
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2000 Gazety Lekarskiej Numer 2000-07/08 Odpowiedzialność cywilna w ochronie zdrowia
Zakład
leczniczy ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez
zatrudnionego w nim lekarza - jak przełożony za podwładnego, a przesłanką
jego odpowiedzialności jest wina lekarza
Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska
Przeprowadzane reformy służby zdrowia nie pozostają bez wpływu na
cywilną odpowiedzialność z tytułu szkód wyrządzonych lub powstałych
w związku z szeroko pojętymi świadczeniami medycznymi.
Wykształciły się wyraźnie 2 sektory: publiczny i prywatny, które
zresztą wzajemnie się przenikają. W sektorze publicznym brak więzi
umownej między lekarzem (zakładem opieki zdrowotnej) a pacjentem.
W sektorze publicznym stosunek pacjent - lekarz, czy pacjent - instytucja
lecząca, dopełniony jest przez więź prawną, jaka istnieje między
pacjentem a jednostką odpowiedzialną za dystrybucję i organizację świadczeń
w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, czyli między pacjentem a kasą
chorych. W sektorze prywatnym z reguły mamy do czynienia z umową między
lekarzem lub jednostką świadczącą usługi medyczne a pacjentem.
Publiczna służba zdrowia funkcjonuje w oparciu o przepisy ustawy z 6
lutego 1997 r. o ubezpieczeniach zdrowotnych w kształcie obowiązującym
od 1 stycznia 1999 r. W tym sektorze organizacją i dystrybucją świadczeń
zajmuje się kasa chorych. Każdy ubezpieczony może wybrać dla siebie
dowolną kasę chorych. Do systemu świadczenia usług zdrowotnych włączone
są zakłady publiczne (państwowe, komunalne), zakłady prywatne (spółki,
spółdzielnie) a nawet lekarze prowadzący indywidualne praktyki
lekarskie, powiązani umową z kasą chorych. Ustawa nie wprowadza żadnych
ograniczeń podmiotowych, gdy chodzi o zawieranie umów między kasą
chorych a świadczeniodawcami usług medycznych. Powstają wielopłaszczyznowe
stosunki prawne między pacjentem a kasą chorych, pacjentem a Zakładem
Opieki Zdrowotnej, pacjentem a lekarzem.
Natura prawna kas chorych nie jest do końca jasna, ale wiadomo, że
organizacja świadczeń medycznych w ramach powszechnego ubezpieczenia
należy do sfery publicznoprawnej i jest jednym z obowiązków obciążających
władzę publiczną. Wiadomo też, że kasy mają osobowość prawną - są
osobami prawnymi prawa publicznego. Obowiązki, które spoczywają na
kasie i za których należyte wykonanie kasa może ponosić odpowiedzialność
- również odpowiedzialność odszkodowawczą - zostały dość dokładnie
wymienione w ustawie o ubezpieczeniach zdrowotnych (art. 61 i następne
ustawy o PUZ z 1997 r.). Te przepisy, między innymi, zobowiązują kasy
do zagwarantowania ubezpieczonym dostępności świadczeń medycznych,
zagwarantowania ich odpowiedniej jakości, dobrej organizacji i sprawnej
dystrybucji. Kasy mają także obowiązek bieżącej kontroli zawartych
kontraktów w aspekcie stosowania odpowiedniego postępowania w zakresie
diagnostyki i terapii.
Odpowiedzialność kasy chorych za funkcjonowanie służby zdrowia
Kasa chorych może ponosić odpowiedzialność cywilną wobec pacjentów,
jeśli nienależycie wypełnia obciążające ją obowiązki. Odpowiada z
tytułu własnej winy za niedopełnienie obowiązków legalnych, które
obciążają ją z mocy prawa.
W polskim prawie cywilnym istnieją 2 reżimy odpowiedzialności:
odpowiedzialność kontraktowa (z tytułu niewykonania zobowiązania) i
odpowiedzialność deliktowa (za wyrządzenie szkody poza stosunkiem
umownym). Pacjent dokonując wyboru kasy chorych dokonuje jakby przyjęcia
oferty złożonej przez kasę chorych w danym regionie. Gwarantowane przez
kasę usługi są jej ofertą. W tym momencie powstaje stosunek umowny między
kasą chorych a każdym z ubezpieczonych. Na podstawie tej umowy kasa
odpowiada wobec każdego ubezpieczonego za należyte wykonanie obciążającego
ją zobowiązania. Odpowiedzialność umowna na podstawie art. 474 kc
obejmuje odpowiedzialność za działania wszystkich osób, z których
pomocą dłużnik swoje zobowiązanie wykonuje (odpowiada jak za własne
działania). Zatem kasa chorych ponosi ryzyko działania lekarzy, zakładów
medycznych, za pomocą których wykonuje swoje podstawowe obowiązki.
Jeżeli na skutek utrudnionej dostępności, złej organizacji pracy służby
zdrowia, a nawet zawarcia umowy z lekarzem, który ma złą opinię,
pacjent poniesie szkodę, powinna za nią odpowiadać kasa chorych.
Wprowadzenie konstrukcji łańcucha umów (pacjent-kasa-zoz-lekarz, który
ma zawartą umowę z kasą) z punktu widzenia chorego nie zawsze jest
korzystne, bo przy odpowiedzialności kontraktowej istnieje tylko obowiązek
naprawienia pełnej szkody o charakterze majątkowym, nie ma natomiast
zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie za krzywdę
moralną, cierpienia fizyczne występuje tylko w razie odpowiedzialności
deliktowej (z tytułu czynów niedozwolonych).
Ponieważ jednak obowiązki kasy chorych wobec wszystkich ubezpieczonych
obciążają ją z mocy ustawy (są to tzw. obowiązki legalne), ich
naruszenie może skutkować także odpowiedzialnością kasy o charakterze
deliktowym (art. 415,416,430 k.c.). kasa chorych odpowiada za własne działania
w zakresie organizacji służby zdrowia, jak i za lekarza, świadczącego
usługi w ramach kontraktu.
Kasa chorych może odpowiadać za lekarza jak za podwładnego. W zakresie
wykonywania obowiązków w ramach kontraktu z kasą chorych lekarz jest w
pewien sposób podwładny. Stosunek podwładności w prawie cywilnym na
gruncie art. 430 kc jest znacznie szerzej ujmowany niż stosunek przełożony-podwładny
w hierarchii służbowej, a w każdym razie nie może być ograniczony do
stosunku pracodawca-pracownik. Stosunek podwładności jest znacznie
szerszy i może występować nawet przy bardzo wysokich kwalifikacjach
podwładnego i nawet w sytuacji, kiedy wykonawca bezpośredni zachowuje
daleko posuniętą autonomię i samodzielność.
Lekarz prowadzący gabinet prywatny na podstawie kontraktu z kasą chorych
w zakresie wynikającym z kontraktu podlega jej ogólnemu nadzorowi
(godziny pracy, standard). kasa nie może zwolnić się z odpowiedzialności
za szkodę wyrządzoną pacjentowi z winy tego lekarza. To nie wyklucza,
oczywiście, osobistej odpowiedzialności lekarza - przy odpowiedzialności
deliktowej będziemy mieli wówczas do czynienia z odpowiedzialnością
solidarną (art. 441 kc).
Kasy chorych powinny zdać sobie sprawę, że nie tylko organizują i
zapewniają system ochrony zdrowia, ale odpowiadają za jego
funkcjonowanie. Z punktu widzenia pacjenta skierowanie roszczenia
przeciwko kasie chorych może być korzystniejsze - ma bowiem gwarancję,
że kwota zasądzona będzie w pełni wypłacona i łatwiejsza do
egzekucji.
Odpowiedzialność zakładu opieki zdrowotnej
Pewne zasady odpowiedzialności cywilnej wspólne są dla wszystkich zoz-ów,
niezależnie od tego jaki jest ich status prawny (szpital, klinika, zoz
publiczny czy leczniczy zakład prywatny). Zakład leczniczy ponosi
odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez zatrudnionego w nim
lekarza - jak przełożony za podwładnego, a przesłanką jego
odpowiedzialności jest wina lekarza.
W zakładzie opieki zdrowotnej chory z reguły ma do czynienia z całym
zespołem ludzi uczestniczących w różnym charakterze w procesie
leczenia i diagnozowania. Niejednokrotnie trudne jest wyodrębnienie i
ustalenie osoby bezpośrednio winnej szkodliwego działania. W takich
przypadkach orzecznictwo polskie i obce ucieka się do konstrukcji winy
anonimowej, bezimiennej. Chodzi o sytuacje, gdy w świetle okoliczności,
w jakich doszło do wyrządzenia szkody jest rzeczą niewątpliwą, że
zaniedbanie miało miejsce, ale nie można ustalić kto personalnie dopuścił
się niedbalstwa.
Jeżeli np. zaniedbania w sposób ewidentny dopuścił się personel
zatrudniony przy wykonywaniu operacji, to w istocie obojętne jest, która
z tych osób dopuściła się tego konkretnego zaniedbania i jakie były
jej kwalifikacje zawodowe - za szkodę odpowiada szpital. Może zoz
odpowiadać także za winę własną, jeżeli nie wypełnia określonych
obowiązków, które obciążają go jako zakład. Ocena winy zakładu ma
charakter zobiektywizowany. Podstawowym obowiązkiem każdego zoz-u jest
zapewnienie dobrej organizacji pracy, bezpieczeństwa, higieny, właściwej
opieki nad chorym. Tu na pierwszy plan wysuwa się obowiązek zatrudnienia
wykwalifikowanego personelu. Dotyczy to personelu medycznego wszystkich
szczebli.
Jeżeli szpital podejmie się
określonych zadań przy braku kompetentnego personelu, samo to oznacza
jego winę.
Mówi się, że szpital odpowiada nie tylko za wadliwości w działaniu
personelu, ale także, gdy np. przy braku odpowiednich specjalistów
przeprowadza zabieg chirurgiczny określonego typu. Dyrekcja albo powinna
skompletować konieczną ekipę, albo przekazać chorego do innego
szpitala.
Zatrudnienie niefachowych czy znanych z niestaranności lekarzy lub
personelu pomocniczego również może być poczytane za winę zakładu.
Zakład ponosi odpowiedzialność za rzeczy i materiały jakie stawia do
dyspozycji personelu (dobra jakość, w odpowiednim stanie). W
orzecznictwie uznano, że szpital ma obowiązek konserwacji i kontroli
dopuszczanego do użytku sprzętu. Jeżeli z powodu niesprawności sprzętu
pacjent poniesie szkodę - uważane jest to za zawinione zaniedbanie.
Podobnie, gdy chodzi o leki.
Obowiązkiem szpitala jest dostarczenie właściwych leków, zapewnienie
odpowiedniego ich przechowywania, zagwarantowanie systemu wydawania
wykluczającego pomyłki.
Kolejny obowiązek zakładu, który na całym świecie "robi zawrotną
karierę" to tzw. obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa pobytu
chorego. Ten obowiązek występuje w 2 ujęciach. Jako ochrona pacjenta
przed nim samym (zagwarantowanie odpowiedniej opieki i nadzoru, szczególnie
w szpitalach psychiatrycznych) oraz jako ochrona pacjenta przed zakażeniem
szpitalnym.
Zawsze uważano, że lekarz ma obowiązek starannego działania, ale nie
zobowiązuje się do określonego rezultatu. Teraz w aspekcie bezpieczeństwa
(ochrony przed zakażeniem szpitalnym) uważa się, że nie wystarczy, że
zakład działał starannie i robił wszystko, by zabezpieczyć pacjenta
przed zakażeniem. Jeśli dojdzie do zakażenia, zakład odpowiada w
istocie za rezultat. Ten problem jest szczególnie aktualny, gdy chodzi o
zakażenie żółtaczką, a przede wszystkim wirusem HIV. Powszechnie
przyjmuje się, że jeżeli zakażenie nastąpi w czasie pobytu w
szpitalu, jest to wystarczająca podstawa do ustalenia odpowiedzialności
zakładu za wszystkie konsekwencje. Pacjent musi jedynie wykazać, że w
momencie przyjmowania go do szpitala nie był zakażony. Szpital nie może
zwolnić się od tej odpowiedzialności.
Odpowiedzialność cywilna lekarza
W prawie polskim odpowiedzialność lekarza tradycyjnie ukształtowana
jest według reguł odpowiedzialności deliktowej.
Cywilna odpowiedzialność lekarza zaliczana jest do kategorii tzw.
odpowiedzialności zawodowej - za niedopełnienie obowiązków zawodowych.
Obciąża lekarza w stosunku do bezpośrednio poszkodowanych i osób
trzecich, czyli pośrednio poszkodowanych (roszczenia rentowe ze strony
najbliższej rodziny w razie śmierci chorego). Ocenie podlega całokształt
zachowania lekarza, a nie tylko te zachowania, które bezpośrednio związane
są z procesem diagnozy i terapii.
Lekarz zawsze odpowiada na zasadzie winy. Wina oceniana jest według ogólnych
reguł odpowiedzialności cywilnej.
Na każdym profesjonaliście ciążą 2 podstawowe obowiązki: kompetencji
i udzielania informacji. Obowiązek kompetencji jest najbardziej
charakterystyczny ze wszystkich obowiązków zawodowych. Chodzi o
kompetencje rzeczywiste (nie formalne, papierowe kwalifikacje, ale
rzeczywistą wiedzę, śledzenie postępu nauki, umiejętności
praktyczne). Jeśli specjalista przestaje śledzić postępy w swojej
dziedzinie, przestaje być specjalistą. Z tym łączy się problem błędu
lekarskiego.
Naruszenie obowiązku kompetencji, jak naruszenie każdego obowiązku
wyczerpuje obiektywny element winy, tzn. element bezprawności. Z tym
zagadnieniem łączy się problem błędu lekarskiego, czyli takiego
zachowania lekarza, które pozostaje w sprzeczności z zasadami wiedzy
medycznej. Zwraca się uwagę, że nie chodzi o zaniedbania czysto
techniczne ani o kwestie zawinienia podmiotowego. Błąd to wyłącznie
wykroczenie przeciw sztuce lekarskiej, na skutek czego działanie lekarza
traci cechy działania właściwego, odpowiedniego.
W orzecznictwie podkreśla się, że stwierdzenie tzw. błędu lekarskiego
samo w sobie nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności lekarza.
Wyczerpuje jedynie element obiektywny (element bezprawności), ale
pozostaje jeszcze problem subiektywnego zawinienia.
Popełnienie błędu lekarskiego jednak, podobnie jak naruszenie obowiązku
kompetencji, może stawiać pod znakiem zapytania kompetencje lekarza, którego
zachowanie oceniamy. Dlatego w każdej sytuacji należy zastanowić się
nad rodzajem i charakterem błędu. Są takie błędy, które w sposób
oczywisty świadczą o braku wiedzy. Same w sobie stanowią dowód
niekompetencji i same w sobie oznaczają winę, bez potrzeby
przeprowadzania dalszych dowodów. Zasadę tę stosuje się do wszystkich
profesjonalistów. Lekarze nie mogą być z tego wyłączeni. Ignorancja
jest równoznaczna z winą. A brak wiadomości, których - oceniając
rzecz rozsądnie - należałoby oczekiwać, stanowi naruszenie obowiązku
kompetencji. Lekarz także musi znać granice swoich kompetencji i nie
powinien podejmować czynności przekraczających jego wiedzę i umiejętności
(z jednym wyjątkiem, gdy chodzi o ratowanie życia). Uważa się, że sam
fakt podjęcia się przez lekarza działania przekraczającego jego wiedzę
i umiejętności stanowi naruszenie obowiązku kompetencji.
Drugi podstawowy obowiązek każdego profesjonalisty to obowiązek
udzielenia informacji lub udzielenia rady.
Lekarz powinien nie tylko poinformować pacjenta o stanie zdrowia, ale też
o metodach, sposobach leczenia i uzyskać na ich stosowanie zgodę, i to
tzw. zgodę oświeconą - pacjent musi wiedzieć na co się zgadza.
Zgodnie z orzecznictwem SN zgoda musi być wyraźna i nie wolno jej
domniemywać na podstawie okoliczności. W szczególności bierna postawa
chorego, brak zastrzeżeń i obiekcji nie mogą być poczytane za zgodę i
nie świadczą o zgodzie. Doradzałabym lekarzom, by zawsze upewnili się,
czy pacjent zrozumiał informacje i wie na co wyraził zgodę.
Specyficzne postacie bezprawności to naruszenie obowiązku niesienia
pomocy, naruszenie tajemnicy lekarskiej. Problem naruszenia obowiązków
wynikających z przepisów ustawy czy z natury rzeczy to obiektywna strona
działania. Ale by lekarz poniósł odpowiedzialność cywilną, jego działanie
musi być również zawinione, czyli musi istnieć subiektywny element
winy. Umyślna wina lekarska występuje niesłychanie rzadko, praktycznie
nie zdarza się. Na ogół wina lekarza przyjmuje postać winy nieumyślnej,
z reguły niedbalstwa. Wina lekarza musi być udowodniona.
Procesy lekarskie cieszą się złą sławą dlatego, że opinie biegłych
są na ogół niejasne i pokrętne. Jest to, moim zdaniem, fałszywie
rozumiana solidarność zawodowa, która szkodzi całemu środowisku. Biegły
zamiast pomagać sądowi czasem mu przeszkadza. Z drugiej strony, procesy
te cieszą się złą sławą na skutek zbytniego asekuranctwa samych sędziów,
którzy powołują biegłych czasem zupełnie niepotrzebnie. Jest to
zjawisko, które występuje na całym świecie i obserwujemy je od czasu,
gdy znana jest literatura na temat procesów lekarskich, czyli od początku
XIX w.
Sądy różnych krajów różnie sobie z tym radzą. Orzecznictwo
francuskie np. zwraca uwagę, że w praktyce występują 3 rodzaje win
lekarskich. Francuzi wyróżniają winy będące banalną nieostrożnością
(podanie leku przeterminowanego, pozostawienie ciała obcego w polu
operacyjnym, transfuzja krwi nieodpowiedniej grupy itp.), winy przeciwko
zasadom humanitaryzmu (naruszenie godności chorego, nie uzyskanie zgody
na leczenie, naruszenie tajemnicy lekarskiej, odmowa udzielenia pomocy,
wydanie zaświadczenia niezgodnego z prawdą) i winy techniczne - ściśle
medyczne (związane z profilaktyką, diagnozowaniem, terapią, np.
zastosowanie nieodpowiedniej metody operacji). Jedynie ten ostatni rodzaj
winy wymaga oceny biegłych.
Warto byłoby chyba z tego doświadczenia skorzystać.
Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska
Autoryzowane fragmenty wykładu wygłoszonego w Lublinie przez sędzinę
Trybunału Konstytucyjnego prof. dr hab. Birutę Lewaszkiewicz-Petrykowską.
opr. Maria Przesmycka
Przedruk z "Medicusa", pisma OIL w Lublinie.
Lekarz zawsze odpowiada na zasadzie winy, która
oceniana jest według ogólnych reguł odpowiedzialności cywilnej
Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|