|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2005 Gazety Lekarskiej Numer 2005-07/08 Doskonalenie zawodowe - Blaski i cienie
Zakończył się kolejny rok akademicki. Mimo że od obowiązującego nas kiedyś kalendarza studenckiego upłynęło kilka albo nawet kilkadziesiąt lat, miniony rok obfitował w szereg wydarzeń, które przypomniały nam czasy akademickie. Wydarzeniem, które przypieczętowało nasz powrót na łono Alma Mater była powszechna immatrykulacja, której poddani zostaliśmy za pośrednictwem majowego numeru "Gazety Lekarskiej". Wyposażeni w nowe indeksy będziemy studiowali w systemie czteroletnim. W tym okresie powinniśmy uzyskać 200 punktów edukacyjnych. Nasz "kodeks studenta" zawarty jest na stronach kilku aktów prawnych wielokrotnie cytowanych na łamach naszych periodyków samorządowych.Od kilku miesięcy otrzymujemy od czytelników liczne uwagi, zapytania, protesty, a nawet wyrazy oburzenia związane z wprowadzeniem obowiązku doskonalenia zawodowego, z przeliczaniem wiedzy na punkty, a punktów na pieniądze. Wiele z tych żywiołowych reakcji jest wynikiem niedoinformowania, przeciążenia codzienną pracą oraz, nie pozbawionym niekiedy racji, brakiem zaufania "a priori" do wszelkich zmian, nakazów i "wynalazków". Spróbujmy ustalić najważniejsze fakty oczywiste, które powinny być dla nas punktem wyjścia do dalszych działań w tak ważnej sprawie. 1. Wymóg doskonalenia zawodowego lekarza i lekarza dentysty towarzyszy nam od zarania dziejów, od dnia uzyskania prawa wykonywania zawodu do przyjęcia ostatniego pacjenta "i jeszcze jeden dzień dłużej". Wielu z nas czyni to od początku praktyki lekarskiej; motywowani jesteśmy poczuciem obowiązku, pasją do zawodu albo względami czysto ekonomicznymi. Są wśród nas i tacy, którzy nie są w stanie pokonać piętrzących się przed nimi barier natury życiowej i ekonomicznej, a niekiedy nawet psychicznej, które trzeba pokonać, aby podtrzymać stałą aktywność szkoleniową. Jednak przy współczesnym postępie wiedzy medycznej jej stała aktualizacja stała się wymogiem bezwzględnym, warunkującym wykonywanie naszego zawodu. 2. Koncepcja punktów edukacyjnych (zwanych w niektórych krajach kredytami) nie narodziła się w Polsce i nie urzędnicy są jej autorami. Spełniają one rolę pośrednich wyznaczników wymiernych wartości edukacyjnych. System punktów edukacyjnych dla lekarzy przyjęty został przez większość krajów zachodnich; do Polski "sprowadzony został" przed kilkoma laty przez kilka prężnych towarzystw naukowych. Wprowadzenia wymogu uzyskiwania punktów edukacyjnych nie można traktować jako "daniny administracyjnej", ale jako "monetę obiegową" warunkującą dostęp do różnych form awansu zawodowego, a w przyszłości, być może, jako legitymację do przedłużenia kontraktu pracy. Nadzór nad systemem punktów pełni samorząd lekarski, którego zadaniem jest dbałość o jakość kształcenia oraz prawidłowość funkcjonowania systemu. 3. Naturalną konsekwencją wprowadzenia wymogu doskonalenia zawodowego jest wzrost popytu na zorganizowane formy szkolenia, który spowodował lawinowo rosnącą podaż tych "usług". Bezlitosne prawa rynku postawiły po jednej stronie przedsiębiorców - organizatorów szkoleń, pozyskujących do współpracy renomowanych wykładowców, a po drugiej liczną rzeszę ubożejących lekarzy, dla których wygórowane ceny szkoleń (nie zawsze wynikające z ich kosztów) stanowią często barierę nie do pokonania. Miejmy nadzieję, że sytuacja ta ma charakter przejściowy i że te same "bezlitosne prawa rynku" wygenerują uzdrawiającą konkurencję, która przybliży ceny szkoleń do ich kosztów i wpłynie na dostosowanie oferty tematycznej do rzeczywistych potrzeb codziennej praktyki lekarskiej. 4. Rozporządzenie ministra zdrowia z 6 października 2004 r. w sprawie sposobów dopełnienia obowiązku doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów dopuszcza 18 form doskonalenia zawodowego. Kilka z nich eksponuje w szczególny sposób rolę terenowych oddziałów towarzystw naukowych oraz lokalnych środowisk lekarskich jako ważnych ośrodków doskonalenia zawodowego. Analiza przeprowadzona w Ośrodku Doskonalenia Zawodowego Lekarzy i Lekarzy Dentystów OIL w Warszawie wykazała, że jedynie w oparciu o aktywność terenowego oddziału towarzystwa lekarskiego oraz miejscowego zakładu opieki zdrowotnej lekarz może uzyskać w ciągu 4 lat 120 punktów edukacyjnych ponosząc symboliczne koszty. Wymaga to konsolidacji i aktywizacji miejscowych środowisk lekarskich oraz utrzymania przez towarzystwa naukowe zasady działania non profit. Formą szczególnie korzystną finansowo, zwłaszcza dla lekarzy z małych miejscowości, jest udział w programie edukacyjnym opartym o zadania testowe. Pozwala on uzyskać do 100 punktów. 5. Samorząd nasz realizując zapisy ustawy o izbach lekarskich oraz działając w interesie swoich członków podjął przed pięcioma laty szereg starań zmierzających do usystematyzowania wymogów doskonalenia zawodowego. Zakończeniem pierwszego etapu tych starań było wejście w życie cytowanego wyżej rozporządzenia ministra zdrowia. Kierunek kolejnych etapów zapoczątkowany przygotowaniem przez NRL projektu ustawy o zasadach finansowania doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów powinien zostać zatwierdzony podczas zbliżających się naszych wyborów samorządowych. Rola doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów w zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli Na pierwszy rzut oka zależność ta wydaje się abstrakcyjna. Politycy pochłonięci naprawianiem ustawy 203, restrukturyzacją i oddłużaniem szpitali oraz refundacją leków nie dostrzegają dominującej komponenty systemu, a mianowicie czynnika ludzkiego. Czynnik ten tymczasem coraz częściej obiera drogę emigracji zarobkowej, odchodzi od zawodu, ulega procesowi wypalenia zawodowego. Zadziwiający jest spokój polityków, którzy przeglądając prasę coraz częściej napotykają informacje o rosnącym zapotrzebowaniu krajów zachodnich na polskich lekarzy. Brak specjalistów w niektórych dziedzinach medycyny już zaczyna stwarzać zagrożenie bezpieczeństwa obywateli. W tym momencie należy opracować tymczasowy plan powstrzymania tendencji odpływu wykwalifikowanych lekarzy z Polski. W sytuacji, w której trudno oczekiwać podniesienia zarobków do poziomu krajów, do których lekarze emigrują należy zaangażować inne, mniej kosztowne środki zachęty; jednym z nich są ułatwienia w dostępie do doskonalenia zawodowego. Samorząd świadom wagi zagadnienia podjął działania mające na celu uświadomienie politykom i decydentom skali zagrożenia. Środowisko lekarskie oczekuje bowiem nie tylko dowartościowania swojego zawodu, ale również przyjęcia przez państwo spoczywającej na nim odpowiedzialności za jakość opieki zdrowotnej i bezpieczeństwo pacjenta. Wiadomo, że jednym z głównych jego uwarunkowań jest pogłębianie i aktualizowanie wiedzy lekarskiej, która przestała być jedynie prywatną sprawą lekarza, a stała się wartością publiczną. Dokonania Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Będąc najliczniejszą w Polsce Warszawska Izba Lekarska jako pierwsza stanęła przed wyzwaniem nowej rzeczywistości. Po dokonaniu wstępnej analizy sytuacji oraz określeniu celu ORL podjęła uchwałę o powołaniu Ośrodka Doskonalenia Zawodowego dla swoich członków. Ośrodkowi powierzono zadania wynikające z treści obowiązujących aktów prawnych oraz misję mającą na celu udział w budowie podstaw merytorycznych nowego, przejrzystego, przyjaznego lekarzowi systemu doskonalenia zawodowego. Misję swoją ośrodek realizuje w oparciu o doświadczenia wynikające z wykonywania zadań bieżących, o współpracę z podmiotami realizującymi zadania edukacyjne, z innymi okręgowymi izbami lekarskimi. Szczególną wagę przywiązuje do licznych uwag i postulatów lekarzy, do pogłębionej analizy ekonomicznej i szerokiej akcji informacyjnej. Wszystkie wyniki obserwacji i analiz oraz projekty proponowanych rozwiązań kierujemy do przedstawicieli poszczególnych ogniw systemu, a zwłaszcza do Naczelnej Rady Lekarskiej. Jednak głównym adresatem naszych wspólnych przemyśleń pozostają wpływowe kręgi opiniotwórcze oraz przedstawiciele władzy wszystkich szczebli. To w ich rękach spoczywają dalsze losy opieki zdrowotnej w Polsce. W tym celu Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie podjęła uchwałę o zorganizowaniu krajowej konferencji poświęconej doskonaleniu zawodowemu lekarzy i lekarzy dentystów. Refleksje pokonferencyjne Konferencja odbyła się 7 maja br., w pierwszą rocznicę powołania do życia Ośrodka Doskonalenia Zawodowego Lekarzy i Lekarzy Dentystów OIL w Warszawie. Hasłem przewodnim było "Miejsce i rola doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów jako element bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli". Jej celem było uświadomienie szerokiemu gronu decydentów wszystkich szczebli wagi omawianego zagadnienia oraz roli, jaką mogą i powinni odegrać w procesie upowszechniania doskonalenia zawodowego lekarzy jako czynnika kształtującego bezpieczeństwo pacjenta. Patronat nad konferencją objął minister zdrowia Marek Balicki. Do udziału w obradach zaproszono polityków, przedstawicieli rządu, uczelni medycznych, instytutów resortowych, towarzystw naukowych i innych. Ogółem zaproszono imiennie 144 osoby, bezimiennych zawiadomień o konferencji rozesłano ok. 4000. W obradach wzięło udział ok. 200 osób. Byli wśród nich przedstawiciele świata nauki i samorządu lekarskiego. Ministerstwo Zdrowia reprezentowane było przez podsekretarza stanu Janusza Opolskiego. Parlamentarzystów czynnie reprezentował jeden poseł. Wśród obecnych nie było przedstawicieli Narodowego Funduszu Zdrowia ani organów założycielskich zakładów opieki zdrowotnej. Szczególną wagę przywiązujemy do wypowiedzi zaproszonych gości. Oto najważniejsze ich fragmenty: Prof. Grzegorz Opala, były minister zdrowia, stwierdził, że "polityka zdrowotna państwa zmierzając do zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli musi uwzględniać doskonalenie zawodowe lekarzy jako bardzo ważne narzędzie nieodzowne do jej realizacji. Brak zaangażowania państwa w proces kształcenia ciągłego lekarzy prowadzi do niekorzystnych skutków ekonomicznych dla systemu ochrony zdrowia". Na uwagę zasługuje oceniana jako kontrowersyjna wypowiedź doc. Rafała Niżankowskiego, byłego wiceministra zdrowia. Odniósł się on między innymi do roli firm farmaceutycznych oraz NFZ mówiąc: "Firmy farmaceutyczne oferują różne szkolenia nie po to, żeby podnosić wiedzę i jakość opieki, tylko żeby zwiększyć sprzedaż (...). Wprowadzone regulacje w zakresie wynagrodzeń skłaniają często lekarzy do tego, żeby zdobywali formalne papiery a nie rzeczywiste umiejętności. Również Narodowy Fundusz Zdrowia stawia absurdalne wymogi formalne, które eliminują lekarzy posiadających jedynie duże doświadczenie i osiągających doskonałe wyniki". Sytuację w Stanach Zjednoczonych przedstawił prof. Marek Rudnicki z Uniwersytetu Illinois w Chicago. Stwierdził, że w kraju tym wymagana jest recertyfikacja egzaminu specjalizacyjnego, której podlegają również wykładowcy i profesorowie. Szpitale wymagają od swoich lekarzy uczestnictwa w kształceniu ustawicznym w wymiarze 50-100 godzin rocznie. Szpitale, które kształcą swoich lekarzy leczą skuteczniej i oszczędniej, łatwiej uzyskują akredytację, mają więcej pacjentów. Również towarzystwa ubezpieczeniowe wymagają od lekarzy ustawicznego doskonalenia się. Niekiedy określają zakres wymaganej wiedzy, od jej jakości uzależniają wysokość kontraktu. Wspomniał również o systemie kontroli przejrzystości finansowania szkolenia lekarzy ze środków firm farmaceutycznych. Jednak głównym akcentem wypowiedzi prof. Rudnickiego było stwierdzenie, że to sami pacjenci poprzez oddziaływanie na parlamentarzystów powinni dochodzić swoich praw w zakresie opieki zdrowotnej. Jednym z nich jest dbałość o zapewnienie lekarzom warunków do kształcenia ustawicznego. Sami lekarze nie będą w stanie wywalczyć nic więcej. Szczególnie ważny był fragment wypowiedzi Susan Katelhorn, przedstawicielki Działu Współpracy z Zagranicą Niemieckiej Naczelnej Izby Lekarskiej, który zacytujemy w całości: "Podnoszenie kwalifikacji lekarza podnosi jego umiejętności, ale jednocześnie wpływa na poprawę całego systemu ochrony zdrowia. W dzisiejszym kształcie doskonalenia zawodowego przechodzimy od medycyny opartej na autorytetach do medycyny, opartej na dowodach. Dla spełnienia tego trudnego zadania lekarz potrzebuje pomocy, środowiskowej i ekonomicznej. Odpowiedzialność za jego kształcenie ponosi również pracodawca i państwo. Polityka pracodawcy oraz płatnika powinna zmierzać do lepszego doskonalenia zawodowego lekarzy, do stworzenia im lepszych ku temu warunków. W systemie ochrony zdrowia koszty kształcenia muszą być włączone w ten system, ponieważ zapewnia on odpowiednią jakość usług. Państwo musi popierać kształcenie ustawiczne w dwojaki sposób. Z jednej strony państwo powinno udzielać bezpośredniego wsparcia finansowego, jak to jest w Norwegii, a z drugiej wprowadzać ulgi podatkowe, jak to jest w Niemczech. Obecnie inwestycja w służbę zdrowia to jest inwestycja w przyszłość". Mimo nieobecności na konferencji przedstawicieli wielu ważnych zaproszonych instytucji jej cel został osiągnięty. Pozwoliła zgromadzić cenne materiały pochodzące z licznych, zróżnicowanych źródeł, które umacniają nas w przekonaniu, że obrany przez nasz samorząd kierunek działania jest słuszny. Mimo że od dnia konferencji upłynęło kilka tygodni jej uczestnicy oraz osoby zainteresowane tematem wymieniają liczne uwagi i opinie. Ich wynikiem jest opracowany przez zespół ekspertów pakiet tez zredagowanych w formie deklaracji końcowej. Jest ona podsumowaniem dorobku konferencji, który powinien dotrzeć do szerokich rzesz społeczeństwa, ale przede wszystkim do tych, którzy mimo zaproszenia nie mogli wziąć udziału w obradach. Oddajemy tekst deklaracji w ręce Koleżanek i Kolegów nie tylko z sugestią zapoznania się z nim i podpisania go, ale przede wszystkim z koleżeńskim apelem o zainteresowanie zagadnieniem najbliższych Państwu osób, których stanowisko i funkcja społeczna choćby w najmniejszy sposób daje im możność działania na rzecz osiągnięcia wspólnego, pacjentów i naszego celu. Postscriptum Dotychczasową ułomnością polityki zdrowotnej państwa było składanie przeważającej części odpowiedzialności za zdrowie obywateli na barki wyalienowanego z systemu władzy, deprecjonowanego środowiska lekarskiego. Kulminacyjnym akcentem tej tendencji było złożenie losów naszego zdrowia w ręce lekarzy - księgowych dzielących kontrakty na procedury itp. W oczekiwaniu na kolejną "obsadę ról" należy uświadomić przyszłym politykom, że to oni ponosić będą odpowiedzialność za wyniki polityki zdrowotnej państwa. Naszą, lekarzy, rolą będzie wspomaganie ich całą naszą wiedzą i doświadczeniem, również w dziedzinie zdrowia publicznego. Warunkiem tej "współpracy" musi być jednak "upodmiotowienie" lekarza na równi z przedstawicielami innych sektorów życia publicznego oraz z lekarzami innych krajów UE. Zaangażowanie się polityków w realizację tez naszej deklaracji będzie pierwszym krokiem w dobrym kierunku. Jako pierwsi deklarację podpisali przewodniczący: Naczelnej Rady Lekarskiej dr Konstanty Radziwiłł oraz Okręgowej Rady Lekarskiej dr Andrzej Włodarczyk Krzysztof Dziubiński Gazeta Lekarska 2005-07/08 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04