiedy tylko mogę, zostawiam samochód i spaceruję. Namawiam do tego również swoich asystentów. Wydzieliłem na terenie szpitala specjalne pomieszczenie dla pracowników dojeżdżających do pracy na rowerach. Staram się również nie korzystać z windy i pokonywać piętra szpitalne piechotą. Regularnie się badam. Okresowo oznaczam m.in. lipidogram, stężenie cukru we krwi. Wykonuję pomiary ciśnienia krwi.
    Oczywiście najtrudniejszą dla mnie sprawą, jako praktykującego chirurga oraz zarządzającego dużą placówką medyczną, jest unikanie stresu. A wiem, że długotrwały stres osłabia układ odpornościowy, przyspiesza rozwój choroby niedokrwiennej serca. Coraz szybsze tempo życia sprawia, że stresujemy się byle czym i nie potrafimy tego odreagować. Mając kilka dni urlopu możemy się odprężyć. Na trwałą poprawę stanu zdrowia musimy poświęcić dwa tygodnie.
    Za bardzo dobry pomysł uważam inicjatywę samorządu lekarskiego "Koleżanko, Kolego, jak zdrowie?". Mam nadzieję, że za pośrednictwem docierającej do wszystkich lekarzy "Gazety Lekarskiej" inicjatywa ta zyska wielu zwolenników i pozytywnie wpłynie na nasze zdrowie.


  • Pewnie zdarzało się panu w swojej karierze leczyć pacjentów-lekarzy. Czy są to "lepsi", bo bardziej świadomi pacjenci czy też jest wręcz przeciwnie - nie chcą słuchać zaleceń, bo uważają, że wiedzą lepiej?
    - Staram się jednakowo traktować pacjentów, niezależnie od ich profesji - z szacunkiem, uczciwie, solidnie - i tak samo wysokie wymagania jak sobie, stawiam innym lekarzom jako pacjent. Sam byłem i jestem pacjentem. Przyjmuję to z wielką pokorą, ale także z pożytkiem dla siebie. Uważam, że doświadczenie bycia pacjentem było mi bardzo potrzebne. Pozwoliło na lepsze zrozumienie moich chorych i rozwinęło mnie jako człowieka i lekarza.
    Zawsze szczególnie traktuję chorego kolegę-lekarza. Nauczyłem się tego od moich nauczycieli zawodu. Oni wpajali nam - młodym adeptom sztuki - szacunek do siebie nawzajem.
    W praktyce staram się leczyć każdego pacjenta tak, jak sam chciałbym być leczony. Jako chirurg staram się zawsze stworzyć na linii lekarz - pacjent zaufanie. Bo zaufanie to połowa sukcesu. Wszechstronnie przedstawiam koledze/koleżance etapy zabiegu, zagrożenia, przewidywane wyniki. Moje doświadczenia z pacjentami-lekarzami wspominam bardzo dobrze. Jednak lekarz-pacjent to często trudny pacjent. Dużo wie, czasem dyskutuje z proponowaną diagnostyką i leczeniem.
    Jestem pewien, że koleżankom/kolegom, a także ich najbliższym rodzinom należy się bezwzględne uprzywilejowanie i bezinteresowna pomoc jako pacjentom, myślę, że to ważny element naszego zawodu, który powinien być szczególnie doceniany i podtrzymywany.


  • Gazeta Lekarska 2009-06 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
    Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

    Wstecz  
    W górę ekranu  
    Copyright (c) 2005  
    Korespondencja: lekarska@gazeta.pl  
    Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
    Data utworzenia: 2009-06-09