|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2008 Gazety Lekarskiej Numer 2008-12 Chrystus znów się rodzi
Pytanie postawione przez jedną z gazet francuskich:
"Co to za człowiek, który umarł 2008 lat temu, a żyje po dziś dzień?" Czy uświadamiamy sobie jasno, że Jezus Chrystus jest najwspanialszą rzeczywistością, wpisaną raz na zawsze w historię świata i w osobistą historię każdego z nas? Ewangelista napisze: Słowo stało się Ciałem... Rodzi się On Chrystus, ustawicznie i na nowo. Przyszedł na ziemię tamtej betlejemskiej nocy, chce być z ludźmi po wszystkie dni, aż do skończenia czasów. Dziś nad brzegami Wisły rozkwita bujnie cywilizowane życie, wtórują im dzwony i organy z tysięcy wypełnionych kościołów śpiewających Gloria in excelsis Deo. W życie miast i wsi naszego kraju wplecione jest błogosławieństwo owej pierwszej cudownej nocy Bożego Narodzenia. I wszystko, na co spoglądają nasze oczy: szkoły, gdzie uczą nas pracowitości, kościoły, gdzie uczą nas uczciwości, szpitale, gdzie człowiek uczy się poświęcenia - to wszystko jest dziełem Chrystusa i Chrystusowej chrześcijańskiej cywilizacji, chrześcijańskiej kultury. A rozpoczęła się ta chrześcijańska kultura 2008 lat temu, właśnie w noc Bożego Narodzenia. To było to drugie stworzenie świata kultury i cywilizacji, którą żyjemy, którą oddychamy na każdy dzień. I dlatego od tej chwili rachujemy czas, rachujemy lata naszej kultury. Kultura chrześcijańska to jest kultura miłości. Znajdziecie Dzieciątko położone w żłobie. Któżby uwierzył, że Chrystus przyjdzie w ten sposób? Raczej spodziewalibyśmy się, że przyjdzie wśród błyskawic i grzmotów. Ale Chrystus chciał zaznaczyć, że nie grzmoty i pioruny są największą potęgą, ale miłość i łagodny śpiew aniołów, Bogu chwała, a ludziom pokój. Bóg stał się słabym dzieckiem: oto tym cudem największej miłości rozpoczęła swoje dzieło chrześcijańska kultura. I wszystko, co dało światu chrześcijaństwo, znaczone jest miłością. Dało nam chrześcijaństwo wspaniałe świątynie, których piękno ściąga rzesze ciekawych nawet z odległych krajów. Dało nam chrześcijaństwo szpitale - oto jest miłość dla człowieka cierpiącego. Dało nam chrześcijaństwo takie dzieła jak domy opieki, sierocińce, zakłady dla starców, hospicja - to wszystko z miłości dla człowieka. Dało nam chrześcijaństwo szkoły i uniwersytety - oto jest miłość człowieka błądzącego. Tę miłość głosili aniołowie betlejemscy. Dla tej miłości apostołowie i męczennicy dali się żywcem ze skóry odzierać. Dla tej miłości szeregi misjonarzy z krzyżem w ręku przedzierały się przez puszcze Senegalu, by nieść ratunek trędowatym. Dla tej miłości tysiące zakonnic stargały swoje siły w salach szpitalnych. Dla tej miłości Ojciec Damian, Ojciec Kolbe - chociaż nie proszeni - życie oddali za drugich. Dla tej miłości miliony żon dochowało wierności, miliony panien czystości, miliony mężów i ojców uczciwości. Dla tej miłości lek. med. Błogosławiona Beretta Molla świadoma, że - przy czwartej ciąży - konieczna jest operacja chirurgiczna włókniaka macicy, ponosi świadomą ofiarę własnego życia dla ratowania swojego dziecka. Dla tej miłości Aleksandra Gabrysiak z Elbląga, nazywana przez swoich pacjentów i podopiecznych "Doktor Olą", ratowała życie nie narodzonych, oddała się służbie chorym, uzależnionym od nałogów, samotnym matkom, więźniom. Doktor Ola i jej 19-letnia córka została zamordowana przez więźnia, któremu pomagała. Dla tej miłości cierpią i giną tysiące naszych braci i sióstr, chrześcijan prześladowanych i mordowanych obecnie w Indiach. Chociaż współcześnie ateiści prowadzą wielką kampanię w New Jersey, reklamują świat bez Boga i zamierzają uświadomić ludziom, że życie bez Boga jest lepsze i przeznaczają na tę propagandę tysiące dolarów - to jednak powrót do Tajemnicy betlejemskiej nocy i przeżywanie jej na nowo, nawet w największych dramatach, będzie ciągle świadczyć o obecności Chrystusa wśród nas. Jeżeli powiesz, że to jest głupstwo, że to jest nieproduktywny idealizm, to znaczy, żeś sam nigdy nie był wiernym ani uczciwym. Oto jest chrześcijańska kultura, kultura miłości, kultura nocy Bożego Narodzenia. Kultura słabego Dziecka złożonego w żłobie. Kultura zbudowana na fundamencie Betlejemskiego Żłóbka. Oczywiście nieraz się słyszy, że chrześcijaństwo nie zdołało wychować człowieka, że wciąż kłótnie, nienawiść, wojny. To niezupełnie jest prawdą. Chrześcijaństwo nie zdołało zmienić człowieka, ale chrześcijaństwo zdołało wszczepić w serca ludzkie pojęcie dobra i zła. I marnie wyglądałaby dzisiaj tak bardzo zachwalana etyka świecka, etyka niezależna, gdyby nie bazowała na gruncie tego, co chrześcijaństwo przez ponad dwa tysiące lat zaszczepiło w sercu człowieka. Ale też jedno trzeba sobie jasno powiedzieć: jeżeli nie ma kultury duszy - to znaczy, że nie ma jej w ogóle. I wszystko, co człowiek stworzy, aby było trwałe i naprawdę służyło ludzkości, musi wypływać z głębi, z duszy człowieka. Kultura to nie są domy ze szkła, rakiety, to nie zewnętrzny szlif i elegancja. Pod najelegantszą postacią może się ukrywać zło i ludzka nędza. Kultura - to przede wszystkim ogłada duszy. To ukształtowanie duszy na wzór betlejemskiego Dzieciątka, a więc dobroć, łagodność, cierpliwość wobec pacjentów - to jest chrześcijańska kultura duszy. Oby każdy z nas, przeżywając całym sercem tajemnicę Bożego Narodzenia, pomnożył się w miłości. Aby w ten sposób człowiek stał się godnym spadkobiercą idei Bożego Narodzenia. A wtenczas te cudowne narodziny spełnią swoją świętą misję z nieba wziętą: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi ludziom pokój Grudzień 2008 ks. Józef Jachimczak CM krajowy duszpasterz służby zdrowia Gazeta Lekarska 2008-12 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: lekarska@gazeta.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2008-12-17