|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2007 Gazety Lekarskiej Numer 2007-09 Okiem Prezesa
Mija kolejne gorące lato w ochronie zdrowia. Mija także pewien etap w polskiej polityce. Prawie na pewno zbliżają się wybory parlamentarne. Co przyniesie jesień?
Lekarskie strajki w wielu szpitalach trwają, w innych doszło do lokalnych porozumień, z których część przyniosła efekt nadspodziewanie dobry. Są też takie szpitale, w których zbliża się data upływu zbiorowych wypowiedzeń pracy. Czym to się skończy, trudno dziś przewidzieć. Ogólnie można powiedzieć, że bilans strat i zysków jest niepewny. Niepewny także z powodu nieoczekiwanego zwrotu w polityce. W dniu, w którym piszę ten felieton, przedterminowe wybory są już niemal przesądzone. Z jednej strony komplikuje to kwestię partnerstwa w negocjacjach (trzeba przyznać, że rząd Jarosława Kaczyńskiego nie był ustępliwym partnerem) - ustępujący parlament przyjmie prawdopodobnie w ostatnich swych dniach jedynie potwierdzenie podtrzymania podwyżek z ubiegłego roku. Z drugiej strony wybory zawsze stwarzają szansę nowego otwarcia (chociaż ich wynik jest dziś trudny do przewidzenia). Trzeba jednak przyznać, że przygotowujące się do wyborów partie bardzo niewiele uwagi przywiązują do ochrony zdrowia. Może jednak jest to okazja, aby przypomnieć, że odchodzący rząd jest kolejnym, którego trudności spowodowane są przynajmniej w części niedocenianiem problemów ochrony zdrowia. A zatem, czego oczekiwalibyśmy od nowego rządu?Trzeba powiedzieć, że wbrew licznym narzekaniom mamy w Polsce system ochrony zdrowia nie odbiegający zasadniczo od wzorców z powodzeniem stosowanych w kilku krajach europejskich. Z całą pewnością jednak poszukując słabych jego stron wskazać należy nadmierną centralizację, konkurs ofert jako metodę zawierania umów na świadczenia, brak współpłacenia za świadczenia zdrowotne. Nie ma jednak wątpliwości, że to, co odróżnia w istotny sposób polską sytuację od krajów nie tylko znacznie bogatszych, ale także o porównywalnej do naszej zamożności, to nieprawdopodobnie niski poziom publicznych nakładów na opiekę zdrowotną przy jednoczesnych praktycznie nieograniczonych zobowiązaniach państwa w stosunku do obywateli. W tej sytuacji zakładnikami tych gwarancji stają się skandalicznie nisko wynagradzani pracownicy służby zdrowia, których zarobki powodują powszechne zniechęcenie, stałą gotowość do protestów oraz utrzymującą się od kilku lat potężną falę emigracji zarobkowej. W praktyce od nowej władzy oczekujemy zatem przede wszystkim zagwarantowania "mapy drogowej" dochodzenia do cywilizowanego poziomu publicznych nakładów na ochronę zdrowia (minimum 6% produktu krajowego brutto), a równolegle (szybciej) kroczących gwarancji wzrostu wynagrodzeń pracowników służby zdrowia, w tym przede wszystkim lekarzy i lekarzy dentystów. Czy oczekiwania te są realne? Odpowiedź przyjdzie niedługo. Wydaje mi się jednak, że bez naszej aktywności w okresie kampanii wyborczej szanse na to są raczej mizerne. A zatem zachęcam do mobilizacji. Nie pozostawmy pola politykom, którzy bez nas mogą swobodnie prowadzić gry medialne na tematy mało nas interesujące A tego w ostatnim czasie mamy już chyba dość. Konstanty Radziwiłł Gazeta Lekarska 2007-09 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-10-11