|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 1998 Gazety Lekarskiej Numer 1998-11 Uczę się głośno
Na egzaminie testowym pomylił się tylko raz Uczę się głośno z Kacprem Krempą, który uzyskał najlepszy wynik w Polsce na wstępnym egzaminie testowym na akademie medyczne, rozmawia Dorota Białek - 119 punktów na 120 możliwych to wynik godny specjalnych gratulacji. - Dziękuję, chociaż nie uważam, aby było to specjalnie trudne. Szczególnie łatwe było to pytanie z chemii, w którym zrobiłem błąd. - Dlaczego zdecydowałeś się zostać lekarzem? - Medycyna, jako pomysł na życie, pojawiła się pod koniec trzeciej klasy liceum. Uczyłem się w klasie o profilu matematyczno-informatycznym w II L.O. im. Mikołaja Kopernika w Mielcu. W moim najbliższym otoczeniu nie ma lekarzy. Rodzice są informatykami. Moja młodsza siostra Aneta, która jest w klasie biologiczno-chemicznej zaczyna myśleć o medycynie. Wydaje mi się, że zawód lekarza jest stabilny i potrzebny. Pomysł studiów podsunęli mi rodzice, odciągając mnie tym samym od informatyki. W przyszłości myślę o pediatrii, ale nie wykluczam innych specjalności. - Czy masz receptę na efektywną naukę? - To trochę indywidualna sprawa. Ja preferuję uczenie się "na głos". Dlatego nie mógłbym mieszkać w akademiku, ani uczyć się w czytelni. Co do testów to jest prosta matematyczna reguła: im więcej się ich rozwiąże, tym pewniejszy dobry wynik na egzaminie. - Dlaczego wybrałeś studia na II Wydziale Lekarskim AM w Warszawie? - Po części z powodów osobistych. Jestem finalistą olimpiady chemicznej. Miałem wcześniej zapewniony wstęp bez egzaminów na AGH w Krakowie. Ponieważ chciałem koniecznie studiować w Warszawie, to zdawałem jeszcze na Politechnikę Warszawską, na informatykę. Uzyskałem tam równie dobry wynik. - Musiałeś wybrać pomiędzy medycyną a informatyką. Czy to był trudny wybór? - Chyba tak. Wybrałem raczej dobrze, ale mam cichą nadzieję, że od drugiego roku uda mi się połączyć oba fakultety. Nie chciałbym stracić tylu lat poświęconych nauce matematyki i fizyki. - Czym się jeszcze interesujesz? - Aktualnie anatomią człowieka. To oczywiście żart. Widzę, że materiału jest dużo i będę miał mało czasu na inne sprawy poza studiami. Na pewno nie porzucę gór. Najlepiej czuję się w Bieszczadach i zimą, i latem. - Poznałeś już swoją grupę. Rozmawiacie między sobą o planowanych zmianach w ochronie zdrowia? - Na razie myślimy raczej o bieżącej nauce. Dla nas zmiany wydają się odległe. Mam nadzieję, że gdy skończymy studia sytuacja lekarzy w Polsce będzie bardziej klarowna niż obecnie. - Dziękuję za rozmowę. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04