Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2004 Gazety Lekarskiej  Numer 2004-06  Autonomia lekarzy dentystów - Czyżby oczekiwania nad miarę? 

Na lutowym posiedzeniu NRL głosowała przeciwko wszystkim propozycjom dotyczącym autonomii lekarzy dentystów.

Kilka miesięcy wcześniej ta sama rada podjęła uchwałę o pracach na rzecz samodzielności stomatologów. Gdy doszło jednak do ustalenia pierwszych szczegółów, odrzuciła je wszystkie z hukiem. Tym samym sprzeniewierzyła się swej własnej decyzji...
Dyskusja o autonomii lekarzy dentystów trwa od dłuższego czasu. Rozprawiają o niej stomatolodzy i... lekarze. Ścierają się różne poglądy i argumenty. Od absolutnej negacji pomysłu, po wyliczanie korzyści płynących z jego realizacji. Atmosferę podgrzała perspektywa wejścia do Unii Europejskiej. Zwłaszcza, gdy przedstawiciele Brukseli z rozbawieniem udowodnili, że nie jest prawdą, że polscy lekarze dentyści o swoich sprawach decydują samodzielnie, bo przecież tam, gdzie decyzje zapadają, a więc na posiedzeniach rad okręgowych i NRL zasiada cztery razy więcej lekarzy niż dentystów...
Wśród samych stomatologów są koledzy, którzy uważają, że całe zamieszanie wokół autonomii jest niepotrzebne i nieważne. Wskazują na istotniejsze, ich zdaniem, sprawy dziejące się wokół stomatologii. Na organizacyjny bałagan, na nieudane kontrakty z NFZ, na to, że lekarze stomatolodzy nie dostają od funduszu za swoją pracę żadnego wynagrodzenia, wreszcie na maksymalnie ograniczone szkolenie podyplomowe. To są sprawy, które wymagają pilnego uregulowania, autonomia zaś może sobie poczekać na odpowiedniejszy czas. Nadto przypominają, że nawet wtedy, gdy o samodzielności stomatologów nikomu nawet się nie śniło, to opieka dentystyczna mimo wszystko funkcjonowała, a sami dentyści jakoś żyli...
Dziś jest jednak inaczej. Wystarczy uświadomić sobie, gdzie jest - organizacyjnie - polska stomatologia w stosunku do światowej, czy nawet europejskiej, i jak fatalna jest sytuacja samych lekarzy dentystów, których problemów uparcie nie zauważały i nie zauważają nadal przedtem kasy chorych, a teraz NFZ.
Pozycja lekarza dentysty zawsze była i jest gorsza od lekarzy medycyny, i to nie z powodu niechęci tych ostatnich do nas, stomatologów, ale dlatego, że po prostu tak było od lat, z przyzwyczajenia . To z tego powodu np. Ministerstwo Zdrowia, mimo naszych protestów, pozwoliło sobie nie przyznać stomatologom ani jednej rezydentury na specjalizację; to dlatego nikt ani w rządzie, ani w NFZ tak na serio nie przejmuje się stomatologią, byle tylko nie było skarg, że nie ma komu wyrwać bolącego zęba... No chyba, że chodziłoby o znalezienie dodatkowych pieniędzy na inne działy medycyny, to wtedy tak, o stomatologii przypominają sobie szybko wszyscy i bez żenady okrawają dentystyczny budżet. A przecież i tak pieniądze przeznaczane na stomatologię przez NFZ są daleko poniżej jakiejkolwiek rentowności dentystycznych gabinetów...
"Stomatologia jest niczyja" - stwierdził swego czasu Andrzej Fortuna i ma całkowitą rację. W dodatku lekarze stomatolodzy są niewielką grupą zawodową (ok.20 %) wśród armii lekarzy medycyny, naszych kolegów, do których - powiedzmy to jeszcze raz - nie mamy o nic pretensji, co najwyżej apelujemy o rozważne i bez emocji oraz uprzedzeń przemyślenie naszej propozycji autonomii. Nie o wyrażenie zgody, tylko właśnie o przemyślenie. Gdy dokonają tego z powagą i przychylnością, sami stwierdzą, że nie bardzo mają podstawy do udzielania czy nie udzielania zgody na autonomię. Że to mimo wszystko nie ich sprawa... Zresztą, co powiedzieliby sami lekarze, gdyby znaleźli się w sytuacji analogicznej, a więc w mniejszości i gdyby inna grupa zawodowa blokowała ich sprawy m.in. dlatego, że ma większość?
Stomatolodzy ten stan rzeczy chcą zmienić. I to nie od wczoraj, ale od wielu lat, tyle że z tych starań niewiele, jak dotąd, wynika. Dlatego pomyśleli o samodzielności. Chcą, aby samorząd był autentycznym reprezentantem swoich członków, a więc żeby stomatologów reprezentowali stomatolodzy, bo uważają, iż tak będzie lepiej dla nich.
Dlaczego tak być nie może?
Zależy im w związku z tym, aby do władz samorządu mogli wybierać swoich przedstawicieli, których najlepiej znają i poważają, i po prostu chcą, żeby to właśnie oni, a nie kto inny ich reprezentował. Żeby więc stomatologów wybierali stomatolodzy.
Czy w tym życzeniu jest coś niestosownego?
Lekarze stomatolodzy mają nadzieję, że gdy tak się stanie, ich głos będzie donośniejszy i lepiej słyszany przez administrację. Że problemy stomatologów będą problemami stomatologów, a nie jednymi z wielu, niemniej ważnymi, ale jednak zwykle załatwianymi na końcu, i tylko w takim zakresie, na ile pozwalało to, co zostało po rozdzieleniu wszystkiego wszystkim. Nawet jeżeli w tej chwili popełniam nieuzasadnione uogólnienie, to mamy aż nadto dowodów, że nie są to twierdzenia całkowicie gołosłowne.
Czy są to oczekiwania nad miarę?
Unia Europejska zaleca, żeby samorząd lekarzy dentystów był samodzielny.
Dlaczego w Polsce tak być nie może?
Chcemy przeciwdziałać zagrożeniom w wykonywaniu zawodu lekarza stomatologa i zapaści opieki stomatologicznej w Polsce, a skuteczniej będziemy działać w tej kwestii jeżeli będziemy reprezentować samorząd stomatologiczny, który posiada autonomię. Tak uważamy.
Dlaczego nasze zdanie nie jest brane pod uwagę?
Dlaczego lekarze medycyny, nasi koledzy i sąsiedzi na posiedzeniach różnych izbowych gremiów, nawet ci, których szanujemy za zwykle wyważone opinie i klasę wypowiedzi, czują się w obowiązku oponować? I w dodatku pouczać nas jacy to jesteśmy nierozważni, żeby nie powiedzieć - niepoważni? Czy chcą doprowadzić do tego, że stomatolodzy zrzeszą się w innych ośrodkach samorządowych? I nie będzie to NRL ani w ogóle izba lekarska? Nie jest to straszenie, tylko świadomość nastrojów wśród kolegów...
Celem Komisji Stomatologicznej NRL są działania dla dobra zawodu lekarza dentysty i zapewnienia warunków godnego jego wykonywania. Chcemy jeszcze bardziej zintegrować środowisko stomatologów, bo wtedy będziemy silniejsi w rozmowach z administracją.
Chcemy autonomii dla lekarzy dentystów w obrębie jednej korporacji zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów. Nie chcemy opuszczać wspólnego samorządu. Niech izba lekarska będzie izbą dwóch zawodów.
Czyż sam fakt, że stomatolodzy domagają się samodzielności, a lekarze zastanawiają się czy zgodzić się na nią, czy nie, nie jest dostatecznym dowodem na to, że ta autonomia jest potrzebna ?

Andrzej Baszkowski

Gazeta Lekarska 2004-06 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04