|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 1998 Gazety Lekarskiej Numer 1998-11 Sieciowe słowniki
Varia Internet Sieciowe słowniki Angielski staje się bez wątpienia współczesną łaciną. Sieć Internetu potwierdza ten fakt bardziej niż media takie, jak prasa czy telewizja. Buszując po Internecie, nie sposób w pełni z niego korzystać bez minimalnej chociażby znajomości tego języka. Dobre rozumienie czytanych w Internecie tekstów zapewnia komfort, ale nie zawsze ma się całkowitą pewność co do precyzyjnego znaczenia poszczególnych wyrazów. Bez znajomości specjalistycznych określeń, których jak wiadomo ciągle przybywa w medycynie, nie można w pełni korzystać ze źródeł internetowych w pracy klinicznej lub badawczej. Pomagają oczywiście słowniki, ale poszukiwanie w nich nie zawsze jest łatwe, skuteczne i wygodne. Sieciowy słownik OneLook Dictionaries - www.onelook.com działa jak znana wszystkim internautom przeszukiwarka Alta Vista. Jego zasięg obejmuje jednak ponad 200 zindeksowanych słowników języka angielskiego w całym Internecie. Po wpisaniu w okienku przeszukiwarki wybranego słowa, wydajemy polecenie, by program je odszukał. W rezultacie otrzymujemy nie definicję, jak można by się spodziewać, lecz dokument HTML w formie listy, za pomocą której program melduje, jakie słowniki wymieniają poszukiwane słowo. Lista ta jest oczywiście wypełniona odnośnikami do miejsc, w których odnajdziemy definicje żądanego słowa. W jakich sytuacjach przydaje się taki sposób wyszukiwania wyrazów? Zawsze wtedy, kiedy chcemy porównać kilka różnych definicji. OneLook, generując jeden dokument HTML z odnośnikami do kilku najważniejszych słowników na sieci, na pewno działa szybciej niż my, gdybyśmy musieli otwierać po kolei strony domowe wszystkich słowników i wpisywać za każdym razem to samo słowo w ich wewnętrznych wyszukiwarkach. Serwis OneLook Dictionaries może służyć także jako zbiór odnośników do konkretnych słowników, dotyczących jakiejś specjalistycznej dziedziny wiedzy. OneLook wykorzystuje m.in. 33 słowniki terminologii medycznej i kolejne 33 naukowe, 13 ogólnych słowników języka angielskiego, a w końcu 11 słowników różnych angielskich sloganów. Mam nadzieję, że sieciowy serwis OneLook Dictionaries przyda się w klinikach, oddziałach szpitalnych i w domach lekarzy. Słownik, znajdujący się na dysku twardym czy płycie CD-ROM, prawdopodobnie szybciej udziela odpowiedzi, ale nikt go nam nie zaktualizuje, kiedy pojawi się w sieci nowy termin. Tak dzieje się właśnie w przypadku najlepszych słowników sieciowych. Dlatego warto ich używać. opr. ms Źródło: PC Magazine 9/1998
Lekarze a sprzedaż leków "Lekarz nie może sprzedawać leków" (art. 19 ustawy o zawodzie lekarza z 28 października 1950 roku). "Lekarz nie może sprzedawać środków farmaceutycznych, materiałów medycznych, przedmiotów ortopedycznych lub środków pomocniczych" (art. 46 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 5 grudnia 1996 roku). Naczelny Sąd Administracyjny w wydanym wyroku (NSA II SA 855/94 ONSA 1996/3/142) stwierdza, że "lekarz, który nie zaprzestał wykonywania zawodu lekarza, nie może jednocześnie prowadzić działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży leków. Nie może ani sam bezpośrednio wydawać leków nabywcom i inkasować za to należności, ani sprzedawać leków za pośrednictwem zatrudnionych przez siebie osób czy też za pośrednictwem stanowiącej jego własność apteki". Oznacza to, że nie może uzyskać koncesji na prowadzenie apteki. Zakaz taki wydaje się jak najbardziej uzasadniony. Mogłoby się np. zdarzyć, że lekarz wypisywałby recepty tylko bądź przede wszystkim na leki, które byłyby dostępne jedynie w jego aptece, a nie kierowałby się interesem pacjenta lub też, że w małych miejscowościach, gdzie nie ma innych aptek, zapisywałby nadmierną ilość leków w celu zwiększenia obrotu i dochodu w swojej aptece. Wydając wyrok, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał interpretacji art. 19 ustawy o zawodzie lekarza z 28 października 1950 roku, ale ponieważ artykuł ten w prawie nie zmienionej formie znalazł się w obecnie obowiązującej ustawie, wykładnię NSA należy uznać za obowiązującą także w odniesieniu do przepisów aktualnych. NSA podkreśla, że określenia "lekarz nie może prowadzić sprzedaży leków" nie należy interpretować dosłownie, że lekarz nie może tylko bezpośrednio wydawać leków i pobierać za to określonej należności. Przy tak wąskim rozumieniu tego określenia należałoby uznać, że lekarzowi wolno zatrudnić w swoim gabinecie lekarskim lub obok inną osobę, która przyjmowanym przez niego pacjentom sprzedawałaby leki, stanowiące jego własność. W takim wypadku lekarz, który sam, fizycznie, nie wydawałby kupującym leków i nie inkasowałby za to należności, nie mógłby być uznany za prowadzącego sprzedaż leków. Tak wąskie rozumienie omawianego ustawowego zakazu jest oczywiście niewłaściwe i prowadzi do absurdu. j.o. Medicus 10/98 |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04