|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2005 Gazety Lekarskiej Numer 2005-09 Sport - Nie taki "byk" straszny
W XXVI Mistrzostwach Świata Medyków (World Medical and Health Games), które odbyły się w dn. 2-9 lipca w Alicante, uczestniczyła dwukrotnie mniejsza niż w latach ubiegłych reprezentacja polskich lekarzy. Ale to nie obawa przed rozjuszonym bykiem, lecz odległość i wciąż ogromne jak na lekarskie budżety koszty ograniczyły udział naszych sportowców. Do dynamicznie rozwijającego się Alicante położonego w malowniczym regionie Hiszpanii Costa Blanca przyjechało 3 tysiące medyków z 37 krajów. Uroczystość otwarcia WMHG poprzedziła defilada uczestników. Barwny korowód z narodowymi flagami, który przeszedł ulicami miasta do portu robił duże wrażenie. Nie mniejsze poziom zawodów, który zaowocował wieloma wspaniałymi wynikami, co przy upałach dochodzących do 40 stopni C świadczy o wysokich umiejętnościach i trafionej formie medyków. I choć o medale w tym roku było wyjątkowo trudno, nasi reprezentanci powrócili z tarczą.Najwyżej należy ocenić lekkoatletów, których wyniki były miłą niespodzianką. Tym razem królem bieżni został Daniel Bzowski, debiutant na WMHG i zarazem najmłodszy z Polaków. Daniel, stażysta w I Szpitalu Wojskowym w Lublinie, zdobył 4 złote medale (800 m, 1500 m, 5000 m, półmaraton) nokautując rywali. Trudno się dziwić, gdyż urodzony we Lwowie Daniel uprawia bieganie od szkoły podstawowej w Lubyczy Królewskiej, poprzez klub Tomasovia w Tomaszowie Lubelskim. W latach 1997-1998 był członkiem kadry narodowej juniorów, a swoje sukcesy kontynuował na studiach łącząc sport z nauką, o czym może świadczyć średnia (4,65) na zakończenie studiów. Należy życzyć Danielowi porównywalnej formy na LEP-ie i wygranej batalii o rezydenturę z neurologii. Biegowym multimedalistą został Jacek Łabudzki, lekarz rodzinny z Sandomierza, zdobywając fantastycznym finiszem złoto na 1500 m, srebro na 800 i cross country, brąz na 5000 m i w półmaratonie z doskonałymi czasami. Najlepszy zeszłoroczny sprinter Robert Romanek musiał zadowolić się dwoma srebrami na 100 i 400 m i 4 miejscem na 200 m. Medalowy dorobek na stadionie uzupełnili Miśka Przyłuska, szczecińska anestezjolog - sztafeta 4x100 m (srebro) oraz Sebastian Gajlewicz (Novartis) z Olsztyna w rzucie oszczepem (brąz). Miśka zdobyła jeszcze srebrny medal na pływalni 100 m stylem klasycznym, a jej 4 miejsce 100 m stylem dowolnym oraz 5 miejsca na bieżni na 800 i 1500 m zostały osiągnięte z lepszymi niż w ubiegłym roku wynikami. Wielkim pechowcem lekkoatletycznego stadionu został Jurek Starzyk, krakowski endokrynolog, z 4. miejscami w pchnięciu kulą, rzutem dyskiem i oszczepem. Na szczególne wyróżnienie zasługują brązowe medale Bogdana Ostapowicza, dentysty z Sollingen (Niemcy), jednego z najstarszych uczestników WMHG - w biegu na100 m oraz w tenisie stołowym. Życie doktora Ostapowicza nierozerwalnie łączy się ze sportem. Absolwent wrocławskich uczelni AWF i AM, gimnastyk, ciężarowiec, akrobata, tenisista, zawodnik i trener, który nie opuszcza żadnej imprezy sportowej medyków i polonijnych, pięciokrotny medalista II Igrzysk Lekarskich w Zakopanem. Równie trudno o medale było w tym roku na pływalni, stąd 3 medale srebrne chirurga z Łodzi Jacka Śmigielskiego (50 m motylkowym,100 m dowolnym, sztafeta), uzupełnione brązowym medalem (100 m klasycznym) oraz 4 miejscem (200 m zmiennym) są warte podkreślenia. 4 medale wypływała Iwona Damjanowic (srebrne 400 i 800 m dowolnym, brązowe 200 m zmiennym oraz w sztafecie), 2 Krzysztof Kawecki z Bydgoszczy (srebro w sztafecie i brąz 200 zmiennym) oraz Grzegorz Kamiński z Warszawy (brąz 100 m dowolnym oraz 50 m grzbietowym). Dzielnie, choć bez medali pływali Dorota Wiesiołek i Jurek Starzyk. Pierwszą damą z jedynym kobiecym złotym medalem została Bożenna Kędzierska, dentystka z Pułtuska (złoto w tenisie ziemnym w grze deblowej), uzupełnionym brązem w singlu. Bożence niewiele zabrakło do medalu na 400 m i pewnie gdyby nie kolizja terminów zawodów na stadionie i korcie jej dorobek medalowy byłby większy. Ogromnego pecha na kortach w Alicante goszczących w ubiegłym roku półfinalistów pucharu Davisa, miała Agnieszka Widziszowska, którą kontuzja pozbawiła medalu. Dorobek medalowy na korcie uzupełnił Stefan Rykowski, urolog ze Sztokholmu, pracujący wcześniej w Warszawie. Etatowym złotym medalistą na szermierczych planszach jest dentysta, specjalista z ortodoncji Andrzej Drelich z Lublina (2 złota: floret i szabla). Dwa medale zdobyli nasi judocy: Grzegorz Gawryś srebro, a Maciej Niedźwiecki brąz. Honoru naszych cyklistów bronił Janusz Lewandowski z Koniakowa zdobywając w kolarstwie górskim brązowy medal. 8 medali zdobyli nasi tenisiści stołowi. Złoto w prestiżowej najsilniej obsadzonej kategorii B zdobył Walenty Kolcow, absolwent gdańskiej AM, pokonując w finale 3:1 Włocha Francesco Sabato, późniejszego zwycięzcę turnieju open. Wala urodzony w Wilnie był wielokrotnym medalistą i reprezentantem Litwy i obecnie łączy sport ze specjalizacją z kardiochirurgii w Gdańsku. Do złota w parze z Grzegorzem Winkielem zdobył srebro w deblu. Grzegorz, ginekolog z Obornik Śląskich (aktualny mistrz Polski lekarzy) zdobył jeszcze 2 medale brązowe w singlu i w deblu + 45 z Krzysztofem Makuchem. Dorobek rodzinny Winkielów powiększyła żona Grzegorza Ewa w mikście i jest to zapewne pierwszy medal mistrzostw świata zdobyty przez pracownika Narodowego Funduszu Zdrowia. W grach zespołowych polskich barw bronili siatkarze. Drużyna Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy wzmocniona na pozycji libero Dominiką Leśniewicz obroniła na hali brązowy medal, a zdekompletowanej drużynie Polish Medical Chamber z Darkiem Czaprowskim i Sebastianem Gajlewiczem z Novartisu wspomaganej przez Maćka Jachymiaka i zawodników z Włoch i Słowenii przypadło miejsce piąte. Jeszcze lepiej wypadli nasi siatkarze w piłce plażowej zdobywając na 37 drużyn srebro (MCH Bydgoszcz) i 4 miejsce (Novartis: Czaprowski, Gajlewicz, Ciuńczyk). Najbardziej aktywnym zawodnikiem był Maciej Jachymiak z Nowego Targu, który walczył na tenisowych kortach, boisku piłkarskim z drużyną portugalską, siatkarzami PMCH, a na koniec z sukcesem i brązowym medalem z węgierskimi koszykarzami drużyny Magor. Nasz występ w Hiszpanii, mimo nielicznej ekipy, należy uznać za udany. Doskonała organizacja i gościnność gospodarzy podkreślających 3-milionowy dochód dla turystyki są warte rozważenia czy nie pokusić się o organizację WMHG w Polsce. A już od 7 do 11 września w Zakopanem III Ogólnopolskie Igrzyska Lekarskie z udziałem lekarzy z innych krajów. Zapowiada się wspaniała impreza sportowa i integracyjna. To już pora, abyście i Wy spróbowali swoich sił. Do zobaczenia. Krzysztof Makuch Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04