Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2002 Gazety Lekarskiej  Numer 2002-07/08  Okiem Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej 

Wprawdzie wakacje już w pełni, ale nudzić się nie można. Kto może, wybiera się przynajmniej trochę "pobyczyć się" na plaży, trawce, czy gdzieś tam. W polityce ciągle jednak wrze jak w kotle. W dniach, w których ten numer "GL" jest oddawany do druku, wicepremier Belka podaje się do dymisji. Spekulacjom na temat kulisów tej sprawy nie ma końca; analitycy zastanawiają się, co to wróży Polsce.

Ministerstwo Zdrowia także nie śpi. Rozesłano do konsultacji projekt ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia. Samorząd lekarski pracuje nad tym tekstem - NRL zajmie stanowisko w tej sprawie na dodatkowym posiedzeniu 19 lipca. Już dziś widać jednak, że trudno będzie projekt ten (a następnie liczne rozporządzenia do niego) przeprowadzić przez procedurę legislacyjną tak, aby mógł on wejść w życie z dniem 1 stycznia przyszłego roku bez ryzyka wprowadzenia nas w kolejny chaos.

Coraz żywsze jest za to zainteresowanie społecznym projektem zmiany ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym realizowanym jako inicjatywa ustawodawcza obywateli (materiały dostępne w poprzednim i obecnym numerze "Gazety Lekarskiej"). Nadal namawiam na włączenie się do zbierania podpisów - nawet kilku członków rodziny, sąsiadów, znajomych lub pacjentów pomnożone przez ponad sto tysięcy lekarzy daje liczbę obywateli, z którą politycy muszą się liczyć przy podejmowaniu decyzji. Jeśli nie weźmiemy spraw w swoje ręce i przynajmniej nie przedstawimy swojej propozycji, pozostanie nam już tylko narzekać lub beznadziejnie protestować. Tą drogą pragnę także podziękować tym kolegom, którzy nadsyłają podpisy (czasem tylko swój własny, czasem kilka, a czasem kilkaset) na adres Naczelnej Izby Lekarskiej. Przypominam także, że pełna informacja na temat inicjatywy jest dostępna na stronach internetowych NIL.

Narasta problem zadłużania się czy też po prostu niekiedy bankructwa szpitali. Minister zdrowia zapowiada, że oddłużania nie będzie, udziela symbolicznej pomocy upadającym placówkom, zapowiada stworzenie krajowej listy szpitali zasługujących na dalsze funkcjonowanie. Temu wszystkiemu towarzyszy coraz większe rozgoryczenie, czy też wprost rozpacz pracowników i pacjentów zagrożonych zakładów.

W tym samym czasie w Sejmie ruszyły prace nad nowelizacją (z inicjatywy Ministerstwa Zdrowia) nigdy nie zrealizowanej ustawy o dopłatach do kredytów lekarskich. Na mocy przepisów tej (obowiązującej) ustawy już od stycznia br. lekarze powinni otrzymywać stosunkowo tanie kredyty - niestety, w wyniku decyzji politycznych, mimo ponagleń z mojej strony, nie uruchomiono dotychczas ani jednego kredytu. Obecnie proponowana nowelizacja idzie w kierunku ograniczeń praktycznie sprowadzających ją do symbolicznego "listka figowego", który ma zasłonić prawdziwy brak zainteresowania władz losem lekarzy zwalnianych z restrukturyzowanych zakładów. Na jednym z posiedzeń ktoś wprost powiedział: nie macie siły przebicia górników.

Po raz kolejny także próbuje się manipulować przy przepisach ustawy o zakładach opieki zdrowotnej w części dotyczącej czasu pracy pracowników. Kierunek, jak zwykle, na ograniczenie uprawnień (np. pracujących w pracowniach rentgenowskich), wydłużenie czasu pracy itp. Mam nadzieję jednak, że solidarny opór środowiska uniemożliwi wprowadzanie tych zmian.

Ponownie także rozpoczęto prace nad nowelizacją rozporządzenia o specjalizacjach lekarzy i lekarzy stomatologów. Trudno przesądzić, do czego to doprowadzi, na razie jednak strony (tzn. Ministerstwo Zdrowia i NRL, a także środowisko akademickie) wymieniają się poglądami na temat oczekiwanych zmian. Mam nadzieję, że dojdziemy razem do tego, aby przywrócić lekarzom rzeczywiste prawo do specjalizowania się bez zbędnych ograniczeń formalnych i na równych prawach. Mam także nadzieję, że państwo weźmie na siebie bardziej znaczący ciężar w zakresie ponoszenia kosztów kształcenia podyplomowego lekarzy.

W tej ostatniej sprawie zwróciłem się do ministra finansów, aby w pracach nad
ustawami podatkowymi uwzględnić prawo lekarzy do odpisywania sobie od przychodów wszystkich kosztów związanych z kształceniem podyplomowym.
I kończąc tym optymistycznym akcentem życzę wszystkim dobrego odpoczynku.

Konstanty Radziwiłł

Gazeta Lekarska 2002-07 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04