Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2006 Gazety Lekarskiej  Numer 2006-09  Amerykanie uczą ratownictwa medycznego - Ryki ratunkowe 

Niemal cały ostatni tydzień lipca w Rykach (woj. mazowieckie) odbywał się kurs dla instruktorów ratownictwa medycznego.

Z rozmachem i ogromnym naciskiem na praktyczny wymiar przyswajanej wiedzy poprowadzili go Amerykanie z American Heart Assocation - AHA (Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne).
- Dewizą naszej organizacji jest hasło: Learn and Live. Zgodnie z nią staramy się jak najwięcej przekazywać polskim kolegom z naszej wiedzy praktycznej, ale też uczymy jak uczyć innych skutecznie ratować ludzkie życie - mówi dr Richard Chmielewski, który razem z ratownikami medycznymi Davem Ronanem i Danem Broedelem przyjechali z USA do Ryk, aby poprowadzić takie szkolnie.
Na sali, gdzie odbywają się zajęcia aż gęsto od porozkładanych wszędzie fantomów i aparatury do ćwiczeń. Kursanci to lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni z różnych ośrodków Lubelszczyzny. Podzieleni na kilkuosobowe grupy pod okiem amerykańskich fachowców i szefa szpitalnego oddziału ratunkowego w Rykach Samuela Nkire Mbazuigwe'a, trenują po kolei najważniejsze punkty dotyczące resuscytacji krążeniowo-oddechowej i opieki w ostrych stanach kardiologicznych.
- Wszystko czego się tu uczymy jest zgodne z wytycznymi AHA wydanymi w 2005 r. - podkreśla Mbazuigwe.
Uczestnicy bardzo chwalą zajęcia warsztatowe. - Wszystko mogę przetrenować, dotknąć ręką i sprawdzić jak sobie radzę z poszczególnymi czynnościami. To bardzo ważne, bo nie można skutecznie ratować ucząc się tylko teorii - mówi jeden z uczestników.
Dużo emocji w kursantach wywołują zajęcia, w czasie których uczą się wykonywać wkłucie doszpikowe. Modelem, na którym trenują użycie specjalnego "pistoletu" umieszczającego wkłucie w kości są... kurze łapy. - Tylko nie gotujcie na nich później żadnej zupy! - żartuje Dave Ronan.
Okazuje się, że wykonanie tego wkłucia nie jest takie łatwe. - Dla nas to nowość, nigdy tego nie robiłam. Umiem założyć wkłucie do żyły, ale teraz uczę się jak to robić, aby przez kość wkłuć się do szpiku - mówi położna Anna Siepkowska pochylając się nad kurzą łapką. Udaje się! Pani Anna bierze udział w kursie, bo chce uczyć zasad pierwszej pomocy przyszłych kierowców. - Mąż ma szkołę jazdy, moje umiejętności bardzo się więc przydadzą, bo zgodnie z nowym prawem nie można będzie dostać prawa jazdy bez zdania egzaminu z zasad udzielania pierwszej pomocy.
Szkoleniem chce się także zajmować Alicja Ciechan, anestezjolog i zastępca dyrektora ds. lecznictwa WSPR w Lublinie. - Nawet profesjonalni pracownicy pogotowia powinni stale doskonalić swoje umiejętności. Nigdy nie można spocząć na laurach. Mnie najbardziej podoba się ta część kursu, która uczy jak uczyć. Amerykanie są pod tym względem doskonali! Uczą bardzo praktycznie, a nie tylko przekazują suchą wiedzę. Właśnie dowiedziałam się jak skutecznie skupiać uwagę swojego studenta, który np. nudzi się albo rozprasza innych. Doskonałym też ćwiczeniem wg mnie były zajęcia kiedy masaż serca wykonywaliśmy na manekinie równolegle z ratownikiem z filmu instruktażowego. - Doskonała metoda - chwali Alicja Ciechan.
W drugim kącie sali grupa kursantów przy pomocy fantomu wykonuje różnymi technikami intubację. Na monitorze komputera czytelne i jasno narysowane schematy przebiegu tej czynności.
- Mamy nadzieję, że wkrótce w Rykach ruszy centrum szkoleniowe z medycyny ratunkowej, w którym będziemy mogli szkolić nie tylko kadry medyczne, ale wszystkich chętnych. Poza tym już wkrótce dzięki nowej ustawie lekcje z ratownictwa będą prowadzone we wszystkich szkołach podstawowych. Jako instruktorzy będziemy więc potrzebni - mówi Michalina Kajzer, pielęgniarka z zespołu wyjazdowego karetki ratunkowej.
W Rykach odbył się też specjalny kurs dla pracowników medycyny ratunkowej, którzy chcą specjalizować się w ratowaniu dzieci.

Anna Augustowska

Gazeta Lekarska 2006-09 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04