|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2000 Gazety Lekarskiej Numer 2000-11 Szpitala nie zamyka się w jeden dzień
* Jaka jest opinia pana prezesa o pracy Krajowego Komitetu Sterującego? - Ministerstwo Zdrowia przeznaczyło na procesy restrukturyzacyjne w opiece zdrowotnej w tym roku 355 mln zł, do tego należy dodać 50 mln zł pożyczki Banku Światowego. Tak więc są to duże kwoty, oczywiście w skali całego kraju dalece niewystarczające. W celu rozdysponowania tych pieniędzy na województwa zostały powołane (w drodze przetargu) firmy konsultingowe, które miały służyć pomocą ciałom politycznym oraz Regionalnym Komitetom Sterującym w opracowaniu programów restrukturyzacji na swoim terenie. Z ubolewaniem muszę stwierdzić, że w systemie zaproponowanym przez Ministerstwo Zdrowia nie przewidziano przedstawicieli samorządu lekarskiego w tych komitetach na poziomie regionalnym, a jedynie przewidziano jednego przedstawiciela Naczelnej Rady Lekarskiej w Krajowym Komitecie Sterującym. * A jak pan ocenia prace Regionalnych Grup Wsparcia? - Bardzo wiele z tych grup wsparcia opierało się o przestarzałe dane i często skład doradców tych firm konsultingowych był dosyć przypadkowy. Może to wynikać z faktu, że w Polsce niestety nie ma wyspecjalizowanych firm, które mogłyby doradzać w procesach przekształceń w opiece zdrowotnej. Tak więc samorządy lokalne, które biorą bezpośrednio odpowiedzialność i merytoryczną, i polityczną za działania na swoim terenie, często nie korzystały nawet z tych opracowań. * Podobno na Regionalne Grupy Wsparcia wydano dużo pieniędzy... - Tak, to prawda. Według mojej oceny na RGW wydano około 5 mln zł. Sądzę, obserwując ten cały proces, że pieniądze te nie były efektywnie wydane. * Czy kryteria podziału pieniędzy zastosowane przez Krajowy Komitet Sterujący były odpowiednie? - Mimo mojego protestu, przyjęto zasadę wydawania pieniędzy głównie według liczby ludzi zamieszkujących na danym terenie (70 proc. całej puli) oraz 30 proc. jako premia za jakość przedstawionych propozycji. Z jednej strony, to rozwiązanie nie uwzględniało bardzo dużych różnic, np. w liczbie szpitali, które trzeba zamknąć na danym terenie, z drugiej zaś miało premiować jakość przedstawianych programów restrukturyzacji. Często eksperci zaangażowani w prace RGW byli tymi samymi ekspertami, którzy oceniali te programy ze strony ministerialnej.* Jest pan przewodniczącym Okręgowej Izby Lekarskiej we Wrocławiu. Czy na terenie Dolnego Śląska dojdzie do zamknięcia szpitali? - Plan przewiduje zamknięcie kilku szpitali, w jednym przypadku jest to przeniesienie istniejącego szpitala do innego, w innym zaś jeden ze szpitali jest już zamknięty od kilku miesięcy. Biorąc pod uwagę jednak, że województwo dolnośląskie dostało o kilkanaście milionów złotych mniej niż się spodziewało sądzę, że te procesy restrukturyzacji znacznie przeciągną się w czasie. * Jak ocenia pan aktualne zmiany w sieci placówek w Polsce? - Restrukturyzacja odbywa się, w moim przekonaniu, w pewnym sensie żywiołowo - wymuszana jest przez kasy chorych, ale także przez dużą presję prywatyzacyjną, jak również samorządy powiatowe stają przed widmem bankructwa placówek, dla których są organami założycielskimi. Oczywiście najtrudniejszy problem jest ze szpitalami. Trzeba pamiętać, że tak jak nie buduje się szpitala w jeden dzień, tak samo nie można go zamknąć w jeden dzień. Trzeba wziąć pod uwagę obiektywne dane demograficzne i zapotrzebowanie na usługi szpitalne na danym terenie, a także aspekt społeczno-polityczny, ponieważ często szpital jest jedynym czy też dominującym pracodawcą na danym terenie. Dlatego procesy restrukturyzacji są trudne i budzą dużo zrozumiałych emocji. fot. Marek Stankiewicz Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04