|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2009 Gazety Lekarskiej Numer 2009-04 Okiem Prezesa
Szesnastego lutego zmarł jeden z nestorów polskiej medycyny, profesor Edward Rużyłło. Wspaniały lekarz, zaangażowany Polak, żołnierz polskiej armii na Zachodzie, nauczyciel pokoleń lekarzy, dobry człowiek. Dożywając prawie stu lat służył nam niespotykanym doświadczeniem czasu budowania II Rzeczypospolitej, walki o niepodległość, odbudowy Polski po II wojnie światowej i zmiennych kolei losów polskiej medycyny i ochrony zdrowia w tych tak różnych epokach. W ostatnim roku swojego życia podjął inicjatywę, dzięki której powstała Konferencja Prezesów Towarzystw Lekarskich będąca forum najważniejszych przedstawicieli polskiej medycyny i samorządu lekarskiego. Szkoda, że już nie usłyszymy jego pouczeń wygłaszanych cichym, ale zdecydowanym głosem.Ósmego marca odszedł profesor Zbigniew Religa, jeden z największych luminarzy polskiej medycyny XX w. Wielki lekarz, gorący przyjaciel chorych, niezależny człowiek, polityk. Wielki, to nie znaczy święty. Każdy ma swoje wady i Pan Profesor też je miał. Ale niewielu ma jego odwagę mówienia w oczy rzeczy niepopularnych. Nam, lekarzom, przypominał wielokrotnie, choć nie zawsze przyjmowany z entuzjazmem, o podstawowych zasadach naszego zawodu. Dobro chorego stawiał, jak nakazuje Kodeks Etyki Lekarskiej, na pierwszym miejscu. Niewielu miał bliskich przyjaciół, ale ci skoczyliby za nim w ogień. Jego wkład w rozwój polskiej medycyny jest nie do przecenienia. Dzięki swojej bezkompromisowości w obronie chorych oraz umiejętności zjednywania sobie sympatii mediów i społeczeństwa realizował projekty dające szansę na życie wielu śmiertelnie chorym. Sam do niedawna jeszcze operował. Do polityki poszedł nie po zaszczyty; miał je przecież już za sobą. Chciał i na tym polu walczyć o rozwiązania najlepsze dla chorych. Będąc z przekonania liberałem zawsze jednak podkreślał, że prawidła wolnego rynku nie mogą zastąpić państwa w zapewnianiu opieki zdrowotnej najsłabszym grupom społecznym. Po jego odejściu nic nie wypełni miejsca, które zajmował w polskiej medycynie i polityce. Siedemnastego lutego runął na ziemię śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zmierzający na miejsce katastrofy drogowej pod Wrocławiem. Na miejscu zginęli pilot i ratownik. Dr Andrzej Nabzdyk, który z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala, żyje. Wraca do domu, ale będzie wymagał długiej i niestety w naszych warunkach prawdopodobnie kosztownej rehabilitacji. Wielu kolegów już pospieszyło z pomocą. Każdy, kto chciałby pomóc, może dokonać wpłaty na konto Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Lokalnych AS w Sobótce, ul. św. Jakuba 3 (z dopiskiem na leczenie i rehabilitację lekarza Andrzeja Nabzdyka): NRB 93 9574 1015 2003 0200 0884 0101. Zbliżają się Święta Wielkiej Nocy. Okres przed nimi to czas namysłu i przemiany. Niech smutne i dramatyczne wydarzenia ostatnich tygodni pomogą nam zastanowić się nad tym, co najważniejsze. Najbliższym zmarłych życzę pocieszenia. Wszystkim życzę przeżycia w czasie Świąt tej najprawdziwszej Radości, a także szczęśliwych chwil odpoczynku wśród najbliższych. Konstanty Radziwiłł Gazeta Lekarska 2009-04 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2009-03-30