Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 2001 Gazety Lekarskiej  Numer 2001-07/08  Słowo wstępne Redaktora Naczelnego 

Polskie szpitale, niczym warowne bastiony często gromadzące dwukrotnie więcej pracowników niż pacjentów, skutecznie dotychczas opierały się jakimkolwiek zmianom i ocenom, bynajmniej nie z powodu dobrej gospodarności, ale w związku z dobrym samopoczuciem ich liderów. Ostrzeżenia o niezapłaconych długach za elektryczność, ogrzewanie czy leki bagatelizowano i wyśmiewano. Pytano z przekąsem, któż odważy się zamknąć szpital, który często jest podstawowym miejscem pracy w powiatowym mieście? Spodziewano się, że w stosownej chwili z odsieczą nadejdą te same partyjne kacyki, przy pomocy i protekcji których nafaszerowano wcześniej szpitale personelem, niekoniecznie medycznym i niekoniecznie potrzebnym.

Próżno dzisiaj wypatrywać wspomnianej odsieczy, ale na polskim rynku pojawiły się bardzo prężne firmy, które masowo - za zgodą szpitali, bądź nie - skupują ich zobowiązania. Co trzeba zrobić, by stać się właścicielem samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, bez uczestnictwa w przetargu? Wystarczy kupić jego długi. A jest o co walczyć, bowiem zobowiązania szpitali to niekiedy dziesiątki milionów złotych. Ogólna degrengolada i dostatek mętnej wody sprzyja ludziom bliżej nieokreślonej reputacji i dysponującym bliżej nieokreślonym kapitałem, którzy mogą za chwilę okazać się nowymi właścicielami szpitali. Dyrektorzy szpitali o tym, że ktoś wykupił ich długi dowiadują się zazwyczaj wtedy, kiedy wierzyciel nagle sam przestaje upominać się o swoją należność, którą za zaledwie połowę wartości wykupiła firma skupująca długi lub bank.

Niektórzy dyrektorzy salwują się zaciąganiem kredytu bankowego czy inwestycyjnego, którego oprocentowanie jest niższe niż oprocentowanie związane z późniejszym wykupem długu. Pomysły te nie zawsze znajdują poparcie i zrozumienie mocodawców. Atmosfera pełna podejrzeń zagęszcza się, robi się nieprzyjemnie. Wystarczy, że firma będzie właścicielem 30 proc. zobowiązań, aby mogła zgłosić wniosek o upadłość. W kręgach dobrze poinformowanych mówi się, że podwyżkę dla pracowników ochrony zdrowia o 203 złote, bez wskazania źródła finansowania ogłoszono po to, aby jeszcze dotkliwiej dorżnąć szpitale i ułatwić mechanizm wykupywania długów wg scenariusza dzikiej prywatyzacji.

W przygotowywanym przez Ministerstwo Zdrowia projekcie o prywatyzacji szpitali ma znaleźć się warunek, że kupujący musi zapłacić co najmniej jedna piątą więcej niż wynosi zadłużenie placówki, co ma zapobiec manipulacji przy prywatyzacji. Ciekawe gdzie są tacy naiwni, którzy w to uwierzą. Opozycja, której popularność już dawno zdublowała podziw dla urzędowego optymizmu aktualnego rządu, zapowiada, że poziomu świadczonych usług będzie pilnował minister zdrowia. Jeśli szpital zbankrutuje, to zreformowana kasa chorych nie podpisze umowy, a ministerstwo zamknie szpital, nawet wbrew lokalnym odsieczom i przechwałkom.

Marek Stankiewicz 
redaktor naczelny 
gazeta@nil.org.pl 

Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04