|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2007 Gazety Lekarskiej Numer 2007-10 Proces o pomówienie środowiska lekarskiego - Lekarzu, możesz wygrać!
Jak długo izba lekarska ma godzić się na poniżanie lekarzy w środkach masowego komunikowania? Czy samorząd może wystąpić do sądu w obronie całego środowiska lekarskiego? Czy istnieją szanse, aby samorząd lekarski wygrał taką sprawę?
Trwający prawie trzy lata i zakończony w połowie września br. proces przed Sądem Rejonowym w Katowicach pokazał, że samorząd może walczyć w obronie dobrego imienia wszystkich lekarzy i może wygrać. Pozew wystosowany z oskarżenia prywatnego przez Macieja Hamankiewicza, przewodniczącego Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach, był pierwszą sprawą w Polsce założoną przez izbę lekarską dotyczącą pomówienia całego środowiska lekarskiego. Jej rozpoczęcie wymagało obecności na wszystkich rozprawach, składania kolejnych wniosków dowodowych, powoływania świadków, gromadzenia dokumentacji. Wyrok zapadł 17 września br. Sąd uznał Kazimierza Piotrowicza za winnego, orzekając karę jednego roku pozbawienia wolności z zawieszeniem na trzy lata. Zasądzono także grzywnę oraz przeprosiny dla całego środowiska lekarskiego, m.in. na łamach ogólnopolskich gazet. Wyrok ma zostać podany do publicznej wiadomości. Nie jest prawomocny. Sprawa wytoczona została w 2004 r., kiedy to znany z produkcji wkładek do butów oraz ubiegania się o urząd prezydenta RP Kazimierz Piotrowicz opublikował na łamach wydawanego przez siebie periodyku stwierdzenia godzące - zdaniem izby - w dobre imię lekarzy. Gazetę wydał jako prezes Międzynarodowego Instytutu Zdrowia "Piokal" w Gliwicach oraz Stowarzyszenia "Siła życia". Głównym celem Instytutu było przyjmowanie ludzi chętnych do leżenia na bioenergo-elektromagneto-fotono-termodynamicznym łóżku, co - jego zdaniem - leczyło wszystkie schorzenia. Na nic zdawały się zgłoszenia samorządu lekarskiego w prokuraturze, że Kazimierz Piotrowicz zajmuje się leczeniem, a nie posiada do tego uprawnień. Wydawana przez K. Piotrowicza gazeta miała dotrzeć do jak najszerszej grupy ludzi, była więc rozsyłana jako dodatek do pism jak "Rzeczpospolita", "Gazeta Prawna" czy "Polityka". Kolportowano ją w szpitalach, klinikach, na dworcach, parkingach, skrzyżowaniach dróg. Do samorządu zgłaszali się oburzeni lekarze, pacjenci, kierownicy klinik ośrodków całej Polski. Z gazety każdy mógł się dowiedzieć, że "każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk", że "lekarze dokonują na ludziach różnych doświadczeń", "doprowadzą ich do drastycznych, nieodwracalnych zmian patologicznych i ogromnego bólu", "proponują eutanazję", "węszą biznes", "wysysają pieniądze" i "przeprowadzają chorobę w stan przewlekły lub nieodwracalny". W gazecie pojawiły się również stwierdzenia pod adresem izb lekarskich. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej to "wielki koronny strażnik biznesu mający władzę niemal równą władzy Nerona", a samorządowcy na Śląsku to "gwardia pretorianów" i "szczwane lisy o podstępnych łbach". Zdaniem sądu Kazimierz Piotrowicz zamieszczając te treści działał świadomie, mając na celu poniżenie środowiska lekarskiego w opinii publicznej i narażenie na utratę zaufania. Nie działał w obronie interesu społecznego, co więcej, naruszył godność zawodu, który ma być źródłem zaufania publicznego. Redakcja jednego z pism, w którym zamieszczono gazetę Kazimierza Piotrowicza, przeprosiła za błąd i przyznała, że był to "wypadek przy pracy", który spowodował narażenie na śmieszność i podważenie wiarygodności środowiska medycznego. Dyrektor jednego ze znanych ośrodków medycznych podziękował przewodniczącemu za odwagę i uczciwość. Takie słowa rzadko udaje się izbie lekarskiej usłyszeć. Byle coraz częściej. Katarzyna Strzałkowska Gazeta Lekarska 2007-10 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-10-11