|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 1998 Gazety Lekarskiej Numer 1998-07/08 Grzechy z dostojnego grona
Grzechy z dostojnego grona Kradzieże wyników badań i pomysłów Zdarzają się, wprawdzie rzadko, kradzieże wyników doświadczalnych prac naukowych i są to sprawy niezmiernie skomplikowane, trudne do udowodnienia. Kilkadziesiąt lat temu znana była sprawa kradzieży szczepów wirusów używanych do szczepionki. Zdarza się to także w poważnych instytutach, gdzie w dwóch grupach badaczy, np. nowej szczepionki przeciwwirusowej, po opublikowaniu wyników, druga grupa uważa, że uzyskane od nich, w indywidualnych rozmowach ważne informacje zostały zastosowane albo umożliwiły dalsze etapy pracy pierwszej grupie. Znane są tego rodzaju informacje przekazywane w sposób nieformalny, na zjazdach, sympozjach i rozmowach indywidualnych. Dobrym sposobem zapobiegania kradzieży jest trzymanie wyników badań lub pomysłów badań albo monografii lub podręczników w tajemnicy, aż do opublikowania. Fałszowanie lub "ulepszanie" wyników badań Takie manipulacje są łatwiejsze w pracach historycznych, gdzie często dobiera się fakty lub dokumenty przydatne dla celów osoby piszącej, pomijając przeciwne dokumenty, a subiektywne, czasem kłamliwe oceny przedstawia się jako poglądy indywidualne badacza. W naukach przyrodniczych zdarzają się próby naginania doświadczeń i obserwacji do zakładanych tez w pracach przeglądowo-poglądowych. Przykładem może być teoria Darwina i używanie jej w bardzo odległych od niej poglądach. "Ulepszanie" to napisanie pracy jako doświadczalnej bez wykonania doświadczeń lub po częściowym wykonaniu doświadczeń, papierowe zwiększanie liczby rzekomo wykonanych doświadczeń lub liczby użytych zwierząt albo liczby i jakości obserwacji prowadzonych w czasie leczenia chorych itp. Postępowanie takie jest niegodne pracownika nauki. Takich fałszerzy należy bezwzględnie usuwać z grona naukowców. Jeśli są i istnieją dobrze zakamuflowani, to nieźle się urządzają na cudzych osiągnięciach, ale przynoszą hańbę uczciwym pracownikom. Zapobieganie polega na poczuciu odpowiedzialności, kolegialności kontroli i analizy poszczególnych etapów badań ze strony starszych kolegów, kierowników jednostek badawczych. Później takie "wyniki" są negatywnie oceniane lub nie są brane pod uwagę, bo nie wnoszą nic nowego albo, jeszcze gorzej, mogą kierować badaczy na tzw. błędne kierunki, "błędne ścieżki". Niestety tego typu postępowanie znane jest od dawna, np. w początkach mikrobiologii w XVIII wieku, wydawano wręcz fałszywe książki, z rysunkami i opisami nieistniejących mikroorganizmów. Plagiat Plagiat w medycznych pracach naukowych i przeglądowo-poglądowych to : a) przepisanie cudzej pracy i opublikowanie jej jako własnej (nieważne, czy pracy tłumaczonej z innego języka, czy też pracy branej z urządzeń elektronicznych - taśma, dyskietka, Internet). Plagiator (czyli złodziej naukowy) liczy na niewykrycie tej manipulacji. W Internecie jest aktualnie około 2 tysięcy omówień i ocen (moralno-etycznych) plagiatów, szczególnie w dziedzinie utworów muzycznych. Podaje się szereg przykładów a nawet gróźb pod adresem plagiatorów. Ogłaszane są także plagiaty odkryć i opisów nowych wirusów, pasożytów (przywr) i leków. Dlatego w naukach biologicznych i medycznych bardzo istotną rolę odgrywa udowodnienie, tzw. priorytetu, czyli pierwszeństwa (wg dat publikacji), a więc wcześniejszego, od plagiatorów, opublikowania badań. b) wykorzystywanie (wykorzystanie) cudzych badań do własnych prac; (np. ktoś inny, często w innej pracowni, wykonuje USG, EKG, badania mikrobiologiczne, badania biochemiczne krwi lub serologiczne badanie obecności przeciwciał w surowicy krwi a autor pracy nie informuje o współautorstwie); c) wykorzystanie badań wykonanych przez kilka osób (zespół) (podobnie jak w punkcie b) bez informowania o tym w pracy; d) kompilacja kilku badań wykonanych w różnych pracowniach (zakładach) w jedno i uznawanie takiego zestawu za własne, autorskie badania. Te trzy manipulacje (b, c, d) nierzadko dokonywane są w sytuacji dużej zależności mniejszych wykonawców badań od głównego autora lub autorów pracy. Ci ostatni liczą na to, że "podwykonawcy" będą milczeli lub nie będą mogli udowodnić swojego wkładu w pracę. Środowisko naukowe, a szczególnie badacze tej samej lub zbliżonych dziedzin, dość dokładnie wiedzą lub domyślają się prawdy albo nieprawdy i rozpoznają autorów ewentualnych manipulacji. e) nieuzasadnione dopisywanie (lub dopisywanie się, np. kogoś z kierownictwa lub dyrekcji) do publikacji naukowej osób, które nie brały w niej udziału. Ze znacznym prawdopodobieństwem można twierdzić, że nierzadko ma miejsce taka manipulacja, ale trudno to udowodnić, zwłaszcza przy zmowie milczenia współautorów; f) odwzorowanie pełnego planu i konstrukcji cudzej monografii lub podręcznika, często z dodaniem nic nieznaczących zmian. Jest to często widoczne, ale trudne do udowodnienia. Znane są bardzo sprytnie stosowane odmiany powyższych manipulacji. Autoplagiat Autoplagiat jednego autorstwa. Jest to przepisywanie i publikowanie jednej własnej pracy (ściślej jednej merytorycznej treści, a więc tych samych wyników badań) pod nieco zmienionymi tytułami w różnych czasopismach, np. krajowych i zagranicznych. Ma to na celu sztuczne zwiększenie liczby publikacji, czyli tzw. dorobku naukowego. W pracach takich bywa zmieniona treść w nieistotnych zakresach. Istota wyników badań pozostaje ta sama. Prace takie nie wprowadzają nowej wiedzy w badane i omawiane zagadnienie. Zdarzają się nierzadko autoplagiaty częściowe, tj. ponowne publikowanie określonych części opublikowanej już większej pracy oraz autoplagiaty kompilacyjne (z kilku prac własnych jedna, często większa). Autoplagiat zbiorowy. To co wyżej ale dokonuje tego zespół współautorów badań. Są to manipulacje stosunkowo łatwe do stwierdzenia, np. w spisie prac opublikowanych przez autora lub autorów, albo po porównawczej analizie tekstu (odbitek) prac. Zgodnie z międzynarodowymi przepisami bibliograficznymi nie uważa się za autoplagiat poprawionych rozdziałów w drugich i następnych wydaniach podręczników, monografii, autorskich haseł w encyklopediach i w innych zbiorowych opracowaniach. Ocenia się to, czyli kolejne wydania, jako fakt pozytywny. Naśladownictwo Za naśladownictwo nie uważa się układu prac (magisterskich, doktorskich, habilitacyjnych), który jest przewidziany w odnośnych ustawach lub zarządzeniach albo w regulaminach redakcji czasopism. Naśladownictwo w wewnętrznym planowaniu, wykonywaniu badań tymi samymi metodami i w konstrukcji wewnętrznej publikowanych prac, jest manipulacją stosowaną w zakresie pełnym (do 100%), częściowym (około 50%) lub niewielkim, śladowym (od 25 do 50%). Często autorzy stosują wybieg, polegający na cytowaniu mało znanych i drugorzędnych prac z literatury obcojęzycznej, co ma uwiarygodniać ich główny wkład intelektualny i praktyczny w prezentowaną pracę. Udowodnienie tego i weryfikacja wyników badań (jako odtwarzanych lub powtórzonych a nie oryginalnych) często są bardzo trudne. Wartość takich prac dla postępu wiedzy w wąskiej dyscyplinie jest niewielka, najwyżej potwierdzająca (nierzadko po raz kolejny). Prace takie jedynie zwiększają ilość pozycji w tzw. dorobku naukowym autora. Leon Jabłoński Autor jest specjalistą epidemiologii i mikrobiologii, kierownikiem Katedry Epidemiologii Akademii Medycznej w Lublinie.
Dobrym sposobem zapobiegania kradzieży jest trzymanie wyników badań, pomysłów, monografii i podręczników w tajemnicy, aż do ich opublikowania. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04