|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2002 Gazety Lekarskiej Numer 2002-07/08 Kalafiory, czereśnie i białe niedziele
Felieton miesiąca Wyobraźmy sobie, że w sobotni, wolny od pracy poranek przyjeżdża na
osiedlowy targ ambitny i pełen ideałów rolnik z tysiącem kalafiorów, które
rozdaje. Kto tylko z buszujących po targu mieszkańców osiedla podejdzie do
niego... natychmiast dostaje za darmo wspaniały
kalafior. Ekonomista stwierdziłby, że w ten sobotni poranek na targu był do
zarobienia tysiąc złotych ze sprzedaży kalafiorów po 1 zł. Ale nikt tych
pieniędzy nie zarobił, bo pojawiło się nagle tysiąc kalafiorów za darmo za
sprawą judymowego kaprysu jakiegoś rolnika-idealisty. No ale życie toczy się dalej. Przychodzą w poniedziałek ci sami
mieszkańcy z tym samym zaoszczędzonym w ostatnią sobotę wspólnym tysiącem
złotych na targ, żeby kupić kolejne kalafiory... a tu kalafiorów nikt nie
sprzedaje, bo się nie opłaca. Kalafiory "nie szły" w sobotę, więc nikt nie
ryzykuje ich sprzedaży w poniedziałek. Wszędzie tabliczki "Nieczynne do
odwołania". Co to ma wspólnego z białymi niedzielami organizowanymi tak często w ośrodkach zdrowia, przychodniach i szpitalach? Zanim przeczytacie resztę felietonu, proponuję zabawę! Zacznijcie, Drodzy Państwo, czytanie mojego felietonu od początku zastępując słowo "targ" słowem "przychodnia", "rolnik" słowem "lekarz" , a "kalafior" zastąpcie słowem "porada". Wykonane? No to lecimy dalej. Przejdźmy z darmowych kalafiorów na darmowe porady specjalistyczne udzielane w czasie tzw. białych niedziel. Biała niedziela to wytworzenie w jednym dniu tysiąca albo więcej porad
specjalistycznych w warunkach dalekich od standardu, w głębokim terenie,
bez odpowiedniej aparatury, właściwego pomieszczenia i zaplecza
diagnostycznego, najczęściej w ubogim gabinecie miejscowego lekarza poz, a
często gęsto po prostu w gabinecie dyrektora miejscowej szkoły, albo w
szkolnej sali gimnastycznej (dobre dla okulistów z ich tablicami badania
ostrości wzroku). Są w Polsce mieszkańcy-szczęśliwcy, uczestnicy jakiejś gminnej białej niedzieli, którym udało się za darmo dostać poradę z Pieczątką Profesorską albo nawet Ministerialną (to ostatnie było tylko raz, na północy kraju, i tylko w trzech przypadkach na 44 miliony Polaków). Typowym efektem "dobrej, udanej" marketingowo, politycznie i gazetowo białej niedzieli jest około tysiąc darmowych porad specjalistycznych, które mają jednak jeden dalekosiężny, istotny ekonomicznie minus. Otóż ten tysiąc "białoniedzielnych", darmowych porad specjalistycznych nie zostanie już nigdy skonsumowany w ramach kontraktu z zadowoloną z "białoniedzielnych" oszczędności kasą chorych, bo pieniążki za ich udzielenie nigdy nie wpłyną do kasy najbliższego spzoz/nzoz. Niech uczestnicy białych niedziel nie dziwią się, że w poniedziałek po
białej niedzieli będą siedzieć bezczynnie w gabinecie specjalistycznym i
tłumaczyć się dyrektorowi, dlaczego nic tego dnia nie zarobili i nikogo
nie przyjęli. Ale czy to z kolei nie jest nieetycznym żartem z pacjentów wierzących w medyczną skuteczność "białoniedzielnej" imprezy? Marek Wójtowicz Gazeta Lekarska 2002-07 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04