Partnerami serwisu są:



 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 1998 Gazety Lekarskiej  Numer 1998-11  Niebezpieczne drinki 

Jedynie abstynenci niczym nie ryzykują

(Nie)Bezpieczne drinki

Spożywanie alkoholu, szczególnie przy okazji świąt, uroczystości bądź innych wydarzeń jest powszechnie przyjęte i akceptowane przez większość kultur. Z kolei niekontrolowane picie alkoholu (np. w odniesieniu do ilości czy też w nieodpowiednich okolicznościach), manifestujące się często równoczesnym występowaniem zachowań społecznie nieakceptowanych, spotykało się i spotyka z dezaprobatą. Picie jest przeważnie traktowane jako przejaw złego wychowania, zaburzeń charakteru czy też "słabej" woli. W takich sytuacjach słyszy się najczęściej opinię, że ktoś nadużywa alkoholu czy też pije go w sposób niebezpieczny. Nasuwa się więc pytanie - co to jest nadużywanie alkoholu i czy picie może być bezpieczne?

Według Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego nadużywanie to szkodliwy społecznie model stosowania substancji psychoaktywnej (w tym także alkoholu) prowadzący do istotnego klinicznie uszkodzenia organizmu, który manifestuje się wystąpieniem w ciągu ostatnich 12 miesięcy, co najmniej jednego z wymienionych objawów:

. Powtarzające się używanie substancji (picie) powodujące niemożność właściwego wypełniania obowiązków w pracy, szkole lub w domu (np. powtarzające się absencje w pracy, obniżenie wydajności w pracy, zaniedbywanie dzieci, nieobecności w szkole)

. Powtarzające się używanie substancji (picie) w sytuacjach, kiedy stwarza to zagrożenie (np. prowadzenie pojazdów lub kierowanie maszynami przez osoby będące pod wpływem alkoholu)

. Problemy prawne (np. zatrzymanie w związku z niestosownym zachowaniem pod wpływem alkoholu (picie) czy innej substancji psychoaktywnej)

. Uporczywe używanie substancji (picie) pomimo problemów społecznych lub międzyludzkich, które są skutkiem lub są nasilane przez działanie substancji (np. kłótnie ze współmałżonkiem w związku z następstwami picia, przemoc fizyczna).

Jednocześnie podkreśla się, że aby rozpoznać nadużywanie trzeba dokładnie wyjaśnić czy wyszczególnione objawy nie towarzyszyły w przeszłości innym substancjom, które spełniają kryteria uzależnienia od danego rodzaju substancji.

Bezpieczne czy ryzykowne?

Nieco inaczej do problemu nadużywania podchodzi Światowa Organizacja Zdrowia. Sugeruje ona wycofywanie się z używania tego terminu, jeśli nie określa on dokładnie ani sposobu picia, ani ilości wypijanego alkoholu. Zaproponowała zastąpienie tego terminu takimi określeniami jak "niesprawności związane z alkoholem" lub "problemy związane z alkoholem". Ten ostatni termin zaczął być używany bardzo szeroko i obejmować niejednokrotnie całokształt następstw picia alkoholu (np. społecznych, fizycznych, prawnych), a nie tylko przypadków ograniczonej sprawności fizycznej czy psychicznej.

Pierwsze prace na temat picia bezpiecznego pojawiły się jeszcze w ubiegłym stuleciu. W latach 70-tych Brytyjskie Królewskie Kolegium Psychiatryczne określało tzw. bezpieczną granicę dziennego spożycia dla mężczyzn na ok. 60-80 g , a dla kobiet 30-40 g. Przeprowadzone w latach 80-tych badania wykazały jednak, że wartości te były znacznie zawyżone!

A jednak szkodliwe!

W ostatnich latach, zgodnie z sugestiami ekspertów WHO weszły w życie dwa terminy tj. "szkodliwe spożywanie alkoholu" i "konsumpcja ryzykowna".

Szkodliwe spożywanie alkoholu oznacza taką konsumpcję, która wywołuje szkody w funkcjonowaniu fizycznym i psychicznym człowieka. Konsumpcja ryzykowna polega na spożywaniu alkoholu w takich ilościach i w taki sposób, że wiąże się to z bardzo wysokim prawdopodobieństwem wystąpienia wyżej wspomnianych szkód, o ile sposób picia nie ulegnie istotnym zmianom.

Sugeruje się, z kolei, że tzw. bezpieczna, a więc nie związana ze zbyt dużym ryzykiem wystąpienia szkód zdrowotnych, granica wynosi (zdaniem niektórych badaczy): dla mężczyzn 3-4 porcje, a dla kobiet 2 porcje alkoholu dziennie, wypijane przez 5 dni w tygodniu, przy czym sugeruje się dwa dni przerwy w tygodniu. Jednocześnie podkreśla się, że jednorazowe wypicie tygodniowo "normy" (np. 10-15 "drinków") zwiększa ryzyko wystąpienia niekorzystnych zmian dla organizmu.

Wielu badaczy uważa, że również te ilości alkoholu są zdecydowanie zbyt wysokie, a im mniej alkoholu się pije tym jest lepiej dla zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że każda ilość alkoholu jest szkodliwa dla zdrowia, zarówno z punktu widzenia toksykologii jak i psychologii, choć po jednorazowym spożyciu małej dawki alkoholu, szkody te mogą być trudne do uchwycenia. Niewielkie dawki alkoholu, spożywane jednorazowo w określonych sytuacjach (np. przez bardzo młode osoby, kobiety ciężarne, osoby cierpiące na niektóre schorzenia czy przejmujące określone leki) mogą wyrządzić szkody zdrowotne nieproporcjonalnie duże w stosunku do ilości wypitego alkoholu.

Trzeba pamiętać, że każda ilość alkoholu zmienia stan naszej świadomości oraz upośledza naszą sprawność psychomotoryczną. Może ona wpłynąć na podjęcie nieprawidłowej decyzji bądź spowodować wystąpienie różnych i trudnych do przewidzenia reakcji i zachowań. Dotyczy to szczególnie osób z pewnymi predyspozycjami (np. z organicznymi uszkodzeniami mózgu czy też po przebytych urazach czaszki) oraz osób, które znalazły się w określonych okolicznościach np. niedożywienie, niedospanie, upały itp.).

Zróżnicowane są także reakcje na długotrwałe picie alkoholu. Udowodniono na przykład, że picie alkoholu przez osoby młode powoduje w ich organizmach znacznie większe szkody niż u osób dojrzałych. Negatywne następstwa picia alkoholu występują zazwyczaj znacznie wcześniej u kobiet niż u mężczyzn, a choroby somatyczne i psychiczne oraz przyjmowanie szeregu leków zmieniają reakcje na alkohol.

Propozycja ilościowego określenia bezpiecznego poziomu picia nie znalazła szerszego poparcia. Ze względu na indywidualne cechy konsumentów nie można mówić o "bezpiecznych" dawkach alkoholu. To co jest "bezpieczne" dla jednych może okazać się bardzo niebezpieczne dla innych. Grupy, których tzw. bezpieczny poziom spożycia nie dotyczy zupełnie to: dzieci i młodzież, kobiety w ciąży i matki karmiące, osoby uzależnione od alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, dzieci i bliscy krewni osób uzależnionych (szczególnie płci męskiej), większość osób z zaburzeniami i chorobami psychicznymi, osoby przyjmujące leki psychotropowe, osoby przyjmujące leki wchodzące w interakcje z alkoholem, osoby z chorobami somatycznymi, których przebieg może być pogarszany przez alkohol, osoby wykonujące prace (prowadzące pojazdy, kierujące maszynami, pracujące na wysokości lub wykonujące odpowiedzialną pracę wymagającą pełnej sprawności psychomotorycznej itp.).

Heavy drinkers

Oczywiste jest, że do tej grupy można również dołączyć większość osób, które już piją w sposób szkodliwy bądź ryzykowny. Za osoby dużo pijące (z ang. heavy drinkers) uważa się takie, które spożywają dwie lub więcej porcji alkoholu dziennie, cztery lub więcej porcji co najmniej trzy razy w tygodniu, i których podstawowym modelem picia jest upijanie się.

Trzeba pamiętać, że wzrostowi spożycia alkoholu przez osoby pijące dotychczas z umiarem towarzyszy zawsze wzrost spożycia przez osoby nadużywające go. Jedynie zupełni abstynenci nie ryzykują w tej sprawie niczym.

Ciąg dalszy za miesiąc

Branimir Auguštin

parpa@warman.com.pl

W tekście, przygotowanym przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, wykorzystano fragmenty książki Bohdana T. Woronowicza "Alkoholizm jest chorobą".

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04