|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2008 Gazety Lekarskiej Numer 2008-12 Rozporządzenie o reklamie leków - Szkodliwy precedens
Urzędnicy Ministerstwa Zdrowia postanowili ograniczyć kontakty lekarzy z przedstawicielami medycznymi, gdyż - w ich przekonaniu - przeszkadzają one w przyjmowaniu pacjentów.
Na drzwiach wielu gabinetów lekarskich w publicznej służbie zdrowia pojawiły się już informacje o tym, choć rozporządzenie dopiero ledwo co powstaje. Rozporządzenie w sprawie reklamy produktów leczniczych jest napisane na kolanie. To szkodliwy precedens, fatalna praktyka, niestety wciąż atrakcyjna dla rządzących - irytuje się Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, reprezentujący ponad 6 tys. firm, zatrudniających przeszło dwa miliony pracowników, głównie w sektorze prywatnym. Rozporządzenie trafiło już do konsultacji zewnętrznych. Nie uwzględniono w nim jednak zdecydowanej większości proponowanych zmian. Niepokoi bardzo szybki tryb wprowadzenia rozporządzenia w życie. Zdaniem Konfederacji funkcjonujące do tej pory uregulowania dobrze sprawdzały się w praktyce, a zmiany wkraczają w obszary, które powinny być regulowane wyłącznie na drodze ustawowej. Zgodnie z prawnymi normami europejskimi wszelkie ograniczenia muszą służyć zdrowiu publicznemu - wyjaśnia Marek Świerczyński, ekspert Konfederacji. Brak precyzji doprowadzi do paradoksalnej sytuacji, w której nawet przy najlepszych intencjach podmiotów, których rozporządzenie dotyczy, nie będzie ono możliwe do stosowania w praktyce. Przykładem może być § 15 proponowanego rozporządzenia, dotyczący wizyt przedstawicieli firm medycznych u lekarzy. W ust. 2 tego paragrafu rozporządzenie mówi: Termin spotkania, o którym mowa w ust. 1, ustala się po godzinach pracy osób uprawnionych do wystawiania recept., zaś ust. 3 określa, że Zgodę na spotkanie uzyskuje przedstawiciel handlowy lub medyczny od kierownika jednostki. Zapisy te są niejasne - począwszy od trudności zdefiniowania czasu "po godzinach pracy", poprzez brak sprecyzowania formy, w jakiej firmy farmaceutyczne miałyby uzyskiwać zgodę kierownika na wizytę przedstawicieli (telefonicznie, ustnie, pisemnie?). Przed każdym spotkaniem czy z góry na wszystkie spotkania w ciągu roku? itd.), aż po absolutnie niejasne określenie czasu i formuły, w jakich lekarz miałby spotykać się z przedstawicielem medycznym. W najgorszym razie przepis ten może wpływać negatywnie na relacje lekarzy z przedstawicielami medycznymi czy prowadzić do naruszeń prawa. Nie wiadomo też właściwie, po co miałaby być udzielana zgoda przełożonego na spotkanie, które miałoby się wszakże odbyć... po godzinach pracy, np. w domu czy restauracji. Nowe regulacje wprowadzają nakaz ingerowania przez przełożonego w sferę prywatności i wolności lekarza jako pracownika, a to jest niezgodne z konstytucyjnie gwarantowanymi swobodami obywatelskimi - czytamy w liście KPP do minister zdrowia Ewy Kopacz. Zakaz wizyt przedstawicieli uderzy także w rynek pracy - w ciągu dwóch tygodni utrzymywanie 20 tysięcy pracowników przez firmy farmaceutyczne stanie się bezcelowe - zauważa Paulina Kieszkowska-Knapik, ekspert KPP. Rozporządzenie uniemożliwi reklamę porównawczą preparatów medycznych. Po co zatem wprowadzać dodatkowe przepisy, które swą surowością zmierzają do absurdu? Legislacyjną fuszerkę można próbować usprawiedliwić najlepszymi intencjami: troską o pacjentów i lekarzy, chęcią zapewnienia przejrzystych relacji w ochronie zdrowia czy wolą poszukiwania jak najlepszych rozwiązań. Ministerstwo może chciało jak najlepiej, ale wyszło jak zwykle - komentuje Andrzej Malinowski. Marek Stankiewicz Gazeta Lekarska 2008-12 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2008-12-17