
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2006 Gazety Lekarskiej Numer 2006-10 Sport - Toskańskie przysmaki
Słynące z największych zasobów wód termalnych oraz sprowadzonych przez polskiego lekarza wafelków włoskie Montecatini ponownie po 20 latach gościło sportowców medyków na XXVII Mistrzostwach Świata Medyków (World Medical Health Games). Jednak nie wspaniałe wody i wafelki były "przysmakiem" naszej ekipy, lecz licznie zdobyte medale przypominające potęgę polskiego sportu.
Rewelacyjnie spisali się nasi lekkoatleci, których medalowy dorobek (12 złotych, 7 srebrnych i 13 brązowych) dał w końcowej klasyfikacji 4 miejsce po Niemcach, Francuzach i Włochach.
Pierwszą damą została dentystka z Pułtuska Bożenna Kędzierska z pięcioma złotymi medalami w biegach na 100, 200 i 400 m, w skoku w dal oraz pchnięciu kulą oraz srebrnym medalem w swojej dotychczas koronnej dyscyplinie tenisie ziemnym (debel z Holenderką).
Debiutująca na mistrzostwach Elżbieta Lorkowska ze Stalowej Woli zdobyła 2 srebrne medale w oszczepie i dysku, a Miśka Przyłuska srebro na 800 m oraz 2 brązowe na 400 i 1500 m. Wszechstronna Miśka, szczeciński anestezjolog, dołożyła medal brązowy na pływalni 100 m stylem klasycznym oraz kolejny brąz po morderczym triathlonie. Nasze pływaczki; Joanna Stepień-Gielo zdobyła dwa medale brązowe w kuli i dysku, a Iwona Damljanović na 800 m.
Równie dobrze wypadli panowie Daniel Bzowski z Radzynia Podlaskiego - zdobył 5 złotych medali (800 m, 500 m, 5 km, cross country, półmaraton) i brąz w sztafecie 4x100 m, Jacek Łabudzki z Sandomierza 2 złota (800 i 1500 m), dwa srebra (400 m i cross country) i 3 brązowe (5 km, półmaraton, sztafeta 4 x 100 m), Mirek Dolecki z Krakowa srebro 800 m i brąz w sztafecie, Lucjan Habieda z Nowego Targu 2 brązowe (5 km, cross country), Janusz Lewandowski z Koniakowa brąz na 800 m, Andrzej Chrościcki z Lublina brąz w kuli, a kolarz Krzysztof Matras z Lublina brąz w sztafecie. Nie zawiódł nasz siłacz Jurek Starzyk, endokrynolog z Krakowa, zdobywając srebro w kuli i brąz w dysku. Jurek znokautował wręcz rywali w trójboju siłowym osiągając najlepsze wyniki ze wszystkich kategorii wiekowych, a był to jego debiut w tej konkurencji.
Przyzwyczailiśmy się do sukcesów naszych pływaków, którzy i tym razem wracają z 25 medalami. W polskiej drużynie królowała tradycyjnie Iwona Damljanović z Regionalnego Szpitala Onkologicznego w Szczecinie z 3 złotymi medalami (400 i 800 m stylem dowolnym i 200 zmiennym), 2 srebrnymi (100 m stylem dowolnym i klasycznym), 2 brązowymi (50 motylkowym i w sztafecie 4x50 dowolnym).
Najlepszą debiutantką z sześcioma medalami została Joanna Stępień-Gielo, ordynator interny Aresztu Śledczego w Szczecinie. Asia uprawiała pływanie w dzieciństwie i była wielokrotną medalistką mistrzostw Polski, stąd jej złoty medal (100 m klasycznym) oraz 4 srebrne (50 grzbietowym,100 dowolnym, 200 zmiennym, 50 motylkowym) i brązowy (sztafeta 4x50 m dowolnym) były w pełni zasłużone.
Bardzo ucieszył nas występ Doroty Wiesiołek, ginekolog z Turka, która rozpoczęła pływanie zaledwie 5 lat temu i systematycznemu treningowi oraz sile woli zawdzięcza swoje pierwsze medale mistrzostw świata (2 brązowe 200 m stylem zmiennym i sztafeta 4x50 m dowolnym).
Wśród panów tradycyjnie Jacek Śmigielski, chirurg ze szpitala MSWiA w Łodzi zdobył 2 złote medale (50 m motylkowym, sztafeta 4x50 m), 2 srebrne (100 dowolnym i 100 klasycznym) i 1 brąz (200 m zmiennym).Debiutujący na mistrzostwach absolwent Śląskiej AM wydziału ratownictwo medyczne Bartłomiej Bober wywalczył złoto (sztafeta 4x50 m), srebro (400 m dowolnym) i 2 brązy (100 i 200 m dowolnym). Bartek mieszka i trenuje w Zabrzu ratownictwo wodne i jest obecnie rekordzistą i medalistą Mistrzostw Polski oraz członkiem kadry narodowej.
Dobre występy, choć bez medali, zanotowali na pływalni debiutujący Robert Lorkowski, specjalista chirurgii stomatologicznej ze Stalowej Woli oraz Krzysztof Kawecki, ordynator kardiologii z Bydgoszczy.
Nasi tenisiści stołowi od lat zaliczani są do światowej czołówki, co potwierdziły wyniki z Włoch (13medali).
Najlepszym małżeństwem zawodów zostali Małgorzata i Andrzej Wnęk. Gosia, ginekolog z Zabrza, zdobyła złoto w singlu, 2 srebra (turniej open i mixt z mężem) oraz brąz z Ewą Winkiel w deblu. Andrzej, kardiolog pracujący w Częstochowie, do srebra z żoną dorzucił złoto w deblu z Walentym Kolcowem (najlepszym zawodnikiem turnieju.). Wala, kardiochirurg z Gdańska, oprócz złota z Andrzejem wygrała swoją kategorię wiekową oraz najbardziej prestiżowy turniej open. Sukcesem zakończył się występ małżeństwa Winklów z Obornik Śląskich. Ewa, mgr rehabilitacji, pracownik NFZ, zdobyła medal brązowy w deblu z Gosią Wnęk, a Grzegorz srebro w singlu oraz dwa medale brązowe (w deblu z Koreańczykiem i mikście z Ukrainką).
Z morderczą trasą i ponad 30-stopniowym upałem przyszło się zmierzyć kolarzom w 3-etapowym wyścigu (114,92, 72 km) plus jazda na czas. Nasi zawodnicy walczyli ze zmiennym szczęściem. Michał Małysza po kraksie na pierwszym i awarii na drugim etapie zdobył srebrny medal w trzecim etapie, lecz w klasyfikacji końcowej uplasował się poza pierwszą dziesiątką. Bez medalu wrócili Krzysztof Matras i Krzysztof Koryczan w kategorii B. Najbliżej medalu w klasyfikacji końcowej był Marek Paściak (4 miejsce w kat. C).
37 stopni C i niezwykle trudna trasa zdziesiątkowała kolarzy górskich, ale zdobyliśmy dwa medale, brąz Michała Małyszy (kat. A), srebro Marka Paściaka i IV miejsce Janusza Lewandowskiego (kat. C). Miśka Przyłuska i Krzysztof Koryczan nie ukończyli wyścigu.
W tenisie ziemnym dorobek medalowy powiększyła niezawodna Agnieszka Widziszowska z Gliwic o dwa brązowe medale w singlu i mikście z Łotyszem.
Tradycyjnie największą popularnością cieszyły się gry zespołowe. Do turnieju piłkarskich jedenastek zgłosiło się 37 drużyn, w tym drużyna z Białegostoku, która ukończyła turniej na 12 miejscu. Dzielnie, choć pechowo walczyli w piłkarskich szóstkach lekarze z Zabrza okupując dobre szóste miejsce (20 drużyn) poważną kontuzją kapitana drużyny Damiana Kaweckiego. W drużynie obok Damiana wystąpili: bramkarz Damian Kiszka, Dominik Obierzyński, Andrzej Wnęk, Patryk Tomasik, Jacek Ciekalski, Paweł Miazga, Marcin Bociański, Maciej Jachymiak.
Na piątym miejscu zakończyli po poprawnej grze rozgrywki koszykarze Lancet Medicus z Lublina poprawiając nastrój medalami w strzelaniu sportowym (srebro Andrzej Chrościcki, brąz Artur Florek).
Z medalami, i to dwoma, powrócili siatkarze. Medal srebrny zdobyli olsztyńscy siatkarze grający w klubie Warmińsko-Mazurskiej Izby Lekarskiej występujący jako drużyna Novartis, w składzie: ginekolog Jarosław Ciuńczyk, Sebastian Gajlewicz i Dariusz Czaprowski z Novartisu, Jacek Lewońko, Piotr Czułowski z synem Pawłem oraz Dominik Chodyra, dentysta z Lubania. Brązowy medal przypadł medykom białostockim, którzy po wygraniu grupy eliminacyjnej ulegli 1:2 w półfinale Olsztynowi.
Kapitanem drużyny Medpharm był ponownie weteran lekarskiej siatkówki białostocki lekarz sportowy Jacek Brajczewki (srebro drużyny w Szkocji w 2003 r.), środkowym endokrynolog Janusz Korfel, specjalista rehabilitacji Aleksander Pańko i aptekarz z Łęczycy Filip Olejniczak oraz aptekarze Marek Adamkiewicz z Grajewa i Marcin Żychoń z Bielska Podlaskiego, jako libero Krzysztof Makuch z Warszawy i atakujący Aleksander Kornel (syn Janusza). Mecz o brązowy medal był pełen dramaturgii i został zakończony w tie-breaku 26 do 24. Złoto zdobyła po raz kolejny niemiecka drużyna Carpediem.
W piłce plażowej do ćwierćfinału awansowały nasze cztery drużyny, lecz w strefie medalowej znalazła się, jak w ubiegłym roku, drużyna Novartisu: Jarek Ciuńczyk, Sebastian Gajlewicz i Darek Czaprowski. I choć podobnie jak w Hiszpanii zajęli pechowe miejsce czwarte, to zasłużyli na nagrodę fair play wyrażając zgodę na nieregulaminową zmianę w drużynie niemieckiej, bez której zdobyliby co najmniej srebrny medal.
Tegoroczne mistrzostwa były rekordowe zarówno pod względem uczestników, lipcowych upałów, nieprawdopodobnej atmosfery na ulicach po kolejnych wygranych włoskich piłkarzy na niemieckim Mundialu. Również liczba sportowców z Polski była rekordowa, za czym poszły wspaniałe wyniki będące nagrodą za systematyczny trening i ducha sportowej rywalizacji i nie chce się wierzyć, że jeszcze kilka lat temu nasze medale można było policzyć na palcach jednej ręki. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby wpisowe i udział w tej wielkiej imprezie był na naszą, lekarską, kieszeń.
Krzysztof Makuch
Szczegółowe informacje i wyniki na stronie http://www.medigames.com
Gazeta Lekarska 2006-10 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|