Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2001 Gazety Lekarskiej  Numer 2001-12  Na marginesie Kodeksu Etyki Lekarskiej 

Artykuł 38 bis

2. Lekarz powinien udzielać wyczerpujących i wiarygodnych informacji dotyczących procesów zapłodnienia i regulacji poczęć, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy, zainteresowanym tą problematyką pacjentom.

Zastanawiające jest dlaczego wśród tak wielu istotnych problemów etycznych związanych z zapłodnieniem i regulacją poczęć Kodeks Etyki Lekarskiej zajął stanowisko wyłącznie w sprawie udzielania wyczerpujących informacji zainteresowanym tą problematyką pacjentom.
Obowiązek udzielania chorym wyczerpujących informacji zapisano już w artykule dotyczącym praw pacjentów. Słowo pacjent stosuje się zwykle wymiennie ze słowem chory i nierozerwalnie wiąże się z chorobą. Czy jednak udzielanie informacji przez lekarza na temat zapłodnienia i regulacji poczęć zarezerwowane jest jedynie do osób chorych?
Dziwne jest również użycie słowa "wiarygodnych". Można zrozumieć, że zapracowani i zabiegani lekarze nie zawsze znajdują czas na udzielenie pacjentom wyczerpujących odpowiedzi, dlatego podkreślono konieczność udzielania szczegółowych wyjaśnień. Jednak trudno sobie wyobrazić, aby lekarze nie udzielali wiarygodnych informacji na temat regulacji poczęć czy procesów zapłodnienia. Czy jest możliwe, aby lekarz świadomie przekazywał pacjentom nieprawdziwe informacje w tych dziedzinach, np. z pobudek ideologicznych? Jeśli natomiast niewiarygodność informacji wynika z niewiedzy lekarza, to odpowiedzialność za to w dużej mierze spada na uczelnię, która mu dała dyplom lub komisję egzaminacyjną, która nadała mu tytuł specjalisty.
Powstaje także pytanie czy wiarygodnych informacji na temat zapłodnień lekarz udziela tylko zainteresowanym pacjentom. A jeśli pacjentki, którym usuwa się kolejną ciążę nie są zainteresowane tą problematyką, to czy wówczas lekarz jest moralnie zwolniony z obowiązku udzielania informacji na temat regulacji poczęć? Nie twórzmy w sposób tak niedoskonały norm etycznych, bo źle to świadczy o naszym środowisku.
Dynamiczny postęp nauk przyrodniczych stworzył wiele nowych możliwości w dziedzinie zapłodnienia, a wraz z tym powstało bardzo wiele etyczno-prawnych dylematów. Odpowiednich uregulowań wymagał problem sztucznego zapłodnienia, matki zastępczej oraz zapłodnienia in vitro, czyli tzw. dziecka z próbówki. Bardzo zróżnicowane jest stanowisko w powyższych sprawach w różnych krajach i w różnych kręgach. Wiele kobiet z radością przyjęło stworzoną przez postęp medycyny możliwość urodzenia dziecka w sytuacjach, kiedy było to niemożliwe z powodu różnego rodzaju bezpłodności. Kościół katolicki, w specjalnie opracowanej przez Kongregację Wiary instrukcji, stanowczo potępił wszystkie z powodzeniem stosowane metody sztucznego zapłodnienia. Sprawa z pewnością jest bardzo skomplikowana i wymaga głębokiej refleksji. Niestety, Kodeks Etyki Lekarskiej nie odniósł się do żadnego z problemów sztucznego zapłodnienia. Źle się stało, że środowisko lekarskie nie wypracowało jasnego stanowiska w sprawach, które stały się przedmiotem ożywionych dyskusji etyczno-prawnych.
Stosowanie heterologicznego materiału do zapłodnienia (kiedy nasienie nie pochodzi od męża kobiety, która zostanie sztucznie zapłodniona) powoduje, że dziecko posiada podwójnych rodziców (genetycznych i prawnych). Jakie prawa względem narodzonego dziecka zachowuje dawca nasienia, który biologicznie jest jego ojcem, ale nie posiada praw ojcowskich? Na ile dziecko w chwili, gdy dorośnie ma prawo poznać swego genetycznego ojca? Czy jego prawny ojciec, w chwili, gdy będzie niezadowolony z powodu jego fizycznej czy psychicznej ułomności, może powiedzieć "przepraszam, ale nie jesteś moim dzieckiem i niech się tobą zajmie prawdziwy tatuś".
W czasach wojennych rozpowszechniony był proceder tworzenia pogrobowców. Żołnierze amerykańscy przekazywali do specjalnie stworzonego banku swoje nasienie, które po ich śmierci służyło do sztucznego zapłodnienia ich owdowiałych żon. Z jednej strony spełniało się ich marzenie non omnis moriar, z drugiej powstawały z założenia ułomne rodziny bez ojców. Postęp nauki nieuchronnie rodzi nowe konflikty i wyzwania.
Społeczność europejska po głębokiej refleksji zabroniła pewnych manipulacji genetycznych, które stały się możliwe dzięki opracowaniu nowych technik. Nie wolno tworzyć dzieci pochodzących od osobników tej samej płci, choć teoretycznie rozmnażanie płciowe nie jest już konieczne i homoseksualiści mogliby posiadać genetycznie własne dzieci powstałe bez udziału płci przeciwnej. Zabronione zostało także tworzenie dzieci z wykorzystaniem nasienia pochodzącego od różnych osób. Nie pozwala się na wybór płci przez manipulację genetyczną, co być może uratowałoby w przeszłości niejedną dynastię zmieniając tym samym bieg historii.
Ubocznym skutkiem zapłodnienia in vitro jest powstanie większej liczby zarodków zdolnych do życia i rozwoju po zagnieżdżeniu niż to jest niezbędne. Powstaje zatem problem co z nimi zrobić. Można je zniszczyć, co w etyce katolickiej traktuje się na równi z aborcją. Można je zamrozić, ale jak długo można je przechowywać i z jakim przeznaczeniem? Można by je wykorzystać do różnego rodzaju doświadczeń naukowych, ale wywołuje to jednoznaczny sprzeciw bioetyków.
Choć podejście do tego problemu różni się w wielu krajach, to jednak powstaje coraz to więcej prawnych uregulowań w tej dziedzinie. Jakże dziwne jest zatem niezwykłe spłycenie omawianego problemu w polskim Kodeksie Etyki Lekarskiej i sprowadzenie aspektów etycznych zapłodnienia jedynie do wiarygodnej informacji. Wbrew takiemu stanowisku, jest to jeden z trudniejszych dylematów etycznych, bo jak pogodzić dobrodziejstwo postępu medycyny z zagrożeniami jakie ze sobą niesie?
Szczególnie skomplikowany jest etyczno-prawny status w przypadku matki zastępczej. Dziecko może wówczas posiadać 3 matki: genetyczną (kobietę, która dała komórkę jajową), biologiczną (która je urodziła) i prawną (dla której to wszystko zrobiono). "Wynajęcie macicy" jest bardzo wątpliwym etycznie procederem. Czy macierzyństwo jest na sprzedaż? Czy lekarz ma prawo w takich okolicznościach narażać życie i zdrowie drugiego człowieka dla swoich i jego korzyści materialnych? Czy proces przekazywania życia można sprowadzić do transakcji handlowej?
Macierzyństwo to nie tylko chwilowe użyczenie macicy. U kobiet, które zdecydowały się na to dla pieniędzy w trakcie ciąży rozwijała się silna emocjonalna więź z dzieckiem, które dla kogoś miały urodzić. Niektóre z nich nie chciały potem oddać dziecka prawnym opiekunom i domagały się praw rodzicielskich.
W biologii obowiązują inne reguły niż w umowach cywilno-prawnych. Lekarz musi zastanowić się jakie skutki psychologiczne, socjologiczne czy prawne mogą spowodować jego działania.
W Kodeksie brakuje również stwierdzenia czy etyczne jest ograniczenie prawa do reprodukcji osób obarczonych poważnymi chorobami i czy możliwe jest wykonywanie takich okaleczających zabiegów na życzenie osoby zainteresowanej. Wiele było w przeszłości nadużyć w tej dziedzinie. W krajach azjatyckich (zwłaszcza w Indiach), pomimo protestów światowej opinii publicznej, stosowano sterylizację ze względów demograficznych. W kanadyjskich szpitalach psychiatrycznych oficjalnie, za wiedzą władz państwowych wykonywano przymusowe kastracje osób psychicznie chorych. Podobnie było w USA, Japonii i w krajach skandynawskich, w których na podstawie decyzji sądu możliwe było wykonanie przymusowej sterylizacji przestępców, epileptyków czy osobników o cechach patologicznych.
Tego rodzaju praktyki podobnie jak kastracje lub sterylizacje z powodów eugenicznych zostały potępione i określone jako niedopuszczalne. W niektórych krajach dopuszcza się wykonywanie, za zgodą zainteresowanych zabiegów, które nie prowadzą do nieodwracalnej utraty płodności (np. podwiązanie powrózków nasiennych).
W Polsce przez wiele lat istniała paradoksalna sytuacja, w której aborcja "ze względów społecznych" była prawnie dopuszczalna, podczas gdy sterylizacja profilaktyczna, nawet przy zagrożeniu życia spowodowanego ciążą była karnie ścigana.
Czy lekarz ma prawo wykonać zabieg kastracji na życzenie osoby zainteresowanej, gdy nie ma żadnych wskazań medycznych? Z punktu widzenia Ustawy o zawodzie lekarza jest to niedozwolone, gdyż nie spełnia wymogu działania diagnostycznego, terapeutycznego, profilaktycznego lub orzeczniczego. Szkoda, że Kodeks Etyki Lekarskiej nie odniósł się jednoznacznie do tych problemów.

Tadeusz Maria Zielonka

Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04