Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2001 Gazety Lekarskiej  Numer 2001-12  Cytaty spod kociej łapy 

Kierując się względami komercyjnymi aptekarze sprawili, że apteki przestały być miejscem schronienia dla człowieka chorego. (...) Błędem, bo szkodą dla lecznictwa i szkodą dla przemysłu krajowego, jest to, że wyrób złożonych środków leczniczych przeszedł z aptek do fabryk chemicznych. Niejedna apteka w dążeniu do zysku odmawia przyjmowania recept na leki, które trzeba przygotować w aptece. Sprowadzane ze świata drogie leki są wielokrotnie droższe, w związku z czym upada nasz przemysł farmaceutyczny i wielu chorych nie może się leczyć.
Maria Szyszkowska
filozof, senator RP
"Trybuna" 31.10-1.11. 2001 r.

Wiem po prostu, że intelektualiści nie są wróżbitami. Ale mimo to odgrywają tę rolę. (...) Jeśli akurat coś się wydarza, to intelektualiści powinni milczeć.(...) Mogą zastanawiać się nad przeszłością, "jakie były korzenie...", albo nad przyszłością, "co należy zrobić..." Jeśli jednak teraz akurat coś się dzieje, to w pierwszym ruchu wyłączam telefon. (...) Moje rodzinne miasto Alessandria zostało zalane, kiedy w 1994 r. rzeka Tanaro wystąpiła z brzegów. Zadzwonił telefon i jakiś dziennikarz spytał: Co sądzi pan o powodzi w swoim mieście? Co miałem odpowiedzieć? Och, jestem taki szczęśliwy, był już najwyższy czas, żeby to miasto znalazło się pod wodą. Chętniej wypisałbym czek i basta. Chodzi o to, że należy zgłaszać się do głosu, kiedy ma się do powiedzenia coś istotnego. A to przecież zdarza się tylko czasem.
Umberto Eco
"Frankfurter Rundschau" 22.09. 2001
cyt. Za "Forum" 8.10. 2001 r.

Uważam, że środowisko oburza się na krytykę w mediach niesłusznie, gdyż adwokatura winna podlegać takiej samej etycznej ocenie, jak każdy inny zawód. Oczywiście sprzeciw wywołało pochopne uogólnianie pojedynczych, negatywnych wypadków. Natomiast co do samooczyszczenia - trudno wszczynać postępowanie dyscyplinarne, gdy nie ma bezpośrednich sygnałów o naruszeniu przez adwokata norm prawnych lub etycznych. Proszę pamiętać, że nie ma możliwości operacyjno-proceduralnych, które by mu pozwoliły na prowadzenie własnych dochodzeń. My sądzimy delikty dyscyplinarne, gdy wchodzi w grę podejrzenie przestępstwa, to zawiadamiamy prokuraturę. Postępowanie samorządu adwokackiego jest z reguły postępowaniem reakcyjnym, w tym znaczeniu, że stanowi reakcję na sygnał przychodzący z zewnątrz, a nie profilaktycznym. Praktycznie możemy jedynie "wbijać do głowy" młodym adeptom adwokatury, czego robić nie powinni. Natomiast rzeczywiście , przyznaję, że środowisko i jego organy dyscyplinarne winny reagować szybciej na nadchodzące z zewnątrz sygnały (...).
- Może wynika z tego, że samorząd częściej chce być obrońcą kolegi, a nie jego środowiskowym sędzią czy oskarżycielem?
Tak jest do pewnego stopnia. Ale tego nie uniknie żaden zawodowy samorząd. Spójrzmy na samorząd sędziowski czy lekarski. Sądzenie kolegów przez kolegów, to delikatna sprawa. Dlatego dość sceptycznie patrzę na możliwość samooczyszczenia grup zawodowych za pomocą własnych wewnętrznych środków dyscyplinujących.
Andrzej Kubas, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej
w rozmowie z Ryszardem Rybusem
"Prawo i Życie" nr 11 2001 r.

Uregulowania podobne do tych, jakie znajdujemy w ustawie o związkach zawodowych, wprowadzone zostały też do innych ustaw: o organizacji pracodawców (1991 r.), izbach gospodarczych (1989 r.), izbach lekarskich (1989 r.), izbach aptekarskich (1991 r.). Tymczasem rozwiązania nawołujące do idei korporacyjnej reprezentacji interesów społecznych z trudem jedynie dają się połączyć z rozwiązaniami opartymi na koncepcjach uznających pierwszeństwo terytorialnej reprezentacji politycznej, z partiami politycznymi, demokratycznymi wyborami do ciał przedstawicielskich i parlamentem stanowiącym centrum władzy ustawodawczej. Dlatego próby wiązania jednego systemu z drugim były w demokratycznym świecie stosunkowo rzadkie. U nas jednak tak właśnie się stało.(...) Gdy więc dzisiaj pojawia się pytanie, czy związki zawodowe i inne podobnego rodzaju organizacje powinny uczestniczyć w tworzeniu prawa, sprawą sporną jest przede wszystkim zakres tego uczestnictwa. Ponad wszelką wątpliwość uprawnień opiniodawczych nie wolno pojmować jako równoznaczne z uprawnieniami decyzyjnymi. Ten, kto jest dopuszczony do konsultacji, nie może racjonalnie oczekiwać, że jego pogląd zostanie zawsze uwzględniony przez autora takich aktów. Nie może tez żądać, aby w przypadku wyrażenia przezeń sprzeciwu prace nad projektem zostały wstrzymane do czasu pełnego uzgodnienia stanowisk. (...) Mówiąc krótko: "opiniowanie - tak", ale do momentu, gdy nie jest ono nadużywane i nie utrudnia sprawnego funkcjonowania państwa.
Piotr Winczorek
"Polityka" 17.11.2001 r.

Wierzę, że Polska (...) ma wreszcie rząd, w którym każdy minister jest równoprawnym jego członkiem, ponoszącym odpowiedzialność za wszystkie jego decyzje. Tak jak ja ponoszę odpowiedzialność za sprawność systemu obronnego Polski, tak minister obrony odpowiada za to, jakie dziedzictwo kulturowe przekażemy przyszłości.
Andrzej Celiński, minister kultury
w rozmowie z Jackiem Cieślakiem
"Rzeczpospolita" 19.11.2001 r.

(eg)

Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04