
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2004 Gazety Lekarskiej Numer 2004-09 Rozkaz nie gazeta!
Powrót Marka Balickiego na stanowisko ministra zdrowia zamazał dotychczasowe podziały ideowe między koalicją a opozycją. Nie wiadomo, co obecnie wprowadzane zmiany będą miały wspólnego z lewicową wrażliwością, bo Balicki dla lewicy jest zbyt liberalny, a dla konserwatystów zbyt lewicowy. Tak czy owak obecny minister zdrowia, przed chwilą jeszcze oponent wobec oligarchów z SLD, może liczyć na ich poparcie aż do przyszłorocznej jesieni. Już zresztą zapowiedział, że niebawem przedstawi nową filozofię reformatorską. Z negocjowania i konsultowania, jak powiada, uczyni normalność, a nie gaszenie pożaru, a to zawsze podoba się rozkochanej w dobrych manierach inteligencji. Miejmy nadzieję, że za rok równie celnie, co deklaracje oceni ona dokonania ministra. Więcej na ten temat w artykule "Od nowa - po staremu".
Tymczasem świat lekarski ma nowe zmartwienie. Prestiżowe magazyny lekarskie "The Lancet" (Steven Miles, Nr 9435 z 21 sierpnia 2004 r. ) i "The New England Journal of Medicine" (Dr. Robert Jay Lifton, 29 lipca 2004 r.) ani myślą milczeć o domniemanym współudziale lekarzy w torturowaniu jeńców w Iraku, Afganistanie i Zatoce Guantanamo. Pisze się tam, że lekarze byli wzywani do opatrywania obrażeń, które mogły powstać w wyniku tortur, lecz nie meldowali o tym zwierzchnikom. Aż ciarki chodzą po grzbiecie, gdy autor tych rewelacji Steven H. Miles, profesor medycyny i bioetyki na Uniwersytecie Minnessoty, przytacza zeznanie jednego z dowódców, jak to psychiatrzy wespół z innymi lekarzami pomagali wymyślać metody przesłuchań i czuwali nad ich przebiegiem. Jest tam mowa o fałszowaniu aktów zgonu i sfingowaniu samobójstw. I to nie są jakieś sensacyjne odkrycia młodzieży reporterskiej z lokalnego dodatku wielonakładowego tabloidu, którzy nie odróżniają lekarza od sanitariusza. Do artykułów dołączono bogatą listę źródeł, do których trafia się jednym kliknięciem, a po lekturze zeznań złożonych pod przysięgą kac jest gorszy, proszę mi wierzyć, niż po niejednej sobotniej nocy.
Trwa intensywne śledztwo, padają nazwiska. Zeznania przed amerykańską komisją senacką już udostępniono publiczności w Internecie. Prasa lekarska inicjuje debatę nad potencjalnym konfliktem moralnym pomiędzy oddaniem się lekarzy wojskowych z jednej strony leczeniu ludzi a odpowiedzialnością w wojskowej hierarchii i gotowością do wypełnienia rozkazu. Pracownicy opieki zdrowotnej powinni teraz przerwać ciszę - czytamy w komentarzu redakcyjnym "Lancetu". "Ci, którzy byli zaangażowani w złe traktowanie więźniów lub byli jego świadkami, muszą w szczegółach i zgodnie z prawdą opowiedzieć o wydarzeniach w więzieniach Abu Ghraib i Guantanamo. Ci, którzy nadal znajdują się na takich stanowiskach, gdzie podwójna lojalność sprawia, że nie mogą na pierwszym miejscu stawiać praw pacjentów, powinni głośno protestować i odmawiać współpracy z władzami. (...) Niech wydarzenia z Abu Ghraib zadziałają jak dzwonek, który wreszcie obudzi zachodni świat i sprawi, że ponownie odkryje on wartości zapisane w traktatach międzynarodowych i demokratycznych konstytucjach i będzie ich przestrzegał" - apeluje sędziwy, lekarski "Lancet". "Gazeta Lekarska" potwierdza gotowość do obrony Deklaracji Tokijskiej WHO z 1975 r., wg której "lekarz ani nie może być obecny, ani uczestniczyć, ani godzić się, ani użyczać lokalu lub materiałów, ani służyć swoją wiedzą, ani w żaden inny sposób być pomocny w torturach albo w przełamywaniu oporu ofiary". Czekamy na Państwa opinie.
Marek Stankiewicz
naczelny@gazetalekarska.pl
Gazeta Lekarska 2004-09 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|