Partnerami serwisu są:



 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2007 Gazety Lekarskiej  Numer 2007-01  Czy znasz swoje prawa? 

Petycje w Parlamencie Europejskim

Każdy mieszkaniec Unii Europejskiej ma od 1993 r. prawo złożyć w Parlamencie Europejskim petycję w sprawie mieszczącej się w kompetencjach Unii Europejskiej.


Liczba składanych petycji stale wzrasta. W ubiegłym roku złożono 1032 ; średnio 90 miesięcznie. W latach 1994-99 pod złożonymi w Parlamencie petycjami podpisało się 10 milionów ludzi. Czemu to robią? Bo przynosi to skutki, jak na przykład w przypadku petycji dotyczących stwardnienia rozsianego.
Wszystkie składane w Parlamencie petycje w formie opinii, wniosku lub skargi trafiają do specjalnej komisji parlamentarnej. To ona decyduje, jaki bieg zostanie nadany sprawie. Komisja spotyka się regularnie i omawia poszczególne skargi i wnioski. Parlament, jeżeli uzna to za właściwe, zgłasza problem do odpowiedniej instytucji, najczęściej do Komisji Europejskiej, która zobowiązana jest wówczas zająć się nim niezwłocznie, lub do stałego przedstawicielstwa państwa, którego dotyczy skarga. Czasami, zwłaszcza gdy sprawa ma znaczenie dla wielu obywateli i nie ma charakteru jednostkowej interwencji, Parlament dokonuje własnej pogłębionej analizy sytuacji, czyni z niej punkt debaty plenarnej, występuje do Komisji o przygotowanie planu działań lub projektu aktu prawnego.
Złożenie petycji w Parlamencie może pomóc w zwróceniu uwagi władz i opinii publicznej na ważne, wymagające interwencji sprawy.

Czego dotyczą petycje

Komisja do spraw petycji rozpatrzy między innymi wnioski dotyczące praw pracowniczych w przemyśle tytoniowym, budowy portu w rejonie Granadilla na Teneryfie, ochrony morskich żółwi Caretta caretta w Grecji. Wiele z petycji dotyczy kwestii ogólnych (środowiska, swobody przepływu osób) i składanych jest przez stowarzyszenia i inne organizacje. Osoby prywatne domagają się w petycjach interwencji w konkretnych, dotyczących ich bezpośrednio sprawach.
Przykładem niech będą dwie petycje złożone ostatnio przez chorych na stwardnienie rozsiane. Mówiono o nich 21 listopada podczas konferencji poświęconej tej chorobie.
Konferencja została zorganizowana w Parlamencie Europejskim przez Europejską Platformę ds. Stwardnienia Rozsianego i przez komisję parlamentarną ds. petycji. Pierwsza z petycji dotyczyła dostępu chorych do lekarstwa, które nie zostało jeszcze oficjalnie dopuszczone na rynek w Unii Europejskiej. Na szczęście na kilka dni przed rozpatrzeniem skargi przez parlamentarną komisję ds. petycji lek został wpisany na listę specyfików dopuszczonych do obrotu, poselska interwencja nie była więc potrzebna.
Na posiedzeniu komisji 21 listopada rozpatrzono też drugą petycję poświęconą tej samej chorobie. Złożył ją chory na stwardnienie rozsiane obywatel Grecji skarżąc się, że w przyznanych mu uprawnieniach emerytalnych nie uwzględniono kosztów leczenia. Czy Europejski Fundusz Społeczny (EFS) mógłby być źródłem środków niezbędnych do zasilenia rent i emerytur wypłacanych osobom dotkniętych tym schorzeniem?

Stwardnienie rozsiane - przypadek szczególny

Komisja Europejska poinformowała posłów, że opracuje strategię działania w tego rodzaju przypadkach. Będzie ona obejmowała również inne przypadki schorzeń i niepełnosprawności. Możliwość wykorzystania EFS powinna być jednym z najważniejszych elementów analizy sytuacji.
Przewodniczący komisji ds. petycji, Marcin Libicki, członek klubu poselskiego Unia na rzecz Europy Narodów, nadał greckiej petycji urzędowy bieg. Zapowiedział, że zaprosi do Parlamentu przedstawicieli Komisji Europejskiej i niemieckiej Prezydencji (Niemcy obejmą przewodnictwo w Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2007 r.), żeby publicznie przedstawili zapowiadany plan działania.
Brytyjski socjalista Michael Cashman jest zwolennikiem zdecydowanego politycznego działania w tej sprawie. Opóźnienia w opracowaniu i wprowadzeniu strategii zmierzającej do poprawy bytu osób chorych na stwardnienie rozsiane są, jego zdaniem, niezrozumiałe. "Nawet na stworzenie arcydzieła potrzeba mniej czasu" - oświadczył i zaproponował wyznaczenie posła, który byłby odpowiedzialny za monitoring działań podejmowanych w tej sprawie przez unijne instytucje w ciągu dwóch i pół roku, które zostały jeszcze do końca parlamentarnej kadencji. Jego zdaniem chorzy mają po prostu prawo do lepszej opieki.
Inny Brytyjczyk, konserwatysta, lord Atkins wzywał jednak do wstrzemięźliwości. "Łatwo jest tu przyjść i publicznie wyrazić swoją troskę, tyle że czyniąc to rozbudzamy oczekiwania". Lepiej, jego zdaniem, postępować ze spokojem, "nie składając niejasnych obietnic, których nie będziemy w stanie spełnić".

Kodeks dobrych praktyk - wciąż w fazie projektu

W UE mieszka ponad pół miliona osób chorych na stwardnienie rozsiane. Ale liczba tych, którzy na co dzień borykają się z problemami wywoływanymi tą chorobą, jest znacznie wyższa, bo obejmuje również ich rodziny i bliskich.
Choroba rozpoczyna się najczęściej pomiędzy 20 a 40 rokiem życia. Objawy (problemy z widzeniem, niezborność ruchów, kurczowy niedowład kończyn, zaburzenia mowy, osłabienie rąk, zaburzenia podstawowych funkcji fizjologicznych, niestałość emocjonalna i psychiczna) nasilają się okresowo prowadząc stopniowo do coraz cięższego inwalidztwa. Dla chorego, ale również osób z jego najbliższego otoczenia największym wyzwaniem jest nauczenie się jak z chorobą żyć.
Parlament Europejski wielokrotnie już rozpatrywał petycje związane z tą chorobą. Jedna z nich, złożona w 2001 r. przez Brytyjczyka chorego na stwardnienie rozsiane, dotyczyła różnic w opiece i leczeniu stosowanym w poszczególnych krajach UE. Petycja zaowocowała rezolucją, którego projekt napisała Uma Aaltonen, obecnie przewodnicząca Europejskiej Platformy ds. Stwardnienia Rozsianego. Rezolucja została przyjęta przez Parlament w 2003 r.
Jej głównym zadaniem było zwrócenie uwagi Komisji Europejskiej i państw członkowskich na przypadki dyskryminacji chorych na stwardnienie rozsiane w Unii Europejskiej i doprowadzenie do powstania planu konkretnych działań mających sytuację poprawić. Rezolucja zawierała też propozycję stworzenia kodeksu dobrych praktyk, czyli zbioru zaleceń i przykładów sprawdzonych rozwiązań stosowanych w niektórych państwach, które powinny wyznaczyć standardy postępowania. Dopiero 21 listopada przedstawiony został projekt takiego kodeksu.
Jego przyjęcie w państwach członkowskich na pewno poprawiłoby jakość życia osób chorych i ich bliskich.

Cezary Lewanowicz
Autor jest attache prasowym w Parlamencie Europejskim


Gazeta Lekarska 2007-01 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04