
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2005 Gazety Lekarskiej Numer 2005-06 Okiem Prezesa
Już wiadomo, kiedy odbędą się wybory parlamentarne i prezydenckie, ale zupełnie nie sposób przewidzieć, na co po tych wyborach można liczyć w ochronie zdrowia. Jedna z partii, która najprawdopodobniej będzie tworzyć koalicję rządową, opowiada się za powrotem do państwowego systemu ochrony zdrowia finansowanego z budżetu (chyba nie do zrealizowania w praktyce). Druga zaś głosi, choć nieśmiało, hasła liberalizacji i decentralizacji obecnego systemu. Jak te dwie koncepcje pogodzić? Aż strach pomyśleć - kompromisem wydaje się być... Narodowy Fundusz Zdrowia, tak ukochany przez środowiska medyczne. Marnie także rysują się perspektywy większego zaangażowania obywateli w wysiłek poprawiania ich zdrowia poprzez wprowadzenie dopłat do świadczeń i do ubezpieczeń zdrowotnych (tak dobrze funkcjonujących przecież w wielu krajach).
Wybory przed nami, ale już dziś rozpoczynamy przygotowania do kontraktowania świadczeń zdrowotnych na następne lata. Do negocjacji ogólnych warunków umów zasiadają po raz pierwszy po jednej stronie stołu przedstawiciele NFZ, po drugiej zaś przedstawiciele świadczeniodawców (w liczbie... 19 organizacji). Czy "nasza" strona tych negocjacji będzie potrafiła dogadać się między sobą? Jako prezes Naczelnej Rady Lekarskiej wystosowałem zaproszenie do wspólnego przygotowywania stanowisk wobec NFZ do wszystkich pozostałych uczestników rozmów. Czy ta operacja się uda? Będzie to sprawdzian naszej dojrzałości, a stawka jest duża. Ustalone zasady mają obowiązywać przez najbliższe dwa lata (2006-2007).
Negocjacje w toku, a tymczasem NFZ bierze się za ordynowanie leków przez lekarzy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w niektórych województwach sprawdza się, ile jeszcze mogą lekarze wytrzymać. I żeby być dobrze zrozumianym: nie chodzi mi o to, aby odmawiać NFZ-owi prawa do kontroli. Jesteśmy pod lupą, bo w końcu przepisując leki wystawiamy czeki na pieniądze, i to spore. Tam, gdzie dochodzi do nadużyć, należy spodziewać się kar. Trudno jednak zaakceptować praktyki obciążania lekarzy kosztami refundacji leków wydanych z aptek prawdziwym i prawdziwie chorującym pacjentom tylko dlatego, że w historii choroby nie zaznaczono liczby przepisanych opakowań, a nazwę miasta lub ulicy na recepcie wpisano powszechnie używanym skrótem. Trudno także uznać praktyki odmawiania lekarzom prawa do wypisania zniżkowej recepty w sytuacjach, kiedy ministerialni urzędnicy wydali przepisy nie pasujące do praktyki medycznej (np. schizofrenia oporna na leczenie nie zdefiniowana w żadnym podręczniku psychiatrii). Samorząd lekarski nie godzi się na takie postępowanie.
Wybory do organów izb lekarskich w rejonach wyborczych w pełni. W niektórych regionach kraju są duże problemy z frekwencją. Tam, gdzie wybory dochodzą do skutku, rzadko słychać poważną debatę na temat zadań naszego samorządu w nadchodzącej kadencji. Na ogół na zebraniach nie pojawiają się najzagorzalsi krytycy władz samorządu i większość dotychczasowych działaczy otrzymując mandat delegatów na okręgowe zjazdy lekarzy uzyskuje absolutorium ze swojej aktywności. Szkoda, że przynajmniej część aktywnych malkontentów nie stara się o wybór - samorząd byłby żywszy. Ale cóż, tak to bywa w życiu publicznym, że łatwiej jest podejmować krytykę z pozycji z zewnątrz, niż samemu spróbować sprawdzić się w praktyce społecznego działania.
Akcja zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o zasadach finansowania doskonalenia lekarzy i lekarzy dentystów trwa. Również w tym numerze "Gazety Lekarskiej" można znaleźć tabelkę do zbierania podpisów (str. 21). Dziękując tym, którzy aktywnie włączyli się do akcji (rekordziści zbierają ponad 150 podpisów!), apeluję do pozostałych o dołączenie (jeśli już naprawdę nie ma się możliwości zbierania podpisów, to apeluję o przysłanie chociaż swojego podpisu). Jeśli gromkim, solidarnym głosem nie upomnimy się o swoje sprawy, to naprawdę trudno będzie oczekiwać, że ktoś zrobi to za nas. A zatem, do dzieła! Wykorzystajmy pogodę, spotkania towarzyskie, długie weekendy do zachęcania rodziny i znajomych do złożenia podpisów. Pokażmy, że jest nas dużo i mamy siłę - może zaprocentuje to także w przyszłości.
Konstanty Radziwiłł
Gazeta Lekarska 2005-06 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|