|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2005 Gazety Lekarskiej Numer 2005-04 Zespół wypalenia zawodowego lekarzy
Dłużej tak nie mogę pracować, nie jestem supermaszyną, lecz człowiekiem! - wołają lekarze Temat wypalenia zawodowego lekarzy jest w polskim piśmiennictwie medycznym obecny marginalnie.Przeglądając literaturę czy podejmując próby dyskusji można odnieść wrażenie, że jest to dolegliwość z kategorii "wstydliwych", o których nie wypada rozmawiać w eleganckim towarzystwie. Sprawa jest o tyle zrozumiała, że jednym z pierwszych objawów wypalenia jest reakcja wyparcia tej dolegliwości z pierwszego planu świadomości. Sygnałem o niebagatelnym znaczeniu była "Deklaracja w sprawie zespołu wypalenia zawodowego wśród lekarzy", ogłoszona w 2003 r. w Berlinie, na posiedzeniu Europejskiego Forum Stowarzyszeń Medycznych (www.nil.org.pl/xml/nil/tematy/zagranica/syndrom - 7.03.2005). Uczestnicy konferencji wyrazili zaniepokojenie wzrastającą liczbą przypadków wypalenia zawodowego wśród lekarzy, zwrócili uwagę na zagrożenie dla jakości świadczonych usług lekarskich oraz wskazali na potrzebę podjęcia badań nad tym problemem. Dociekliwy kandydat na badacza dozna jednak głębokiego zawodu, gdy w poszukiwaniu informacji zajrzy np. do Medline. Znajdzie tam wprawdzie pewną liczbę pozycji piśmiennictwa na temat wypalenia wśród lekarzy, często jednak bez abstraktów, a dostępne w całości teksty są na ogół napisane w języku norweskim lub szwedzkim. Literatura skandynawska wydaje się obszerniejsza niż pozostałych krajów Europy, a innym tego dowodem jest choćby konferencja European Federation of Medical Associations i WHO w Oslo (11-12 marca 2005 r.), na której jedną z sesji poświęcono problemowi wypalenia zawodowego wśród lekarzy. Badania Duńskiego Instytutu Medycyny Pracy oraz opracowanie obszernego kwestionariusza psychologicznego "Copenhagen Burnout Inventory" - stanowiącego poważną przeciwwagę dla The Maslach Burnout Inventory - wskazują, że Skandynawia nie pierwszy raz nie unika spotkania z trudnymi problemami. Wypalenie zawodowe jest zwykle definiowane jako psychologiczny zespół wyczerpania, depersonalizacji oraz obniżonego poczucia własnych dokonań, występujący u osób pracujących z innymi ludźmi w zawodach wymagających zaangażowania emocjonalnego o dużym natężeniu. Wyczerpanie emocjonalne odnosi się do poczucia danej osoby, że jest nadmiernie obciążona emocjonalnie, a jej możliwości emocjonalnego reagowania zostały w znacznym stopniu uszczuplone. Depersonalizacja dotyczy negatywnego, bezdusznego lub zbyt obojętnego reagowania na innych ludzi, na rzecz których świadczona jest usługa lub jest nad nimi sprawowana opieka. Obniżone poczucie własnych dokonań odnosi się do spadku poczucia własnej kompetencji i sukcesów w pracy. Pierwsze badania nad osobami wypalonymi zawodowo prowadziła prof. Christine Maslach z Uniwersytetu w Berkeley. Po analizie wyników otrzymanych z ankiet lekarzy i pielęgniarek stworzyła pojęcie "troski zdystansowanej", uważając, że dobrze pasuje do zawodów medycznych, w których powinno się łączyć we właściwie wyważonych proporcjach związek emocjonalny z pacjentem z niezaangażowanym obiektywizmem. Powtarzająca się potrzeba głębokiej więzi emocjonalnej z osobą, na rzecz której świadczona jest usługa medyczna, uruchamia po pewnym czasie procesy ochronne, mające na celu "obronę własną" przed niszczącymi emocjami w reakcji na problemy innych ludzi. Badani przez Christie Maslach lekarze podkreślali, że szczególnie stresująca była praca z pacjentami trudnymi, nieuprzejmymi, wiecznie źle się czującymi, nigdy nie zgłaszającymi poprawy stanu zdrowia. Konieczność przekazywania niepomyślnych informacji pacjentom lub ich rodzinom, konflikty ze współpracownikami lub przełożonymi są również czynnikami sprzyjającymi wypaleniu zawodowemu. Zwraca się uwagę na fakt, że formalnie odebrane wykształcenie medyczne nie obejmuje nauki zachowań emocjonalnych. We współczesnym świecie ilość świadczonych usług medycznych niezwykle szybko wzrasta, a ich konsumpcja przybrała rozmiary wcześniej nieznane. Wezwanie na wizytę domową lekarza w niedzielne przedpołudnie przez podopieczną niemieckiej kasy chorych, aby zdecydował o tym, który z wyników cukru, odczytany na trzech posiadanych przez pacjentkę glukometrach, ma być podstawą do ustalenia dawki leku jest typowym przykładem generowania liczby usług. Po tej wizycie lekarz stwierdził: "Dłużej tak nie mogę pracować, nie jestem supermaszyną, lecz człowiekiem!" Po latach udzielania każdego powszedniego dnia tygodnia ok. 70 porad, w ów niedzielny poranek nasz kolega emigrant poczuł się zdepersonalizowany. Gdy w poniedziałek jechał do pracy, już rano czuł się zmęczony emocjonalnie, co znaczy, że do dyskomfortu psychicznego dołączyły objawy emocjonalnego wyczerpania. W czwartek po południu udzielając porady pacjentce, dopytującej się po raz trzeci, czy 3-4 krwinki czerwone w osadzie moczu nie grożą jej życiu, pomyślał zniechęcony: "Ta praca mnie pożera, nie dając w zamian nic, co byłoby dla mnie cenne..." Tą myślą zaniżył ocenę własnych dokonań, które wcale nie były małe. Przedstawiciele których ze specjalności lekarskich są szczególnie narażeni na wypalenie zawodowe? Posługując się militarną analogią powiemy, że szybciej wypalą się osoby z pierwszej linii frontu, z jego trudniejszych odcinków, niż generalicja ze sztabowych gabinetów decyzyjnych. W wielu krajach specjaliści zajmujący się problemem wypalenia zawodowego alarmują o wzroście częstości występowania tego zespołu. Ilustracją są dane zestawione w tabeli. Badane grupy lekarzy, objęte cytowanymi pracami, liczyły 115-131 respondentów, nie były więc zbyt liczne, jednakże wystarczające do zarysowania kilku cech: * Częstość występowania zespołu wypalenia zawodowego wśród lekarzy, niezależnie od specjalizacji, jest niepokojąco wysoka. * Wyczerpaniem emocjonalnym w najwyższym stopniu zagrożeni są lekarze rodzinni, co być może wiąże się z dużą liczbą udzielanych porad. * Wysoki poziom depersonalizacji oraz obniżonej oceny dokonań własnych wśród lekarzy pomocy doraźnej może być związany z krótkim okresem świadczonej trudnej pomocy medycznej, podczas której występuje wysoki poziom pseudoanonimowości. Każde narzędzie badawcze może być niedoskonałe. Nawet najbardziej precyzyjne ankiety, największe grupy ocenianych respondentów nie gwarantują odkrycia całej prawdy. Może więc słowa zaczerpnięte z wiersza K. Hal-Hublewskiej ("Belo horizonte", Warszawa 2004) będą lepszym opisem? Zmierzch południa Biorę na przechowanie ludzkie lęki, Smugą cienia podążające za mną, Nie dające się oswoić ani pomniejszyć. Zwalczam polimorficzny gen służebności, nienaturalnie wybujały i patologiczny, wyhodowany na zbyt częste okazje. Zdrowy egoizm skrywam chorobliwie, Chowam go ze wstydem, Niczym łokcie z przetartym ubraniem. Odczepiam cień na krótką chwilę, jedynie w samo południe. Niczym samotny rewolwerowiec, idę pustą drogą, Wypatrując kto skrywa się za zamkniętymi oknami. Nie możesz chybić! - wołają zza zasłon. Banalne rady z wyprzedaży idei, Która nie potrwa dalej niż do jutra. Dla każdego lekarza praktyka odpowiedź na tradycyjne pytanie "Co autorka miała na myśli?" nie będzie trudna. Temat wypalenia zawodowego wśród lekarzy może być opisywany i omawiany na wiele sposobów. Wiem i wierzę, że dyskusja na ten temat jest konieczna. Problem został nazwany. To otwiera kolejny etap. Krystyna Knypl krystyna.knypl@compi.net.pl fot. Marek Stankiewicz Gazeta Lekarska 2005-04 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04