|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2004 Gazety Lekarskiej Numer 2004-10 Kontraktodawcy - Nie dla wszystkich
Na wiosnę szefowie szpitali upodobali sobie kontrakty dyżurowe. Tę formę zatrudnienia określają przepisy ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Również określone artykuły znowelizowanego Kodeksu pracy.O tym, w jaki sposób zawiera się kontrakty z lekarzami i innymi pracownikami medycznymi mówi art. 35 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Wynika z niego, że dyrektor szpitala może zlecić kontrakt niepublicznemu zakładowi opieki zdrowotnej, także osobie prowadzącej indywidualną praktykę lekarską lub indywidualną specjalistyczną praktykę. W rzeczywistości szefowie szpitali coraz chętniej umawiają się z własnymi lekarzami na pracę w ramach etatu oraz dyżury lekarskie w postaci kontraktu. Przeciwko takim kontraktom niejednokrotnie lekarze buntują się. Sławomir Józefowicz, młody lekarz z Kujawsko-Pomorskiej Izby Lekarskiej mówi: "Jednym z rozwiązań problemu dyrektywy o czasie wypoczynku jest zmuszanie lekarzy do przechodzenia na kontrakty dyżurowe. To też jest przekraczanie czasu pracy, wprawdzie pod innym szyldem, ale czy to nie kłóci się z dyrektywą? Do południa świadczy się usługi jako pracownik, a po południu dla tego samego zakładu jako osoba wynajęta". Pytanie precyzuje Krzysztof Makuch, sekretarz NRL: "Czy po południu stały pracownik szpitala może świadczyć usługi dla tej samej placówki nazywając je indywidualną praktyką lekarską?". "Kontrakt jest umową cywilnoprawną nienazwaną. Jej warunki wynikają z przepisów Kodeksu cywilnego. Zatem kontrakt powinien być skonstruowany w taki sposób, aby nie było w nim elementów umowy o pracę. Najważniejszym warunkiem tej ostatniej jest to, że pracę wykonuje się pod kierownictwem" - wyjaśnia Elżbieta Barcikowska Szydło, koordynator Zespołu Radców Prawnych Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Z wypowiedzi prawniczki wynika, że praca świadczona w określonych godzinach, osobiście i bez możliwości zastępstwa, a pod nadzorem osoby określonej z nazwiska i imienia spełnia warunki umowy o pracę, a nie kontraktu, umowy zlecenia czy umowy o dzieło. Umowę o pracę definiuje art. 22 par. 1 Kodeksu pracy. Przepisy regulujące zatrudnienie lekarzy w placówkach zdrowia są jasne i precyzyjne. Mimo to opinie prawników są różne. Zbigniew Brzezin z Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie zauważa: "Co prawnik to mówi co innego w kwestii tego, czy kontrakt jest zgodny z obowiązującym prawem czy nie". Najczęściej szefowie szpitali zwracają się ze swoimi wątpliwościami do prawników zatrudnionych u siebie. Może dlatego niektóre opinie nie do końca są obiektywne. Kodeks pracy nie pozostawia wątpliwości co do charakteru zawieranej umowy. W przywołanym już art. 22 stanowi, że nie tytuł umowy, tylko treść decyduje o jej charakterze. Elżbieta Barcikowska Szydło przypomina ponadto, że Kodeks pracy w art. 281 nakłada na dyrektora określone sankcje w przypadku zawarcia nieodpowiedniej umowy. Przepis stanowi: "Kto będąc pracodawcą zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach, w których powinna być zawarta umowa o pracę, podlega karze grzywny". O kontraktach na dyżury z własnymi lekarzami mówiła Ewa Kralkowska, ówczesna sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w czasie posiedzenia NRL. Oto jej wypowiedź: "W sprawie kontraktów Państwowa Inspekcja Pracy jednoznacznie orzekła, że jest to łamanie prawa w przypadku, kiedy kontrakt zostaje zawarty z lekarzem pracującym w tym samym szpitalu, wykonującym te same czynności w stosunku do tych samych pacjentów. Kontrakt może być zawarty z lekarzem, który pracuje gdzie indziej. Wtedy prawo nie jest łamane". Przepisy zatem nie upoważniają dyrektorów do zawierania kontraktów ze wszystkimi. Grażyna Ciechomska Gazeta Lekarska 2004-10 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: lekarska@gazeta.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04