Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2008 Gazety Lekarskiej  Numer 2008-12  Kontrakty na przyszły rok zagrożone! 

Dyrektorzy kujawsko-pomorskich szpitali grożą, że nie podpiszą umów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Powodem jest wycena przez płatnika punktu rozliczeniowego na poziomie 51 zł.

To zbyt niska stawka - twierdzą. - Minimalna wartość punktu nie powinna być niższa niż 54 zł, by lecznice mogły funkcjonować na tym samym poziomie jak do tej pory, tym bardziej, że tak jest w innych regionach kraju. Na spotkaniu zorganizowanym 20 listopada przez Bydgoską Izbę Lekarską przyjęli wspólne stanowisko w tej sprawie.
Od przyszłego roku środki finansowe przeznaczone na wzrost wynagrodzeń pracowników zakładów opieki zdrowotnej będą przekazywane świadczeniodawcom przez NFZ łącznie z kwotą pokrywającą koszty procedur medycznych - co nakazuje ustawa z 22 lipca 2006 r., przez niektórych nazywana "wedlowską". Dotychczas, czyli przez ostatnie dwa lata, zgodnie z przywołanym aktem prawnym, pieniądze na podwyżki "szły" z Funduszu oddzielnym strumieniem. Teraz środki na leczenie i wynagrodzenia trafią do jednego worka pt. kontrakt. Rekompensując zmianę płatnik wprawdzie podniósł cenę punktu o 3 zł: z 48 do 51 zł, ale - jak twierdzą szefowie placówek medycznych - to za mało, by starczyło i na leczenie, i na podwyżki. Szacują, że dla lecznic oznacza to co najmniej kilkunastoprocentowe straty. Szefowie placówek żądają od 54 do 68 zł za punkt.
"Stawka 51 zł za punkt zadłuży szpitale i w żaden sposób nie zgadza się z dotychczasowym budżetem, spływającym do tej pory dwoma strumieniami - mówią, rachując, że powinna wynosić minimum 54 zł. - Jeżeli Fundusz jej nie podniesie, mamy w perspektywie: spadek wynagrodzeń, zwolnienia pracowników i ograniczenia przyjęć pacjentów." "W naszym przypadku oferta Funduszu będzie skutkowała obniżeniem płac lekarzom i pielęgniarkom o ok. 13 proc. - szacuje Krzysztof Motyl, dyrektor ds. medycznych bydgoskiego Szpitala Miejskiego. - Nie mamy innego sposobu na obniżenie kosztów." "Grożą nam protesty pracowników w styczniu i zamykanie szpitalnych oddziałów, bo nie będzie nas stać na podwyżki. Jest pan na to przygotowany?" - ostrzegał Rafała Bruskiego, wojewodę kujawsko-pomorskiego Marek Nowak, dyrektor szpitala w Grudziądzu.
"NFZ uważa, że zrekompensujemy sobie deficyt przyjmując większą liczbę pacjentów, ale to nie takie proste. Musielibyśmy np. zatrudnić więcej lekarzy, a to oznacza znowu większe koszty" - uważają dyrektorzy, nazywając ustawę kolejnym 203. Inny problem ma Wojewódzki Szpital Zakaźny z Bydgoszczy. "Rozliczając się w JGP, przy wykonywaniu tej samej liczby procedur, nie jesteśmy w stanie nawet zrealizować kontraktu, a Fundusz proponuje nam jeszcze jego zwiększenie" - mówiła Małgorzata Pawłowska, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala.
Fundusz uważa, że dyrektorzy racji nie mają, bo środki przeznaczone na kontrakty 2009 nie będą niższe niż wartości ich kontraktów na dzień 1 stycznia 2008 r. z dodatkowymi środkami finansowymi, przekazywanymi na wzrost wynagrodzeń. "Wielkość środków finansowych przeznaczona na leczenie szpitalne w 2009 r. jest wyższa w stosunku do planu na 1 stycznia 2008 r. o ponad 28 % (1 mld 324 mln zł), natomiast w stosunku do bieżącego budżetu o prawie 4%" (tabela - dane NFZ) - informuje Barbara Nawrocka, rzeczniczka kujawsko-pomorskiego OW NFZ. I dodaje: "Kwota, jaką szpitale mają otrzymać w roku przyszłym, stanowi prawie 48% pieniędzy (ponad 2 mld 764 mln zł) planowanych na zabezpieczenie wszystkich rodzajów świadczeń."
NFZ nie zamierza płacić szpitalom więcej niż 51 zł za punkt. "Uważamy, że ta kwota jest wystarczająca. Rozliczenie procedur w JGP spowodowało, że za tę samą procedurę, hospitalizację płacimy znacznie więcej niż wcześniej. Dyrektorzy muszą więc dokładnie zapoznać się z naszą ofertą, przeanalizować wysokość całego budżetu szpitala na przyszły rok. Proste porównanie wartości punktowych jest w tym przypadku nieobiektywne" - mówi Wiesław Kiełbasiński, dyrektor OW NFZ i uspokaja, że szpitale w 2009 r. nie stracą, a dyrektorzy nie będą wcale musieli obniżać wynagrodzeń pracownikom. I jeszcze jeden powód, dla którego NFZ nie chce dyrektorom zapłacić więcej za punkt rozliczeniowy: "Aby zabezpieczyć leczenie pacjentów w liczbie nie mniejszej niż w roku bieżącym, cena punktu rozliczeniowego w JGP nie może być wyższa niż 51 zł - informuje Barbara Nawrocka. - Zwiększenie jej tylko o 1 zł spowoduje, że szpitale będą mogły przyjąć 8000 mniej pacjentów niż w roku 2008."
NFZ musi podpisać kontrakty ze szpitalami w naszym regionie do końca grudnia 2008 r. Wszystko wskazuje więc na to, że czeka nas gorąca końcówka roku.

Agnieszka Banach


Gazeta Lekarska 2008-12 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2008-12-17