Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2002 Gazety Lekarskiej  Numer 2002-11  'Siewcy nienawiści' - Ad vocem 

      Jestem sporadycznym tylko czytelnikiem Waszej gazety. Nie jestem lekarzem, zaś "pismo izb lekarskich" jest mi dostępne z uwagi na zawód członka rodziny. Dostępna mi jest również ta najbardziej elementarna wiedza nt. specyfiki położenia Waszego zawodu w tzw. odbiorze społecznym.
      Przywołany przeze mnie artykuł Grażyny Ciechomskiej "Siewcy nienawiści" ("GL"; nr 10 [141], październik 2002) po raz kolejny potwierdza błędną diagnozę źródeł ataków na Waszą korporację, których dopuszczały się rozmaite hieny tak za poprzedniego systemu, jak i za obecnej jego mutacji.
      Według mnie jesteście atakowani, bowiem jest takie polityczne i medialne zapotrzebowanie, zaś sam atakujący niczym w praktyce nie ryzykuje. Potrafią się bronić i politycy, i prawnicy, i architekci. Dowodem są liczne wyroki przeciw tym, którzy nie uszanowali ich praw obywatelskich i zawodowych. Zaś Wasze najsilniejsze narzędzie ochrony zawodu, Wasz samorząd lekarski - zwyczajnie śpi. Bo nie od lamentów i "jojczenia" jest izba, na utrzymanie której łożycie obowiązkową składkę. Jest to Wasza podpora i źródło ochrony przed każdym, oczywiście niesprawiedliwym, atakiem. Tyle teoria.
      Ja sam również wykonuję wolny zawód i jestem aktywnym działaczem swojego samorządu korporacyjnego. Porównanie sprawności i autoidentyfikacji działaczy z interesem grupy zawodowej wypada dla lekarzy - niestety - niekorzystnie, ale przejdźmy do konkretów.
      Sięgnijmy najpierw do ustawowo zakreślonych zadań Waszego samorządu, a później oceńmy jego wykonanie na wybranych przykładach. Art. 4, ust. 1 ustawy z 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz.U. nr. 89.30.158 z późn. zm.) informuje, że: "...Zadaniem samorządu lekarzy jest w szczególności: - reprezentowanie i ochrona zawodu lekarza (pkt. 3), - integrowanie środowiska lekarskiego (pkt. 4), - prowadzenie instytucji samopomocowych i innych form pomocy materialnej dla lekarzy i ich rodzin (pkt. 7).
      Jest to fragment listy zadań nie będącej przecież katalogiem zamkniętym, lecz tylko zestawieniem elementów szczególnie dla izby ważnych. Ust. 2 w/w artykułu określa niektóre z form realizowania zadań Waszego samorządu: - negocjowanie warunków pracy i płac (pkt. 2), - występowanie w obronie interesów indywidualnych i zbiorowych członków samorządu lekarzy (pkt. 10).
      Interesem zbiorowym Waszego samorządu jest utrzymanie zaufania społecznego oraz prestiżu zawodu lekarza. Zarówno prawo karne, jak i cywilne zawiera instrumenty pozwalające skutecznie zniechęcić każdego, kto zapragnie zbudować karierę na zniesławieniu i naruszaniu dóbr osobistych. Wasz samorząd ma prawo nie tylko udzielać czynnej pomocy swoim członkom w sprawach tego typu, ale i również występować w większości z nich na prawach strony.
      Instrumenty, jak już powiedziałem, są sprawne, natomiast częstokroć brakuje woli politycznej we właściwych organach, by przeciwstawić się presji poczytnego dziennika bądź innych ośrodków wpływających na postępowanie.
      W sprawie tzw. łódzkiego pogotowia zadziwiająca była postawa resortu zdrowia, z ministrem Łapińskim na czele, nb. też lekarzem. W moim subiektywnym odbiorze był on jednym z istotnych ogniw eskalacji nagonki. Brakowało natomiast jednoznacznego poparcia ze strony samorządów dla zaatakowanych i zniesławionych lekarzy.
      Jestem przekonany, że wstąpienie instytucjonalne izby w ten konkretny spór uzmysłowiłoby policji, prokuratorom i innym osobom zamieszanym w podgrzewanie afery, że może to nieść konkretne i najczęściej dla nich samych nieprzyjemne konsekwencje. Izba ma struktury i pieniądze pozwalające na zaangażowanie najlepszych specjalistów i przeprowadzenie właściwej kampanii medialnej, mającej na celu wykazanie i upublicznienie bezprawności działań organów ścigania, nagonki prasowej etc. Znalazłyby się poczytne dzienniki chętne przedstawić dobrze udokumentowany materiał obalający konstrukcję "Wyborczej". Ale ktoś musiałby taki materiał sporządzić i przeprowadzić właściwy lobbing prasowy. Jest to jedyny sposób, w jaki lekarz może bronić się przed agresją takiej potęgi jak np. "Gazeta Wyborcza"...
      Następną frapującą mnie kwestią jest bezkarność członków Waszej izby, którzy podczas pełnienia rozmaitych funkcji pozamedycznych (minister zdrowia, dyrektor kasy chorych, kontroler kch etc.) w sposób ewidentny działają na szkodę samorządu. Dlaczego nie stworzyliście mechanizmu skutecznie eliminującego takich ludzi z zawodu? Czyżby działanie na szkodę lekarzy nie stało w sprzeczności z zasadami etyki zawodowej? Czy art. 15 i 41 w/w ustawy o izbach lekarskich był kiedykolwiek użyty w sprawach o ściganie działania na szkodę izby? Sądzę, że gdyby był, nie mielibyście tyle kłopotów z karierowiczami i impertynentami w ZUS-ie, kasach chorych czy w resorcie, samego ministra nie wyłączając.
      Korzystajcie z doświadczeń innych wolnych zawodów. Może nie są tak zaszczytne jak Wasz, ale pozwalają czerpać satysfakcję z ich wykonywania, o którą tak lekarzom obecnie trudno. Pamiętajcie: nie jesteście lekarzami za karę.

Pozdrawiam.
Doradca
Nazwisko i adres znane redakcji


Generalnie letnie miesiące były okresem raczej spokojnym. Na szczęście ani w Łodzi, ani w regionie nic - jeśli chodzi o środowisko lekarskie - nie wydarzyło się złego, a... wręcz przeciwnie. Ekspertyzy nie potwierdziły dziennikarskich rewelacji "Gazety Wyborczej" o "uśmiercaniu" pacjentów przez pracowników łódzkiego Pogotowia, w tym także lekarzy, w celu uzyskiwania korzyści materialnych, jakie oferowały im zakłady pogrzebowe za dostarczanie informacji o zgonach. Jak podał "Dziennik Łódzki - Wiadomości Dnia" opinia krakowskich ekspertów, którzy poddali szczegółowej analizie 70 przypadków "wątpliwych zgonów", mających miejsce w ciągu ostatnich dwóch lat, nie daje podstaw do postawienia podejrzanym zarzutu podawania chorym śmiertelnych dawek pavulonu lub innych specyfików, a także rozmyślnego nieudzielania im pomocy lub udzielania jej z opóźnieniem. Podejrzani mogą więc jedynie odpowiadać przed sądem za korupcję.

Grzegorz Krzyżanowski
przewodniczący ORL w Łodzi

Gazeta Lekarska 2002-11 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04