
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2006 Gazety Lekarskiej Numer 2006-06 Naruszenie godności zawodu lekarza
Mocą przepisów o samorządzie zawodowym lekarzy (ustawa o izbach lekarskich) za postępowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii zawodowej oraz za naruszenie przepisów o wykonywaniu zawodu lekarza członkowie samorządu lekarzy podlegają odpowiedzialności zawodowej przed sądami lekarskimi.
Przenieśmy się na konkretną sprawę, do jednego z pokojów jednej z okręgowych izb lekarskich zamienionego na kilka godzin w salę sądową na rozprawę przed okręgowym sądem lekarskim, a potem do sali rozpraw Naczelnego Sądu Lekarskiego. Zaznaczmy przy tym, że jawność tych rozpraw jest ograniczona. Mogą im się przysłuchiwać tylko członkowie samorządu lekarskiego.
Rozprawę rozpoczyna odczytanie wniosku o ukaranie przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej
Na mocy rozporządzenia ministra zdrowia i opieki społecznej w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy i w oparciu o art. 41 ustawy o izbach lekarskich wnoszę o ukaranie lekarza [...] o to, że w nocy z 16 na 17 sierpnia 1996 r. w [...] dopuścił się czynu lubieżnego względem jedenastoletniej [...] w ten sposób, że dotykał jej brzucha i całował po narządach płciowych czym naruszył art. 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Uzasadnienie: Do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w [...] wpłynęło pismo [...] informujące, że lekarz [...] został skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego [...] za dokonanie czynu lubieżnego na jedenastoletniej jego córce. Rzecznik przeprowadził w sprawie postępowanie wyjaśniające, w tym zapoznał się z aktami postępowania karnego prowadzonego w tejże sprawie. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, między innymi nie zaskarżony prawomocny wyrok sądu karnego skazujący lekarza [...] za dokonanie czynu lubieżnego na jedenastoletniej dziewczynce dał rzecznikowi podstawę do sformułowania zarzutu. Ustalone jest, że lekarz popełnił powyższy czyn nie wykonując zawodu. Naruszeniem godności zawodu jest każde zachowanie się lekarza, które może przynieść ujmę korporacji lekarskiej bez względu na jego związek z wykonywaniem zawodu. Lekarz [...] jest lekarzem rodzinnym.
Przewodniczący sądu lekarskiego zwraca się do obwinionego lekarza o złożenie wyjaśnień
Treść wniosku o ukaranie zrozumiałem, do winy przyznaję się. Faktem jest, że zostałem skazany wyrokiem sądu karnego za czyn lubieżny. Po siedemnastogodzinnym dyżurze i podróży z centrum Polski nad morze piłem alkohol z sąsiadami z domku w ośrodku wczasowym. Nie pamiętam zarzucanego mi czynu. Oskarżenie oparto na zeznaniach dziewczynki. Biegły psycholog wydał opinię, że na podstawie wypowiedzi i obserwacji zachowania się dziewczynki nie ma podstaw do stwierdzenia u niej tendencji do konfabulacji. Natomiast w stosunku do mnie biegli psychiatrzy orzekli, że w chwili czynu byłem w stanie atypowego upojenia alkoholowego i z tego powodu miałem w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.
Po zakończeniu postępowania dowodowego rozprawę kończą przemówienia stron, przy czym ostatni głos przysługuje obwinionemu lekarzowi
Rzecznik: Podtrzymuję wniosek o ukaranie, nie wnioskuję o konkretną karę, pozostawiam to sądowi.
Lekarz: Czynu dopuściłem się nieświadomie, nie działo to się w związku z moim zawodem, zdaję sobie sprawę, że skrzywdziłem dziecko, ciągle o tym myślę. Proszę o łagodny wymiar kary.
Po odbyciu narady przewodniczący ogłasza stronom orzeczenie przytaczając ustnie najważniejsze motywy orzeczenia
Okręgowy Sąd Lekarski w [...] na mocy ustawy o izbach lekarskich skazuje obwinionego lekarza [...] na karę zakazu wykonywania zawodu lekarza przez okres jednego roku. Uzasadnienie: Sąd uznał obwinionego winnym zarzucanego mu przewinienia zawodowego. Czyn narusza art. 1 zdanie trzecie Kodeksu Etyki Lekarskiej, gdyż naruszeniem godności zawodowej jest każde postępowanie, które podważa zaufanie do zawodu, także zachowanie, które nie pozostaje w związku z wykonywanymi czynnościami zawodowymi. Przy orzekaniu kary sąd wziął pod uwagę przyznanie się obwinionego do winy i wyrażenie skruchy.
Obwinionemu lekarzowi przysługuje prawo odwołania od orzeczenia kończącego postępowanie w I instancji
Wnoszę o odwołanie od orzeczenia i proszę uprzejmie Naczelny Sąd Lekarski o złagodzenie orzeczonej wobec mnie kary. Sąd pomija ważną okoliczność, że w chwili popełnienia czynu miałem ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym. Niewykonywanie zawodu przez jeden rok to kara wielka, równająca się śmierci cywilnej lekarza. Grozi wtórnym analfabetyzmem i wielkimi trudnościami związanymi z powrotem do zawodu.
Naczelny Sąd Lekarski rozpoznaje sprawę w granicach odwołania
Sędzia sprawozdawca wyznaczony z pięcioosobowego składu Naczelnego Sądu Lekarskiego złożył ustne sprawozdanie z akt sprawy.
Obwiniony po dłuższym wystąpieniu, w którym scharakteryzował swoją dotychczasową drogę zawodową stwierdza, że incydent, który jest przedmiotem postępowania, wywarł w jego świadomości niezatarte piętno - od tego dnia nie pije alkoholu i całą swoją postawą stara się zadośćuczynić wyrządzonej krzywdzie, aby zrehabilitować godność lekarza. Ma troje dzieci w wieku 6, 7 i 11 lat.
Zastępca Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej wnosi o złagodzenie kary.
Sąd udaje się na naradę, a następnie ogłasza wyrok: Naczelny Sąd Lekarski z powodu odwołania wniesionego przez obwinionego lekarza [...] zmienia zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że zamiast orzeczonej kary zakazu wykonywania zawodu lekarza orzeka karę nagany. Uzasadnienie: Odwołanie zasługuje na uwzględnienie. Podzielając stanowisko Okręgowego Sądu Lekarskiego, że rodzaj i stopień naruszenia przez obwinionego godności zawodu lekarza jest znaczny, nie można jednak nie zauważyć, że dolegliwość orzeczonej kary nie powinna przekraczać rozmiarów zawinienia. Nie można pomijać opinii biegłych lekarzy psychiatrów wydanej w postępowaniu karnym. Nie można pomijać całej nienagannej drogi życiowej i zawodowej obwinionego lekarza uzasadniającej przekonanie, że popełniony czyn jest w jego życiu zdarzeniem wyjątkowym, ekscesem, który nigdy nie powinien się powtórzyć. Postawa obwinionego wyraża całkowitą ekspiację - nie tylko w słowach, ale i w czynach (powstrzymanie się od nadużywania alkoholu, uczestniczenie w programie społecznym na rzecz osób pokrzywdzonych nadużywaniem alkoholu). Sięganie po środek uniemożliwiający wykonywanie zawodu i wywołujący poważne, negatywne konsekwencje dla jego rodziny w świetle wymienionych okoliczności nie jest konieczne.
Orzeczenie Naczelnego Sądu Lekarskiego staje się prawomocne z chwilą ogłoszenia
Z przepisów o odpowiedzialności zawodowej lekarza wynika, że członkowie sądów lekarskich orzekają na podstawie swego przekonania opartego na swobodnej ocenie całokształtu dowodów zebranych w toku postępowania, uwzględniając okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego lekarza. Każde orzeczenie, mimo atrybutu prawomocności, podlegać może ocenie i krytyce. Ocena taka, na łamach pisma samorządu zawodowego lekarzy, ma na celu kształtowanie i pobudzanie świadomości prawnej lekarzy.
Patrząc na orzeczenie oczyma praktykującego prawnika wychowanego w rodzinie lekarskiej zwracam uwagę szanownych PT Czytelników, że postępowanie lekarza powinno być nienaganne w czasie czynności zawodowych, w życiu społecznym i osobistym. Znalazło to odzwierciedlenie w Kodeksie Etyki Lekarskiej, który wskazuje, że naruszeniem godności zawodu lekarza jest każde postępowanie, które podważa zaufanie do zawodu.
Uważam, że w opisanej sprawie naruszenie godności zawodu lekarza miało ciężki i drastyczny charakter. Z drugiej strony orzeczenie psychiatryczne wskazuje na ograniczenie poczytalności, co uzasadnia nadzwyczajne złagodzenie kary. Powstaje pytanie, jakie w tej sprawie powinny być granice tego złagodzenia. Ojciec dziecka złożył skargę do okręgowej izby lekarskiej z tego powodu, że sąd powszechny nie orzekł wobec lekarza zakazu wykonywania zawodu i wyraził w tej skardze pogląd, że środowisko lekarskie powinno w sposób wyraźny potępić i ukarać swojego kolegę, który swoim zachowaniem kompromituje i naraża na szwank dobre imię zawodu lekarskiego. Do stanowiska tego bardziej się skłaniam niż do stanowisk zajętych przez rzeczników odpowiedzialności zawodowej (czyli prokuratorów w tym postępowaniu), z których jeden przerzucił cały balast orzeczenia kary na sumienie sądu, a drugi wnosił o złagodzenie orzeczenia.
U lekarza rozpoznano wprawdzie upojenie atypowe, ale zważywszy na posiadaną wiedzę medyczną, doświadczenie zawodowe i życiowe lekarza oceniam, że powinien i mógł on przewidywać wszelkie skutki spożywania alkoholu po wyczerpującym dyżurze, ciężkiej wielogodzinnej podróży i zmianie klimatu.
Jerzy Ciesielski
Gazeta Lekarska 2006-06 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|