
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2001 Gazety Lekarskiej Numer 2001-07/08 VIII Sympozjum Izb Lekarskich Krajów Europy Środkowej i Wschodniej
W dniach 8-10 czerwca br. odbyło się w Naczelnej Izbie Lekarskiej VIII
Sympozjum Izb Lekarskich Krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Obecni
byli przedstawiciele izb z Albanii, Austrii, Chorwacji, Czech, Macedonii,
Niemiec, Słowacji, Słowenii i Węgier. Spotkanie to było kolejnym
krokiem na drodze do zacieśniania kontaktów między izbami regionu. Miało
przede wszystkim charakter roboczej wymiany doświadczeń.
Z wielką uwagą zebrani wysłuchali referatu radcy prawnego
"starej" austriackiej izby lekarskiej dr. Walnera na temat świetnie
zorganizowanego samorządu lekarzy, który pełni rolę reprezentacji
ekonomicznych i pracowniczych (negocjacje z kasami chorych oraz
pracodawcami lekarzy, prowadzenie funduszu emerytalnego) oraz politycznych
i korporacyjnych interesów lekarzy, a następnie wystąpienia dr Erzebeth
Podmaniczky z węgierskiej "młodej" izby borykającej się ciągle
ze spuścizną poprzedniej epoki. Po dyskusji ustalono, że należy
doprowadzić do zacieśnienia współpracy, między innymi poprzez
utworzenie wspólnej platformy internetowej wymiany informacji
(ewentualnie wspólnej strony internetowej), a także wprowadzenie
wzajemnych odwiedzin roboczych działaczy i pracowników izb w celu
wymiany doświadczeń w funkcjonowaniu samorządów.
Głównym tematem zażartej dyskusji stał się problem szeroko pojętej
regulacji w zakresie wydatków na leki. Wprowadzeniem do niej był wysłuchany
z zapartym tchem przeciekawy wykład prof. Jacka Spławińskiego z
Instytutu Leków.
Tezą główną mówcy było, że jedynym rozsądnym sposobem nadania ram
tym wydatkom jest: po pierwsze, określenie z góry ilości środków
przeznaczanych na ten cel (a nie ustalanie zasad "otwartego"
funduszu, który sam się określa poprzez rzeczywiście wydatkowane środki)
i, po drugie, oparcie decyzji o umieszczaniu (lub skreślaniu) leków na
listach refundacyjnych wyłącznie na medycynie opartej na dowodach (evidence
based medicine - EBM).
Ten tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać, pogląd spotkał się z
ostrą repliką dr. Otmara Kloibera z niemieckiej izby. Twierdził on, że
w istocie medycyna oparta na dowodach to modny mit, który tak naprawdę
nie może być spełniony. Medycyna bowiem nie pozwala na wypracowanie
prawdziwych dowodów, są to co najwyżej daleko idące przybliżenia.
Dodatkowo, trzeba zauważyć, że o ewentualnych dowodach można mówić
dopiero po, a nie przed zakończeniem doświadczenia, a jednocześnie
trudno określić precyzyjnie granice doświadczenia w medycynie (w pewnym
sensie jest nim leczenie każdego kolejnego chorego). I wreszcie jeśli
wszyscy działać będą w oparciu o medycynę opartą na dowodach, to kto
będzie dokonywał postępu w naukach medycznych.
Zdania tego nie podzielała większość kolegów z "młodych"
izb. Podkreślali oni, że szczególnie w sytuacji bardzo ograniczonych środków
przeznaczanych w naszych krajach na leki (np. w Polsce około 40 $ na
ubezpieczonego rocznie) określanie jeśli już nie pozytywnej listy, to
przynajmniej listy negatywnej (co do której są dowody lub poważne
przypuszczenia o nieskuteczności lub nawet szkodliwości stosowania) jest
po prostu koniecznością.
W Niemczech środki są wprawdzie także ograniczone, ale w pewnym sensie
bogatszy kraj (około 250 $ rocznie) powinien w większym stopniu
partycypować w nakładach na postęp.
Wszyscy zgodzili się, że w ustalaniu list leków refundowanych, list
chorób wymagających szczególnej opieki (u nas: recepty z niebieskim
paskiem) a także ewentualnych algorytmów postępowania nie może zabraknąć
głosu samorządów lekarzy.
Konstanty Radziwiłł
Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|