|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2007 Gazety Lekarskiej Numer 2007-10 Transplantologia wstaje po nokaucie
W Polsce w styczniu 2007 nerki przeszczepiono 76 pacjentom, a w kwietniu, w atmosferze wręcz wrogiej transplantologii, zdrowy narząd otrzymały zaledwie 34 osoby. W sierpniu liczba leczonych transplantologicznie była już wyższa - przeszczepu doczekało się 43 chorych.
"Odnotowujemy nieco większą liczbę zgłoszeń i rozpoznań śmierci mózgu, a także przeszczepień - mówi prof. Zbigniew Włodarczyk, kierownik Kliniki Transplantologii i Chirurgii Ogólnej CM UMK - Ciągle nie jest to jednak znaczący wzrost." Jeszcze w marcu w bydgoskiej Klinice przeszczepiono tylko 2 nerki. W sierpniu, już po tym jak transplantologia zeszła z pierwszych stron gazet, odnotowano niewielki wzrost - narząd otrzymało 8 osób. Ciągle mniejsza liczba pobrań narządów, a co za tym idzie mniejsza liczba przeszczepień, to efekt medialnej nagonki, stworzonej na początku roku wokół tej dziedziny medycyny. "Mam nadzieję, że liczba przeszczepień stopniowo będzie rosła - mówi pełen wiary profesor Włodarczyk. - Atmosfera wokół transplantologii robi się znowu normalna, lepsza." Sytuację osób czekających na nowy narząd mogą poprawić obowiązujące od niedawna nowe wytyczne dotyczące rozpoznawania śmierci mózgu. Dotychczasowe nie pozwalały na użycie badania obrazowego, jako zastępczego do badań klinicznych. "Teraz badanie obrazowe daje uprawnienia do stwierdzenia śmierci mózgu i orzeczenia zgonu, gdy nie można wykonać obowiązkowych prób klinicznych - mówi Zbigniew Włodarczyk. - W tej chwili wytyczne dopuszczają np. zastosowanie badania przepływu mózgowego, podczas gdy do tej pory bazowano na rozpoznaniu śmierci pnia mózgu, badając jedynie odruchy pniowe. Zdarzało się, że nawet w przypadku ewidentnej śmierci mózgu - gdy linia EEG była zerowa, badania angiograficzne pokazywały brak przepływu mózgowego, a nie można było zrobić wszystkich badań pniowych, bo np. gałki oczne były zniszczone i nie można było ocenić źrenic - przepisy nie pozwalały na stwierdzenie śmierci mózgu." W wielu krajach świata całością procesu koordynacji pobrania i przeszczepienia narządów i tkanek kieruje koordynator przeszczepiania. Tak jest np. w Hiszpanii, jedynym państwie europejskim, gdzie od lat pozycja koordynatora pobierania i przeszczepiania narządów ma swoje umocowanie w przepisach prawnych. Trzeba dodać, że w tym kraju liczba narządów pobieranych na 1 milion ludności jest najwyższa na świecie. W bydgoskiej klinice takie stanowisko już istnieje, ale dopiero od września br. koordynator pracuje w ramach stałego, pełnego etatu. Oprócz sprawowania pieczy nad organizacją pobierania i przeszczepiania narządów od zmarłych do jej zadań należeć będzie m.in. kontakt z mediami, prowadzenie akcji edukacyjnych i szkoleniowych dla personelu medycznego oddziałów szpitalnych kujawsko-pomorskiego, ale także społeczności lokalnej. Na przeszczepienie nerki w Polsce czeka 1600 osób, w regionie kujawsko-pomorskim jest ich około 100. Jeszcze niedawno dane kliniczne chorego oczekującego na przeszczep były wysyłane do Warszawy, tam je rozpatrywano i ewentualnie rejestrowano na Krajowej Liście Oczekujących na Przeszczep. Taka procedura niepotrzebnie przedłużała czas oczekiwania chorego na nowy narząd. Teraz kwalifikacji chorych dokonują zespoły złożone z nefrologów i chirurgów transplantologów w 11 ośrodkach transplantacyjnych w Polsce. Specjaliści pracujący w tzw. Regionalnych Ośrodkach Kwalifikujących do Przeszczepiania na bieżąco weryfikują i kwalifikują chorych do przeszczepienia, a dzięki nowemu programowi komputerowemu dane chorego zakwalifikowanego do zabiegu od razu pojawiają się na Krajowej Liście Oczekujących. Agnieszka Banach Gazeta Lekarska 2007-10 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-10-11