Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2007 Gazety Lekarskiej  Numer 2007-09  Kosmogonia nowotworów według Lema 


Zastanawia nas jak powstał świat, w którym żyjemy - makrokosmos. Swoją uwagę kierujemy też na życie pojedynczych komórek, które w wyniku mutacji przechodzą transformację złośliwą i rozrastają się w nowotworowe klony. Pojawiają się pytania, które dotyczą owego mikrokosmosu, jakim jest pojedyncza komórka czy tkanka. Kosmogonia to historia powstania świata. Czy nowotwory też mają swoją kosmogonię podobnie jak ludzie? Na to pytanie starał się odpowiedzieć student ostatniego roku medycyny UJ Stanisław Lem, późniejszy klasyk literatury science fiction. Owocem jego poszukiwań była publikacja artykułu pt. "Etiologia nowotworów", która ukazała się w "Polskim Tygodniku Lekarskim" w 1947 r., a więc dokładnie 60 lat temu.
Trudno jest oddać naturę rzeczy nie w pełni poznanych za pomocą środków wyrazu, którymi aktualnie dysponujemy szczególnie, gdy jesteśmy ograniczeni niedostatkami wiedzy na temat tak złożonego zagadnienia jak nowotwory. Trzeba również mieć się na baczności przed naszą wyobraźnią, która przecież może zwieść nas na manowce z dala od naukowej prawdy. W swojej pracy Stanisław Lem opisał podstawowe cechy nowotworu takie jak autonomia wzrostu czy odżywianie guza przez organizm. Niespotykanym atutem dydaktycznym języka Lema są zaskakujące porównania nowotworu do "pasożyta" z uporem zjadającego własny ustrój aż po kres życia człowieka i obumarcia toczącego go raka. Wyróżnił dwie główne grupy czynników nowotworowych: ciała chemiczne i drobnoustroje przesączalne. Przywołał jednocześnie doświadczenia, które polegały na przeszczepianiu komórek nowotworowych lub "wyciągów z komórek nowotworowych". Podówczas wiadomo było, że spośród substancji rakotwórczych benzopiren powodował raka przy naskórnym stosowaniu, a podawany podskórnie indukował powstanie mięsaka. Pochodne cykloperhydrofenantrenu wywoływały raka piersi w modelu doświadczalnym. Do spowodowania nowotworu przez substancję rakotwórczą niezbędny był jednak czas przynajmniej jednego miesiąca. Jakimś echem prastarych opinii antycznej szkoły metodyków na temat status strictus był pogląd Lema przeniesiony z organizmu na jego elementarną strukturę - komórkę, że białko może znajdować się w stanie naprężenia i napięcia wymagającego nakładu energii, bez której dochodzi do martwiczego rozpadu. Według Stanisława Lema śmierć komórki może być mechanizmem obronnym przed jej przejściem na drogę onkogenezy. Obecnie to zjawisko jest powszechnie znane jako apoptoza, czyli zaprogramowana śmierć komórki, która ma miejsce w guzach nowotworowych.
Przed odkryciem kwasów nukleinowych oraz opisaniem ich struktury nie powinno się wydać naiwnym tłumaczenie, że wirus jest "krystalizującym nukleoproteidem". Głoszony przez Lema pogląd, że wirus to "zespół powiązanych z drobiną białkową zaczynów i katalizatorów enzymatycznych złożonych" przybliżał współczesnych do odkrycia prawdy o naturze wirusów, które jeszcze wtedy wielu biologów zaliczało do organizmów żywych. Lem posunął się dalej nazywając wirusa "mutantem somatycznym" za Goldschmidtem, według którego "mutacja jest wynikiem zasadniczego przesunięcia w czasoprzestrzennym ukształtowaniu zespołu enzymatycznego, (...) a powstaje dzięki utajonym w genach jądrowych czynnikom organizującym". Rozprawiając o onkogennym działaniu wirusa Stanisław Lem wnioskował, że jednak nie każdy nowotwór jest powodowany przez wirusa. Współczesnych niezwykle frapował proces integracji wirusa z komórką. Lem posłużył się przykładem brodawczaka Shope'a.
Pierwotnie wirus był związany z komórkami na tyle swobodnie, że można go było wyizolować z tkanki na drodze przesączania. Jednakże gdy doszło do transformacji brodawczaka w raka, wirus nie przechodził już do przesączu komórkowego, ale odczyny serologiczne wskazywały na istnienie wirusa w komórkach złośliwych. Lem tłumaczył to jako "całkowite zlanie się struktury rakotwórczej", czyli wirusa ze "strukturą rakonośną", czyli elementem komórkowym. Natomiast za pozytywne odczyny serologiczne miałyby odpowiadać tzw. wywoływacze, które indukowały produkcję jadów wirusowych, wydalanych do płynów ustrojowych. Następne lata pokazały, że opisane przez Stanisława Lema zjawiska to integracja wirusa z genomem komórki gospodarza i ekspresja antygenowych białek wirusowych, wobec których generowane są przeciwciała. Brak tworzenia się nowych wirionów można tłumaczyć utratą wirulencji przez wirusa, który ściśle zintegrował się z genomem komórki gospodarza.
Stanisław Lem uważał także, że samo zapalenie usposabia do ontogenezy, ponieważ "przedstawia ono nader podatny grunt do wszelkiego rodzaju wybryków natury". Ponadto postrzegał raka jako malum neccesarium na pewnym etapie ewolucji organizmów wielokomórkowych. Zgodził się, że zdolność do przerzutowania wzrasta wraz ze spadkiem zróżnicowania morfologicznego raka. Stanisław Lem zwalczał pogląd, że nowotwory wywodzą się z tkanek zarodkowych ze względu na dużą rozrodczość komórek nowotworowych. Wskazywał kierunek odwrotny, który przeważył obecnie. Mianowicie głosił, że nowotwory nie pochodzą z konkretnych tkanek, ale różnicują się w kierunku poszczególnych tkanek nabywając cech morfologicznych przypominających tkankę na różnym stopniu dojrzałości lub tkankę zarodkową.
Swój artykuł uwieńczył Lem stwierdzeniem, że nowotwór jest "obłędem tkanki somatycznej" rozumianym jako takie przestrojenie funkcji i struktury tkanki ustrojowej, które nasuwa wątpliwości co do jego celowości, ale nie jest śmiercionośne dla zmienionej nowotworowo komórki. Wiele ze spostrzeżeń Stanisława Lema znalazło po dziesiątkach lat naukowe potwierdzenie przy zastosowaniu nowoczesnych technik badawczych.

Andrzej Wincewicz, Stanisław Sulkowski
Samodzielna Pracownia Historii Medycyny i Farmacji AM w Białymstoku
Na podstawie "Etiologii nowotworów" autorstwa Stanisława Lema, "Polski Tygodnik Lekarski" 1947. R. II, nr 4.



Gazeta Lekarska 2007-09 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.

Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.




Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-09-17