Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2006 Gazety Lekarskiej  Numer 2006-09  Jeżeli nie wiadomo o co chodzi 

W toku postępowania wyjaśniającego rzecznik odpowiedzialności zawodowej powinien dążyć do szczegółowego wyjaśnienia sprawy.

Rzecznik odpowiedzialności zawodowej wszczyna postępowanie wyjaśniające, jeżeli uzyskał wiarygodną informację o przewinieniu z zakresu lekarskiej odpowiedzialności zawodowej. W toku tego postępowania wyjaśniającego rzecznik powinien dążyć do szczegółowego wyjaśnienia sprawy.


Przedmiotem postępowania było zaświadczenie lekarskie następującej treści: Zaświadczam, że p. dr Henrykę W., lat 76, znam od 20 lat, jak również jej męża. W tym okresie dla p. W. byłem lekarzem niejako lekarzem rodzinnym. Obserwując stan psychofizyczny p. dr Wesołowskiej stwierdzam, że stopniowo następowała od 5 lat degradacja psychofizyczna p. dr Wesołowskiej demonstrująca się tym, że ww. traciła stopniowo krytycyzm, rozeznanie sytuacyjne co do własnej osoby i otoczenia. Rozpoznanie końcowe: demencja starcza, miażdżyca, zaburzenie osobowości. Dr nauk med. Jan Kupała. PS. Zaświadczenie wydaje się na prośbę rodziny p. dr W.
Zaświadczenie było załącznikiem do skargi Henryki W., którą równym, niemal kaligraficznym pismem napisała: Zaświadczenie jest fałszywe. Dr J. Kupała nie widział mnie od blisko czterech lat. Nigdy nie był moim lekarzem, nigdy mnie nie badał. Dr Kupała wydając bezpodstawne zaświadczenie świadomie współdziałał z moją córką Jolantą w celu ubezwłasnowolnienia mnie i wyzbycia z tego co posiadam.
Do skargi załączono też pismo zatytułowane "konsultacja psychiatryczna": Henryka W. zgłosiła się na badanie do Kliniki Psychiatrycznej, gdyż uważa, że rodzina czyni wszystko, by doprowadzić do jej ubezwłasnowolnienia i zmiany aktu sprzedaży połowy jej domu. Na podstawie jednorazowego badania psychiatrycznego oraz wykonanego badania psychologicznego nie stwierdzam aktualnie zaburzeń psychicznych o charakterze psychotycznym. Ponadto aktualny stan psychiczny nie odbiega od normy wiekowej. Zaświadczenie wydaje się na prośbę zainteresowanej w celu przedłożenia w sądzie.
Protokół przesłuchania lekarza, którego dotyczy postępowanie (termin "lekarz, którego dotyczy postępowanie" rozumieć "lekarz, w sprawie którego prowadzone jest postępowanie wyjaśniające) zawiera stwierdzenia następujące: Od około 10 lat stosunek p. W. do najbliższych generalnie się zmienił. Stała się wobec nich zimna, a w ostatnich 2-3 latach zamykała się w swoim pokoju. Wydałem zaświadczenie o stanie zdrowia p. W. na prośbę jej córki, a treść tego zaświadczenia zawiera moje prywatne lekarskie odczucia dotyczące stanu zdrowia p. W. Uważam, że miałem do tego prawo. Jestem lekarzem od wielu lat znającym i leczącym rodzinę. Obserwowałem siłą rzeczy zmiany, jakie zachodziły w zachowaniu p. W.
Rzecznik po przeprowadzeniu tej jednej jedynej czynności uznał skargę za niezasadną. Po przytoczeniu zeznań Henryka Kupały rzecznik podsumował rzecz jednym zdaniem: "Lekarz wykonujący zawód ma prawo na piśmie formułować swoje spostrzeżenia dotyczące stanu zdrowia obserwowanej przez siebie osoby". Rzecznik z całą pewnością nie dopełnił nałożonego na niego obowiązku szczegółowego, a tym samym wszechstronnego wyjaśnienia sprawy.

Na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania wyjaśniającego pokrzywdzonemu przysługuje zażalenie do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Henryka W. w zażaleniu złożonym na postanowienie rzecznika zarzuciła, że została "pominięta konfrontacja z moją osobą" oraz nie zostało wzięte pod uwagę złożone przeze mnie zaświadczenie dotyczące mojego stanu zdrowia. Wskazała również na przepisy procedury cywilnej wymagające załączenia do wniosku o ubezwłasnowolnienie świadectwa lekarskiego o stanie psychicznym osoby, która ma być ubezwłasnowolniona i przewidujące odrzucenie wniosku wobec niezłożenia takiego świadectwa. A zaświadczenie Henryka Kupały, mimo że nie był on psychiatrą, pełniło taką funkcję.
Zła praca rzecznika okręgowego wytknięta mu została przez Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Rzecznik wyższej instancji wskazał, że wydanie zaświadczenia lekarskiego jest dozwolone na podstawie aktualnego badania lub dokumentacji lekarskiej, że nie została zachowana tajemnica lekarska i uzyskanie zgody pacjenta na informowanie rodziny o stanie jej zdrowia. I zaskarżone postanowienie zostało uchylone.
Od siebie dodam, że analizując protokół przesłuchania lekarza, którego dotyczy postępowanie łatwo dojść do wniosku, iż rzecznik (sui Genesis prokurator) nie przesłuchał lekarza, a jedynie ograniczył się do zanotowania jego swobodnej wypowiedzi. Wypowiedź ta nakładała na rzecznika obowiązek sformułowania pytań zmierzających do wyjaśnienia w jakim celu zostało wydane zaświadczenie i jak szczegółowo doszło do jego wydania.

Lekarz obwiniony

Na pewnym etapie postępowania dyscyplinarnego "lekarz, którego dotyczy postępowanie" staje się lekarzem obwinionym. Wedle norm prawnych jest to lekarz, przeciwko któremu został sporządzony wniosek o ukaranie. Sporządzenie wniosku poprzedzić musi przedstawienie zarzutów lekarzowi. Norma prawna ujmuje to tak: Jeżeli dane istniejące w chwili wszczęcia postępowania lub zebrane w jego toku zawierają dostateczne podstawy do przedstawienia zarzutów lekarzowi, którego dotyczy postępowanie, rzecznik odpowiedzialności zawodowej sporządza postanowienie o przedstawieniu zarzutów, ogłasza je niezwłocznie lekarzowi i przesłuchuje go na okoliczność tych zarzutów. Postawione w tej sprawie zarzuty odpowiadały wskazaniu naruszeń etyki zawodowej przez Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
Po uchyleniu postanowienia rzecznik okręgowy przesłuchał córkę pokrzywdzonej lekarki, która podała, że: Jan Kupała wystawił na moją prośbę zaświadczenie o stanie zdrowia mojej matki. Zaświadczenie to zostało złożone przez nią do akt sprawy sądowej toczącej się w sprawie ubezwłasnowolnienia mojej matki.
Jan Kupała wyjaśnił: wiem, że zaświadczenie wydane jest w sposób sprzeczny z przepisami, ale napisałem prawdę i uważam, że postąpiłem właściwie, zgodnie z moim sumieniem. Oczywiście źle zrobiłem, ale jestem zdziwiony postawą p. Henryki W.
Rzecznik powołał też biegłego psychiatrę. Jego opinia pokrywała się w całości z psychiatryczną opinią sądową wydaną w sprawie o ubezwłasnowolnienie - Henryka W. jest zdolna do kierowania swoim postępowaniem.
Procedura postępowania przed sądami lekarskimi przewiduje następnie, że jeżeli wynik postępowania wyjaśniającego potwierdza zasadność zarzutów stawianych lekarzowi, którego dotyczy postępowanie, rzecznik odpowiedzialności zawodowej składa właściwemu sądowi lekarskiemu wniosek o ukaranie. Zasadność zarzutów była oczywista, co pociągało zmianę statusu sprawcy naruszenia zasad etyki zawodowej z "lekarza, którego dotyczy postępowanie" na "lekarza obwinionego".

Przewodniczący składu orzekającego zamyka rozprawę

Rozprawa przed okręgowym sądem lekarskim potwierdziła w całości zasadność stawianych Janowi Kupale zarzutów. Była krótka. Jan Kupała wtórując rzecznikowi odpowiedzialności zawodowej prosił o wymierzenie mu kary, ale tak jak w postępowaniu wyjaśniającym skruchy nie wykazał. Przewodniczący zamknął rozprawę, a sąd lekarski niezwłocznie przystąpił do obowiązkowo tajnej narady i głosowania nad wyrokiem. Wina w zakresie zarzutów stawianych obwinionemu została potwierdzona.
Gdybym był sędzią rozpoznającym tę sprawę czułbym niedosyt i głosowałbym za otwarciem na nowo rozprawy i uzupełnieniem postępowania dowodowego. Nie zostało wyjaśnione, jakie były motywy wystawienia przez obwinionego lekarza inkryminowanego zaświadczenia. A przecież podejmowanie przez lekarza zachowań leżących w jego interesie majątkowym lub w interesie majątkowym innych osób dyskwalifikuje go moralnie i uzasadnia orzeczenie surowej kary dyscyplinarnej. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje, że kto zgłosił wniosek o ubezwłasnowolnienie w złej wierze podlega karze grzywny. Jan Kupała niewątpliwie pomógł złożyć taki wniosek, bo wymagał on zaświadczenia lekarskiego. Na swojej pieczątce lekarskiej nie miał specjalizacji tylko tytuł naukowy "doktor nauk medycznych". Psychiatrą nie był. Obiegowe powiedzenie przekazuje nam, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze - sędziwa pani doktor sprzedała połowę udziałów swojej nieruchomości, co wyraźnie córce nie podobało się. Orzeczona wobec Jana Kupały kara upomnienia wydaje się być zatem przejawem wielkiej wyrozumiałości sądu.

Jerzy Ciesielski

Gazeta Lekarska 2006-09 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04