Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2006 Gazety Lekarskiej  Numer 2006-01  Doktor Morozow 

W walce z wszechogarniającą korupcją brak sukcesów nadrabiany jest nadmierną spektakularnością.

Kreatorzy rzeczywistości z szeregów Centralnego Biura Śledczego znakomicie wiedzą, że news pt. "Lekarz łapówkarz schwytany na lotnisku" brzmi lepiej niż informacja o człowieku, któremu prokuratura stawia zarzut przyjmowania korzyści majątkowych. Jest to technika głęboko przemyślana - zwalnia praktycznie policję i prokuraturę od połowy pracy. Po co udowadniać winę - przecież wszyscy widzieli delikwenta skutego, eskortowanego przez facetów w czarnych kominiarkach - słowem ewidentnego przestępcę. W całym tym przedstawieniu umyka pytanie - dlaczego lekarza z Chełma aresztowano z rozmachem godnym Ala Capone, skoro raczej trudno podejrzewać go o próbę ucieczki przez Bug na dmuchanym materacu? Wyjaśnieniem jest "artykuł" umieszczony na stronach internetowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Niestety, media potraktowały ten policyjny donos jako tzw. gotowiec, nie wnikając w to, dlaczego policja zamiast rutynowego rzetelnego komunikatu podrzuca im pseudodziennikarską informację na temat zarzutów stawianych człowiekowi i zebranego materiału dowodowego.
Mądre miny robione dziś przez prokuratorów sugerują, że odnieśli oni sukces, łapiąc grubą rybę skorumpowanego światka medycznego. Tyle, że w oskarżeniach wobec znanego ortopedy trudno znaleźć elementarną spójność. Przywołanie wydarzeń sprzed trzech lat, pacjenci podający krańcowo różne "stawki" za wykonanie tych samych czynności, dodana na okrasę (i ewidentnie dla podniesienia wagi zarzutów) kwota żądanych 10 tys. zł za przyjęcie na oddział - wszystko to razem łagodnie mówiąc nie trzyma się kupy. Wyjaśnieniem dziennikarskiej prowokacji CBŚ wydaje się być powtarzany namiętnie komunikat, wzywający do zgłaszania się ewentualnych donosicieli, podkreślający, że kablowanie na innych zwalnia od odpowiedzialności. Po to właśnie ortopedę aresztowano niczym Bin Ladena. Zatrzymania nie dokonano dlatego, że udało się zebrać niepodważalne dowody, ale po to, by wątły materiał dowodowy wzmocnić kolejnymi zeznaniami osób skuszonych przez wielkie kryminalne show.
Nie ma usprawiedliwienia dla korupcji. Jednocześnie jednak tylko ludzie ślepi nie rozumieją jej przyczyn w służbie zdrowia. Pierwszą są żenująco niskie zarobki lekarzy. Drugą - powszechność tego obyczaju. W szpitalach dawało się "od zawsze" i wszystkim - od salowej po ordynatorów. Rezygnacja z "dowodów wdzięczności" wydaje się nieprawdopodobna zarówno lekarzom, jak i pacjentom, którzy po prostu czuliby się niepewnie, idąc do specjalisty bez koperty. Należy też uważać, by lekarstwo nie stało się dotkliwsze od choroby. Nasi lekarze i pielęgniarki potrafią znakomicie odnaleźć się w zachodnioeuropejskich szpitalach, gdzie nie biorą łapówek, bo zarabiają godziwe pieniądze. I kto nas będzie leczył, gdy wyjedzie ostatni doktor? Panowie z CBŚ, czy puszący się prokuratorzy? Co więcej, wzywanie do donosicielstwa jako symbolu obywatelskiej uczciwości jest zwyczajnym psuciem państwa. Wyniesiony znowu na pomniki Pawka Morozow (sowiecki chłopiec uznany za bohatera za to, że doniósł na swojego ojca) nie jest chyba właściwym patronem dla rodzącej się IV Rzeczypospolitej. Chyba, że ma ona być krajem, w którym sąsiad chowa się przed sąsiadem i nikt nie może czuć się bezpieczny, bo komuś innemu może spodobać się jego dom, samochód czy żona. To droga bez odwrotu i nie wierzmy fałszywym moralistom, którzy głoszą, że można skazać 9 niewinnych, by dopaść jednego przestępcę. Jest dokładnie odwrotnie, o czym łatwo przekonamy się, gdy będziemy jednym z tej dziewiątki...

Konrad Rękas
"Tygodnik Chełmski" nr 49/2005


Gazeta Lekarska 2006-01 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04