
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2003 Gazety Lekarskiej Numer 2003-07,08 Na marginesie Kodeksu Etyki Lekarskiej
Artykuł 57
Lekarz nie może posługiwać się metodami uznanymi przez naukę za szkodliwe i bezwartościowe. Nie powinien także współdziałać z osobami zajmującymi się leczeniem, a nie posiadającymi do tego uprawnień.
Podstawową zasadą w medycynie jest swobodne wykonywanie zawodu lekarza, który posiada wolny wybór w zakresie postępowania (Artykuł 6 KEL). Jednak paradoksalnie wolność ma swoje granice. W tym przypadku jest nią zasada nieszkodzenia choremu. Jednak w praktyce metody skuteczne i zalecane z czasem uznawane są za bezwartościowe lub wręcz szkodliwe. Dlatego bardzo ważne jest stwierdzenie w Kodeksie, że o szkodliwości lub wartości danego postępowania rozstrzyga nie przeświadczenie lekarza, ale nauka czyli inaczej aktualny stan wiedzy.
Nie wystarczy zatem, że lekarz jest przekonany o słuszności swego działania i postępuje zgodnie z własną wiedzą i sumieniem, aby jego postępowanie uznać za etyczne. Jeśli stanowisko nauki zmieni się, to lekarz ma etyczny i prawny obowiązek zapoznać się z nowym poglądem i odpowiednio zmienić swoje rutynowe działania. Jednakże lekarz, obserwując różne mody, odmienne szkoły i poglądy napotyka trudność jak oddzielić przysłowiowe plewy od ziarna i jak odróżnić, które z doniesień i zaleceń są aktualnie obowiązujące, a które krótkotrwałym i niefortunnym pomysłem nieuczciwego naukowca. Powstaje zatem konieczność zarówno nieustannego kształcenia podyplomowego lekarzy, jak i tworzenia precyzyjnych i systematycznie unowocześnianych standardów postępowania we wszystkich dziedzinach medycyny.
Niestety, polskie środowisko lekarskie nie potrafi skutecznie rozwiązać tych fundamentalnych problemów. Tempo rozwoju medycyny jest zawrotne i wielu lekarzy, którzy zaprzestali dokształcania posługuje się przestarzałymi metodami, uznanymi za bezwartościowe w świetle aktualnie obowiązujących poglądów. Ponieważ często są one tanie, więc obecny system finansowania medycyny wspiera, a nawet zmusza lekarzy do naruszania powyższego artykułu KEL.
Trzeba stanowczo podkreślić, że tylko precyzyjnie określone standardy postępowania mogą obronić lekarzy przed narzucaniem przez Kasę lub Fundusz stosowania metod uznanych za bezwartościowe lub wręcz szkodliwe. W przypadkach wszelkich niepowodzeń urzędnicy zawsze wybronią się, twierdząc, że nie ograniczano lekarzom możliwości działania i jeśli tylko istniała potrzeba, to lekarz miał możliwość zrobić wszystko tak jak w USA.
Omawiany artykuł powstał po to, aby chronić chorych przed nadużyciami, nieostrożnym postępowaniem, iluzorycznymi procedurami i niesprawdzonymi środkami leczniczymi. Może również być moralnym usprawiedliwieniem dla lekarzy, którzy choć naruszyli finansowe ograniczenia, to postępowali zgodnie z aktualnym stanem wiedzy.
Z etycznego i prawnego punktu widzenia konieczne jest precyzyjne określenie zasad postępowania lekarskiego, aby móc stwierdzić, kiedy naruszono zasady sztuki. Czy z powodu braku pieniędzy przełożony może wymagać od lekarza nieetycznej postawy?
Artykuł 57 zabrania również lekarzom uprawiania jakiejkolwiek szarlatanerii. Cofając się do odległych czasów tworzenia się wydziałów lekarskich trzeba pamiętać, że po to wprowadzano studia, egzaminy i dyplomy uniwersyteckie, aby odróżnić tych, którzy wykonują zawód lekarza w oparciu o nabytą wiedzę i umiejętności od ludzi, którzy dla własnej korzyści wykorzystują ludzką łatwowierność. Praktyka wykazała, że wyobraźnia szarlatanów jest równie wielka jak naiwność ludzi, którzy wierzą w skuteczność nawet najbardziej absurdalnych środków.
cdn.
Tadeusz Maria Zielonka
Gazeta Lekarska 2003-07 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|