
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2001 Gazety Lekarskiej Numer 2001-07/08 Na marginesie Kodeksu Etyki Lekarskiej
Artykuł 37
Pobranie szpiku od dziecka jest dozwolone za zgodą przedstawiciela
ustawowego. W przypadku osób małoletnich, o ile są do tego zdolne,
winno się uzyskać ich zgodę.
Czy w Polsce jest precyzyjnie określony prawno-etyczny status dzieci,
a zwłaszcza osób upośledzonych i niezdolnych do czynności prawnych
jako potencjalnych dawców narządów? Czy w ogóle można pobrać od
takich osób komórki, tkanki lub narządy? Kodeks Etyki Lekarskiej nie
odpowiada na to pytanie jednoznacznie. Przy tak sformułowanym zapisie
artykułu 37 należy przypuszczać, że z etycznego punktu widzenia
niedozwolone jest pobranie jakiejkolwiek tkanki lub narządu od osób małoletnich
z wyjątkiem szpiku należącego do tkanek regenerujących się.
Stanowisko takie potwierdza Ustawa o pobieraniu i przeszczepianiu komórek,
tkanek i narządów, która określając zasady postępowania przy
pobieraniu tkanek od małoletnich również odnosi je wyłącznie do
pobrania szpiku. Równocześnie jednoznaczny zapis w Ustawie stwierdzający,
że kandydat na dawcę musi mieć pełną zdolność czynności prawnych,
co oczywiście nie jest spełnione w przypadku osób małoletnich, przesądza
o niemożliwości pobrania od tych osób innych tkanek niż szpik kostny.
Niestety, kolejny już raz prawo w Polsce jest bardziej precyzyjne i
bardziej wymagające niż Kodeks Etyki Lekarskiej. Ustawa jasno stwierdza,
że konieczne jest uzyskanie zgody małoletniego powyżej 13 roku życia.
Tym samym precyzuje trudne do interpretacji w codziennej praktyce określenie
zawarte w Kodeksie: o ile małoletni jest zdolny wyrazić zgodę. Ustawa
wymaga również, aby przy pobraniu szpiku od małoletniego uzyskać zgodę
nie tylko przedstawiciela ustawowego, lecz także sądu opiekuńczego
odpowiedniej instancji. Wynika to z potencjalnego braku obiektywności ze
strony osób będących równocześnie opiekunami dawcy i biorcy.
W sytuacjach, gdy istnieje konieczność znalezienia odpowiedniego narządu
dla śmiertelnie chorego członka rodziny łatwo może dojść do nadużyć.
Powstaje wówczas konflikt interesów i ustawowi opiekunowie nie zawsze
muszą stać na straży dobra powierzonego ich pieczy dziecka lub osoby
upośledzonej umysłowo.
Czy można dziwić się rodzicom, że szukając pomocy dla ciężko
chorego dziecka zwracają oczy na swoje zdrowe dzieci? Znane są przypadki
presji wywieranej przez najbliższe otoczenie na osoby małoletnie, aby
oddały nerkę dla kogoś z młodszego rodzeństwa. Wokół potencjalnego
dawcy, który ma optymalny zestaw antygenów zgodności tkankowej powstać
może przymus środowiska rodzinnego. Może to być spowodowane często
spotykaną nadopiekuńczością rodziców w stosunku do chorego dziecka
kosztem zdrowego potomstwa, które czuje się zaniedbywane, odrzucone, a w
końcu nawet wykorzystane. Z tych względów ustawodawca nakazuje niezawisłemu
sądowi każdorazowo ocenić czy interes dziecka jako dawcy nie jest w
danym przypadku zagrożony.
Przyjęte w Polsce rozwiązania zakazujące pobrania od osób małoletnich
innych tkanek niż szpik kostny są jednak dość rygorystyczne na tle
innych krajów. Rezolucja nr 29 Rady Europy z 1978 r. dopuszcza pobranie
innych tkanek lub narządów od osób małoletnich, oczywiście przy
rygorystycznym zachowaniu precyzyjnie określonych reguł. W wielu krajach
nie wprowadzono tak jednoznacznego zakazu pobierania narządów od małoletnich
stwierdzając jedynie, że pobranie to nie może spowodować poważnych
skutków dla dawcy i może być wykonane tylko w sytuacjach, gdy wystąpią
uzasadnione powody.
Odmienne rozwiązania przyjęte w krajach Unii Europejskiej i w USA nie są
jednak spowodowane nadmiernym liberalizmem i brakiem ochrony praw dziecka.
Przy wszystkich przedstawionych zastrzeżeniach nie można bowiem nie
dostrzegać również drugiej strony tego problemu. Czy jest moralnie
usprawiedliwione zabronić 15-letniej dziewczynie oddania nerki swej
umierającej matce czy bratu? Przecież nie zawsze decyzja taka musi być
wymuszona przez otoczenie. Czy zatem nigdy nie można uwzględnić woli, a
także głęboko pojętego interesu osoby małoletniej? Czy lepiej zabrać
dziecku jej bliską, może najbliższą osobę, niż pozwolić oddać dla
niej narząd? Nie chodzi tu o poparcie dla bardziej liberalnych przepisów,
lecz pokazanie, że zbyt restrykcyjne zapisy mogą powodować
niezamierzone skutki.
Kodeks Etyczny i prawo polskie zabraniają osobom niepełnoletnim postąpić
szlachetnie i ofiarować bliskiej osobie cząstkę siebie z pobudek czysto
altruistycznych. Wszyscy, którzy w młodości czytali Serce Edmunda
Amicisa i którzy znają dzieje Szarych szeregów wiedzą, że wśród młodych
ludzi nie brak jest prawdziwych bohaterów, którzy z czystym sercem poświęcają
życie dla innych. Trudno w tej sytuacji zgodzić się z tak bardzo
rygorystyczną postawą polskich ustawodawców, którzy nie pozwalają na
pobranie narządów od młodocianych. Z pewnością wynika to z zamiaru
ochrony osób nie mogących w pełni świadomie podjąć tak trudnej
decyzji, ale równocześnie jest to wyrazem ograniczenia prawa osób młodocianych
do działań szlachetnych w celu ratowania najbliższych członków
rodziny.
Wydaje się, że bardziej ludzkie są rozwiązania w innych krajach, które,
zachowując dużą ostrożność i przekazując zawsze decyzję w takich
indywidualnych przypadkach niezawisłym sądom, nie zamykają młodocianym
możliwości oddania narządu swym bliskim.
Jeszcze trudniejsza jest sytuacja w przypadku osób ubezwłasnowolnionych,
chorych psychicznie i niedorozwiniętych, przebywających w zakładach
zamkniętych, którzy mogliby być wykorzystani przez swych prawnych
opiekunów w interesie rodzinnym lub dla korzyści finansowych. Z pewnością
konieczna jest szczególna ochrona takich osób, gdyż nie są w stanie
bronić swych elementarnych praw, a nawet mogą nie być świadomi ich
naruszenia. W Polsce wobec jednoznacznego wymogu posiadania przez dawców
pełnej zdolności czynności prawnych należy przyjąć, że nie można
pobrać żadnych narządów lub tkanek, nawet tych regenerujących się,
od osób z ograniczoną możliwością do podejmowania świadomej decyzji.
W rekomendacjach Rady Europy problem ten jest odrębnie omówiony i
wskazane są sposoby postępowania w takich przypadkach. Nie zezwala się
na pobieranie tkanek od osób niezdolnych do czynności prawnych na rzecz
biorców nie będących krewnymi w linii prostej. Równocześnie w takich
przypadkach, oprócz zgody przedstawiciela ustawowego i sądu, wymagany
jest brak sprzeciwu zainteresowanego.
Odrębnej refleksji wymaga również ocena etyczno-prawna pobierania
tkanek lub narządów od więźniów i osób pozostających w stosunku służbowym
mogącym wpływać na podejmowane decyzje. Można sobie wyobrazić, że
podobnie jak z akcją honorowego krwiodawstwa zorganizować można w
wojsku honorowe oddanie szpiku kostnego. Cel jakże szlachetny, w pełni
zasługujący na udzielenie przepustki lub urlopu okolicznościowego.
Wprawdzie Kodeks Etyki Lekarskiej nie zajmuje stanowiska w tego rodzaju
sprawie, ale Ustawa reguluje ten problem nakazem uzyskania orzeczenia sądu
we wszystkich przypadkach przekazania narządu na rzecz osoby nie będącej
bliskim krewnym dawcy. Ogranicza to w dużej mierze możliwości nadużyć
w takich sytuacjach.
Trzeba być bardzo ostrożnym przy podejmowaniu decyzji pobrania tkanek
czy narządów od osoby małoletniej, gdyż po latach dawca osiągnąwszy
pełną dojrzałość może oskarżyć osoby odpowiedzialne o to, że
wykorzystano jego niemożność zrozumienia w pełni konsekwencji oddania
narządu.
W przypadku pobierania narządów od żywych ludzi lekarz staje zawsze
przed niezwykle trudnym problemem i jego decyzja ma szczególne znaczenie
wybiegając na wiele lat w przyszłość.
Chociaż zgony okołooperacyjne są niezwykle rzadkie (przy pobraniu nerki
0,03%), to jednak, mimo dokładnych badań przed zabiegiem i staranności
podczas jego wykonywania, mogą się zdarzyć. Na lekarza spadnie również
odpowiedzialność, jeśli po latach dawca sam będzie potrzebował
pobranego narządu. Nawet jeśli z prawnego punktu widzenia nie będzie żadnych
kontrowersyjnych kwestii, to jednak pozostanie ludzkie sumienie i
odpowiedzialność moralna.
Tadeusz Maria Zielonka
Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|