Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2004 Gazety Lekarskiej  Numer 2004-05  Nie w każdych warunkach 

Orzeczenia sądów lekarskich

Artykuł 11 Kodeksu Etyki Lekarskiej "Lekarz winien zabiegać o wykonywanie swego zawodu w warunkach, które zapewniają odpowiednią jakość opieki nad pacjentem."

U chorej w ciąży wystąpiło krwawienie i po przyjęciu do szpitala rozpoznano ciążę obumarłą. Zdecydowano doprowadzić do samoistnego poronienia, które nastąpiło po podaniu leków.
Po zebraniu wywiadu, z którego wynikało, że chora nie miała obciążeń, uczuleń i przebyła ogólne znieczulenie przy poprzednich porodach, zastosowano znieczulenie dożylne i wykonano wyłyżeczkowanie jamy macicy. Jednak po zabiegu krwawienie z dróg rodnych utrzymywało się i postanowiono powtórzyć zabieg, również stosując krótkotrwałe znieczulenie dożylne. Ze względu na utrzymujące się krwawienie założono seton.
Wkrótce po zabiegu stwierdzono, że ciśnienie tętnicze jest nieoznaczalne i nastąpiło zatrzymanie krążenia. Rozpoczęto reanimację, przewieziono chorą do oddziału intensywnej terapii i uzyskano powrót czynności serca. Chora nie odzyskała jednak przytomności i po kilku dniach zmarła. W badaniu pośmiertnym stwierdzono cechy przewlekłego zapalenia mięśnia sercowego.
Rodzina zmarłej złożyła do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez lekarzy, a prokuratura wniosła do rzecznika odpowiedzialności zawodowej (ROZ) o wszczęcie postępowania w trybie odpowiedzialności zawodowej. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego ROZ zarzucił lekarzowi wykonującemu zabiegi narażenie chorej na niebezpieczeństwo utraty życia przez jednoczesne wykonanie znieczulenia ogólnego i zabiegu w warunkach niezgodnych z obowiązującymi standardami i bez przeprowadzenia wstępnych badań, co jest naruszeniem art. 4 ustawy o zawodzie lekarza oraz artykułów 8, 10 i 11 Kodeksu Etyki Lekarskiej (KEL).
Lekarza pełniącego w tym czasie funkcję zastępcy ordynatora oddziału obwinił o narażenie chorej przez dopuszczenie do wykonania zabiegu i znieczulenia ogólnego w warunkach i w sposób niezgodny z obowiązującymi standardami, co również stanowi naruszenie wymienionych przepisów.
Postępowanie przed sądami powszechnymi zakończyło się skazaniem obu obwinionych lekarzy na karę pozbawienia wolności z zawieszeniem. Lekarz, który pełnił funkcję zastępcy ordynatora zmarł, przed zakończeniem postępowania w sądzie lekarskim, ale postępowanie w jego sprawie kontynuowano na wniosek rodziny.
W trakcie rozprawy przed sądem lekarskim, na podstawie dokumentacji oraz opinii biegłych ustalono, że postępowanie zastosowane u chorej było prawidłowe pod względem merytorycznym. Zarówno rozpoznanie, jak i wykonane czynności były właściwe. Natomiast organizacja pracy i warunki wykonywania zabiegów nie odpowiadały obowiązującym wymaganiom.
Znieczulenie ogólne zostało wykonane przez lekarza, który nie był specjalistą w zakresie anestezjologii, jedynie odbył dawniej przeszkolenie. Po podaniu leków wykonywał sam zabieg i nie mógł nadzorować stanu chorej. W czasie reanimacji okazało się, że nie ma możliwości monitorowania, sprzęt do reanimacji nie jest sprawny. Szpital ma zapewnioną całodobową opiekę anestezjologiczną, ale anestezjolog został poproszony dopiero w czasie reanimacji.
Dbałość o leczonego chorego ma pierwszeństwo przed zobowiązaniami wobec pracodawcy czy przełożonego.

Obrońcy i obwiniony podnosili, że w takich samych warunkach i na takich samych zasadach organizacyjnych wykonano w oddziale bardzo dużą liczbę zabiegów. Zwracali też uwagę, że obwinieni nie byli osobami odpowiedzialnymi za organizację pracy w szpitalu.
Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności i wyjaśnienia sąd uznał, że zarzuty naruszenia art. 4 ustawy o zawodzie lekarza ("Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością.") oraz artykułów 8 i 10 KEL nie znalazły uzasadnienia w przeprowadzonych dowodach, natomiast postępowanie obu lekarzy naruszyło zasady opisane w art. 11 KEL. Lekarza wykonującego zabieg ukarano upomnieniem, zaś w stosunku do zmarłego lekarza postępowanie umorzono.
Przedstawiona w skrócie sprawa porusza niezwykle ważny aspekt praktyki lekarskiej, zwłaszcza praktyki wykonywanej w trudnych warunkach, w niedofinansowanych zakładach opieki zdrowotnej, z niewystarczającą obsadą pracowników.
W sposób mniej lub bardziej świadomy wielu lekarzy codziennie zadaje sobie pytanie, czy lepiej jest udzielać chorym pomocy mimo wszystkich niedostatków, bo warunki są takie jakie są i nieprędko będą lepsze, czy raczej odmówić wykonania czynności i nie narażać chorych na zbyt duże ryzyko, a siebie na odpowiedzialność.
W takich sytuacjach wskazówką powinien być Kodeks Etyki Lekarskiej, ponieważ określa podstawowe zasady praktyki lekarskiej. Zapominanie o nich wcześniej czy później prowadzi do konfliktu z chorym.
Jest to tym ważniejsze, że systemy ochrony zdrowia i płatnicy mają naturalną tendencję do przerzucania swoich niedociągnięć na lekarzy. Nie ma dość pieniędzy na właściwe wyposażenie, na sfinansowanie dodatkowych badań, na zatrudnienie dodatkowych osób, ale o tym się nie mówi, dopóki nic się nie dzieje. A kiedy coś się stanie, winnym zostaje ten, kto akurat w nieszczęśliwym zdarzeniu uczestniczył.
Sądy wiedzą o tym i potrafią właściwie ocenić czego od lekarzy postawionych w tak trudnej sytuacji należy oczekiwać. Jednakże artykuł 11 KEL wyraźnie wskazuje, że lekarz nie może godzić się na wykonywanie praktyki w każdych warunkach.
Sąd stwierdził, że do oceny postępowania lekarzy pracujących w niewłaściwych warunkach można i należy zastosować zasady podobne do oceny innych bardzo rozpowszechnionych, lecz niezgodnych z przepisami lub zasadami zachowań. To, że są one rozpowszechnione, nie stanowi samo w sobie usprawiedliwienia. Od lekarzy oczekuje się, że wykonując zawód będą nie tylko przestrzegać przepisów techniczno-administracyjnych, ale również wykażą szczególną, wykraczającą poza rutynę, dbałość o obdarzających ich zaufaniem chorych. Sąd również zwrócił uwagę, że w KEL-u nie mówi się o obowiązku "zapewnienia" właściwych warunków, lecz o "zabieganiu" o nie. Liczni lekarze o tym zapominają, ale kiedy doszło do nieszczęścia, pytanie czy lekarze, którzy uczestniczyli w leczeniu chorej, zabiegali o poprawę rażąco nieodpowiednich warunków, powinno być zadane.
Nie wiadomo, czy zabiegi te odniosłyby jakikolwiek skutek, bowiem za warunki odpowiedzialni są dyrektor szpitala i ordynator. Słusznie obrońcy i sąd powszechny podnosili, że można by uczynić zarzut, iż tolerowali warunki w jakich przyszło pracować obwinionym. Jednak zdaniem sądu wszyscy lekarze, również nie pełniący żadnych funkcji, nie powinni milcząco akceptować nieodpowiednich warunków i mają obowiązek podejmowania działań zgodnie z art. 11 KEL. Działania te w realiach niejednego oddziału i szpitala mogą nie mieć żadnych szans realizacji, ale i to nie zwalnia z obowiązku ich podejmowania.
Jeżeli nawet warunki się nie zmienią, to i lekarze, i chorzy będą lepiej zdawali sobie z nich sprawę, lepiej będą wiedzieli o zagrożeniach i być może będą mogli świadomie podjąć decyzje pozwalające zagrożenia uniknąć.

Romuald Krajewski

fot. Marek Stankiewicz

Gazeta Lekarska 2004-05 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: lekarska@gazeta.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04