|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2004 Gazety Lekarskiej Numer 2004-01 Dyplomy lepsze i gorsze
Polacy z coraz większą sympatią patrzą na Zachód. W 1992 r. za granicę wyemigrowało 18,1 tys. obywateli naszego kraju. Rok temu liczba ta zwiększyła się do 24,5 tys. osób. Nierzadko możliwość osiedlenia się w państwach UE rozważają lekarze. Często młodzi. Ale nie brakuje wśród nich przedstawicieli średniego pokolenia. Lekarze najchętniej zamieszkaliby i leczyli chorych w krajach skandynawskich, Niemczech i Anglii.UE stwarza swoim obywatelom dogodne warunki do swobodnego podróżowania i osiedlania się w wybranym miejscu. Równocześnie usuwa bariery w podejmowaniu pracy. Zjednoczenie Polski ze Wspólnotą Europejską daje naszym lekarzom nowe perspektywy. Kilkakrotnie zwiększy się rynek świadczeniobiorców medycznych. Potencjalnie wszyscy lekarze i studenci uzyskają dostęp do najlepszych uczelni medycznych na kontynencie. Będą mogli zatrudniać się w najznakomitszych europejskich ośrodkach badawczych i leczniczych. Nowa sytuacja ułatwi zapoznanie się z najnowocześniejszymi terapiami, sposobami diagnostyki i najdoskonalszą aparaturą. Wszyscy chętni otrzymają szansę kształcenia i doskonalenia lekarskiego w języku kraju osiedlenia. Kwalifikacje równe unijnym W krajach Piętnastki obowiązują jednolite kryteria uznawania kwalifikacji zawodowych. Lekarze posiadają przywilej automatycznego potwierdzenia dyplomów lekarskich, zdobytych w ojczystych krajach. Za trzy miesiące przywilej ten będzie przysługiwał lekarzom polskim. Dyplomy lekarskie uzyskane w polskich akademiach medycznych staną się równoważne dyplomom zdobytym w pozostałych 24 państwach Wspólnoty Europejskiej. W okresie przedakcesyjnym dostosowano systemy kształcenia lekarzy z państw kandydujących do systemów krajów członkowskich. Dyrektywa europejska wskazuje minimalne okresy kształcenia medycznego. Określa też pewne minimalne programy kształcenia. Polska wiele miesięcy temu skorelowała proces kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów z minimalnymi wymogami, które obowiązują w UE. Zaniedbania legislacyjne Zaniepokojenie wzbudziła listopadowa wypowiedź Danuty Hübner, minister ds. europejskich. Negocjatorka powiedziała w Brukseli: "Do pełnego członkostwa w UE brakuje Polsce kilkudziesięciu ustaw. Pozostaje jeszcze wydanie pewnej liczby rozporządzeń m.in. takich, które pozwolą na uznawanie w UE kwalifikacji polskich: lekarzy, dentystów, pielęgniarek, położnych i architektów". Minister zapewniła Brukselę, że odpowiednie przepisy prawne rząd wyda do końca obecnego roku. Na wiosnę 2003 r. przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej informowali lekarzy i lekarzy dentystów, że wszelkie wymogi formalne pomiędzy Polską a UE, w zakresie potwierdzania kwalifikacji i umiejętności lekarskich, są spełnione. Eksperci europejscy wcześniej poświadczyli pełną koordynację kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów do norm europejskich i przystosowanie odpowiedniego ustawodawstwa polskiego do prawodawstwa unijnego. Dlaczego zatem z tak ważnymi rozporządzeniami czekano do ostatniej chwili? Dlaczego dopiero wytknięcie Polsce w corocznym raporcie zaniedbań dotyczących braku stosownych przepisów medycznych zmusza urzędników do uzupełnienia tej legislacji? - Minister edukacji wyda rozporządzenie "O minimach programowych dla sektorowych zawodów medycznych" i odrębne, drugie rozporządzenie "Minima dla lekarzy". To powinno wyczerpać brakującą legislację po stronie polskiej w zakresie uznawania kwalifikacji zawodów sektorowych - informuje Roman Danielewicz, dyr. Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Ministerstwie Zdrowia. Rozmówca wyjaśnia, że rozporządzenia w uproszczeniu dotyczą zakresu i czasu trwania studiów. Wstyd urzędniczy Wytknięte nam brakujące prawne akty medyczne nie wnoszą nowych wymagań do zasady automatycznego potwierdzania kwalifikacji lekarzy. Ale wprowadzają atmosferę niepokoju. Przypominają o tym, że urzędnicy polscy jeszcze nie całkowicie spełniają unijne normy. Są opieszali i zapominalscy. Narażają Polskę na wstyd. Dwa nowe rozporządzenia nie wprowadzą dla lekarzy polskich innych przepisów niż obowiązujące lekarzy unijnych. Proces uznawania dyplomów lekarskich będzie jednakowy dla lekarzy polskich, francuskich, niemieckich, czeskich czy estońskich. Należy jednak pamiętać o tym, że kwalifikacje lekarza polskiego, który ukończył studia medyczne np. w Moskwie czy w Bułgarii, nie będą podlegały przepisom unijnym. Lekarz taki będzie musiał nostryfikować dyplom lekarski w taki sposób, jak czynią to nasi lekarze na Zachodzie obecnie. Dlaczego? Dlatego, że dyrektywa unijna dotyczy dyplomów lekarskich uzyskanych w uczelniach państw członkowskich. Ani Rosja, ani Bułgaria nie będą od 1 maja 2004 r. należały do Wspólnoty Europejskiej. Odmienna natomiast będzie sytuacja obywatela polskiego, ale innej narodowości, który ukończył polską akademię medyczną i otrzymał dyplom tej uczelni. Jego kwalifikacje będą równoważne z kwalifikacjami obywateli Wspólnoty Europejskiej i będą uznane automatycznie. Grażyna Ciechomska Gazeta Lekarska 2004-01 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska. Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04