
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2005 Gazety Lekarskiej Numer 2005-06 Import równoległy
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że co czwarty pacjent odchodzi od aptecznych okienek z kwitkiem, bo nie stać go na wykupienie recepty. Polacy z własnej kieszeni pokrywają 67% ceny kupowanych leków, co jest najwyższym wskaźnikiem współpłatności pacjenta w krajach UE. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przekroczenie progu 40% współpłatności za leki skutkuje pogorszeniem kondycji zdrowotnej społeczeństwa.
Tę niebezpieczną tendencję można odwróci dzięki zwiększeniu udziału w polskim rynku nowoczesnych i niedrogich leków sprowadzanych w ramach tzw. importu równoległego. Okazuje się, że bardzo podobne lub identyczne leki w innych krajach Europy sprzedaje się taniej. Ta różnica pomiędzy krajami jest efektem polityki cenowej koncernów farmaceutycznych, które starają się ustalić cenę na maksymalnie najwyższym poziomie. Wobec tego koncesjonowane hurtownie farmaceutyczne kupują lek w kraju, gdzie jego cena jest niższa. Hurtownie lokalne dostarczają następnie ten lek do aptek po niższej cenie.
Udowodniono, że zróżnicowanie cen w różnych krajach przynosi firmom większe zyski niż ustalenie jednej ceny we wszystkich krajach. Import równoległy jest jedyną legalną formą konkurencji w czasie obowiązywania patentu.
"Import równoległy, choć dopiero w Polsce raczkuje, daje szansę dostępu do sprawdzonych, oryginalnych leków za przystępną cenę. Pełne wdrożenie go w Polsce przyniesie spore oszczędności zarówno pacjentom, budżetowi państwa, jak i NFZ. Badania z 2003 r. pokazały, że dzięki handlowi równoległemu pięć krajów: Dania, Niemcy, Szwecja, Holandia i Wielka Brytania, zaoszczędziło w roku 2002 ponad 630 mln euro" - przekonuje Tomasz Dzitko, szef łódzkiej firmy wprowadzającej pierwszy lek w systemie importu równoległego na terenie Polski.
Import równoległy jest całkowicie bezpieczny - zapewnia Hans Břgh-Sorensen z European Association of Euro-Pharmaceutical Companies (EAEPC), ze stowarzyszenia handlowego, reprezentującego 70 firm zaangażowanych w handel równoległy w 16 krajach europejskich. Wszystko, co wiąże się z transportem, przepakowaniem i ponownym wprowadzeniem do obrotu podlega takim samym rygorom prawa farmaceutycznego, jak w przypadku leków, które wprowadzają do obrotu firmy farmaceutyczne. Jest to niejako druga kontrola jakości leku, zanim trafi do rąk pacjenta.
Skutki braku konkurencji dobrze znamy. Efekt pośredni pojawi się dzięki temu, że leki z importu równoległego będą tańsze niż leki importowane bezpośrednio przez firmy farmaceutyczne. W większości przypadków zmusi to producentów do znacznego obniżenia cen.
To nieprawda, że import równoległy ogranicza dostęp do nowych leków. Przeciwnie, środki wydawane na badania i rozwój mogłyby być lepiej spożytkowane, gdyby firmy farmaceutyczne wprowadzały faktycznie nowe leki, a nie produkty nie przynoszące prawdziwego postępu w terapii - twierdzą szefowie EAEPC.
Marek Stankiewicz
Więcej - http://www.handelrownolegly.pl
Gazeta Lekarska 2005-06 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|