
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2002 Gazety Lekarskiej Numer 2002-07/08 Medycyna rodzinna
Za mało pomocy państwa
W Polsce nakłady na podstawową opiekę
zdrowotną zmniejszyły się w ciągu ostatnich kilku lat z 16 do 13 proc. W
wielu krajach środki takie kształtują się na poziomie 19-20 proc. ogólnych
funduszy na zdrowie.
Przebudowa podstawowej opieki medycznej zakłada oparcie systemu na
instytucji lekarza rodzinnego. Proces powstawania i kształtowania modelu
medycyny rodzinnej w Polsce trwa 10 lat. Bilansu dokonań oraz oceny
perspektyw starano się dokonać na Jubileuszowym Kongresie Medycyny
Rodzinnej w Warszawie. Spotkanie odbyło się w dniach 13-16 czerwca 2002
r. Swoje dziesięciolecie świętuje Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Na
początku drogi była garstka zapalonych osób w liczbie pięciu, która
podjęła się trudu zbudowania instytucji lekarza rodzinnego. Czy projekt
powiódł się? Tak. Obecnie jest w kraju około 5600 lekarzy rodzinnych, w
tym prywatną praktykę prowadzi 2 tys. lekarzy rodzinnych. Wszyscy są
dobrze i nowocześnie wyszkoleni, dobrze zorganizowani i tworzą własne
zbiorowe narzędzia pozwalające na świadczenie usług medycznych wysokiej
jakości. Ich atutami są młodość, kreatywność i energia, także dobra
znajomość technik komputerowych. Kolegium Lekarzy Rodzinnych wytrwale i
stanowczo realizuje model ustawicznego kształcenia. Do osiągnięć zaliczyć
trzeba powstanie w 1999 r. Szkoły Tutorów, która wykształciła już 200
tutorów. "Od wielu lat Kolegium propaguje nowoczesne systematyczne
podejście do problemu jakości. Dało temu wyraz organizując Szkołę Tutorów
- liderów małych grup lekarzy rodzinnych, wspólnie analizujących i
poprawiających jakość świadczonych przez siebie usług" - mówi Adam Windak,
prezes Zarządu Głównego Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Najnowszym
osiągnięciem organizacji jest utworzenie Akademii Kształcenia Ustawicznego
Lancet. Mimo krótkiego okresu istnienia Akademia Lancet zorganizowała już
6 szkoleń w kilku miastach Polski. Poważną propozycję edukacyjną jednostka
przygotowuje na jesień. KLR organizuje też szkolenia cykliczne. Niektóre
zdobyły sobie spore uznanie. Należy do nich "Letnia szkoła astmy".
Ponieważ największą troską środowiska lekarzy rodzinnych jest jakość usług
medycznych, KLR od czterech lat systematycznie opracowuje i publikuje
wytyczne postępowania w różnych jednostkach i problemach klinicznych.
Ponadto organizacja tworzy pakiety edukacyjne. Są one prezentowane w
Internecie. Mogą z nich korzystać wszyscy lekarze. Medycyna rodzinna
intensywnie przygotowuje się do integracji Polski z UE. Od wielu miesięcy
grupa lekarzy pracuje nad standardami. Zdołano określić już około 200.
Trwają prace umożliwiające wprowadzenie procedur akredytacyjnych dla
praktyk lekarzy rodzinnych. Cały program jest na ukończeniu. Zamierzeniem
jest szkolenie wizytatorów. Powodem do dumy może być wyposażenie i
sprzęt praktyk lekarzy rodzinnych. Prezes Adam Windak wyjaśnia, że
korzystna sytuacja materialna medycyny rodzinnej nie wynika z przywilejów
zastosowanych przez państwo, ale z inicjatywy indywidualnych lekarzy. W
wielu przypadkach zdobyli się na dużą odwagę. Brali kredyty. Nierzadko
zastawiali rodzinny majątek. Pożyczali spore pieniądze od rodzin. Te
pieniądze pozwoliły na nowoczesne wyposażenie prywatnych
gabinetów. Niezaprzeczalnymi osiągnięciami lekarzy rodzinnych są
zdobycie zaufania pacjentów i prestiż w społeczeństwie. O zaufaniu
pacjenta do lekarza jako podstawowym warunku powodzenia medycyny rodzinnej
mówi Carl R. Whitehouse, profesor medycyny rodzinnej na Uniwersytecie w
Manchester w Wielkiej Brytanii, członek Komitetu Honorowego Jubileuszowego
Kongresu Medycyny Rodzinnej. "Lekarze zdobędą zaufanie jedynie, jeśli
posiadać będą kompetencje zawodowe". Zalicza do nich "wiedzę i
umiejętności niezbędne do skutecznego wykonywania swej pracy". Podkreśla
fakt trudności w wykazaniu się kompetencjami. Mówi m.in.: "Aby utrzymać
specjalistyczną wiedzę, niezbędne są zasoby techniczne, sprzęt oraz
okoliczności pozwalające na praktyczne ćwiczenie
umiejętności". Brytyjski naukowiec podkreśla wagę jednej z kluczowych
zasad profesjonalizmu, jaką jest zasada akceptacji autonomii pacjenta
przez lekarza. "Podczas konsultacji musimy dzielić się z pacjentami nowymi
wrażeniami, musimy ich wzmacniać, musimy im pomagać tak, by ich decyzje
były ważne". Czy medycyna rodzinna ma przed sobą przyszłość? Tak.
Stworzono solidne podstawy i bazę pod budowę instytucji lekarza
rodzinnego. Wykształcono kilka tysięcy specjalistów. Dużą część problemów
rozwiązywali entuzjaści. Państwo i jego urzędy w niedostatecznym stopniu
wspierały medycynę rodzinną. Problem ten zauważył Konstanty Radziwiłł,
prezes NRL, lekarz rodzinny, mówiąc na kongresie: "Państwo powinno w
większym stopniu odpowiadać za medycynę rodzinną". Dr Radziwiłł wyraził
zaniepokojenie brakiem rezydentur w wiosennym naborze specjalizacyjnym
oraz nadzieję na ich przywrócenie w następnej sesji. Podkreślając
dotychczasowe sukcesy medycyny rodzinnej i wysoką jakość świadczonych
usług Prezes stwierdził: "Lekarze rodzinni mogą stać się awangardą przy
wejściu Polski do Unii Europejskiej". Konstanty Radziwiłł wskazał też na
porażki, do których zaliczył brak poczucia stabilizacji wyrażającej się w
krótkoterminowych kontraktach oraz brak niskooprocentowanych kredytów dla
lekarzy. Prezes NRL z troską mówił także o braku dobrej wieloletniej
perspektywy dla lekarzy spowodowanej niewystarczającymi nakładami na
ochronę zdrowia, w tym zbyt niską składką zdrowotną kształtującą się
obecnie na poziomie 7-8 proc. "Bez zwiększenia nakładów na służbę zdrowia
nie ma co liczyć na poprawę systemu ochrony zdrowia" - konkludował gość
zjazdu. Licznie zgromadzeni na kongresie lekarze z optymizmem
wypowiadali się o perspektywach i szansach swojej
specjalności.
Grażyna Ciechomska
Gazeta Lekarska 2002-07 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|