Na czubku słupka rteci
z prof. dr. hab.
Stefanem Rywikiem, kierownikiem Zakładu Epidemiologii i
Prewencji Instytutu Kardiologii w Warszawie rozmawia
Paweł Walewski
- Ile osób w Polsce
choruje na nadciśnienie tetnicze?
- To zależy, co przyjmiemy
za definicje nadciśnienia. Wartości podane niegdyś
przez Światową Organizacje Zdrowia - dla ciśnienia
skurczowego przynajmniej 160 mmHg, a dla rozkurczowego 95
mmHg - zostały obniżone. Obecnie za wartości graniczne
należy przyjąa 140/90 mmHg. Zgodnie z pierwszą
definicją, 30 proc. meżczyzn i 25 proc. kobiet w
średnim wieku ma w Polsce nadciśnienie, natomiast
jeśli przyjąa rygory współczesne - odsetek chorych
zwieksza sie do 46 proc. meżczyzn i 36 proc. kobiet.
Chociaż od kilku lat obserwujemy tendencje do obniżania
sie wartości ciśnienia tetniczego wśród Polaków,
odsetki te jak widaa są nadal wysokie, sytuują nas w
ścisłej czołówce europejskiej.
- Dlaczego w krajach
rozwinietych, wysoko uprzemysłowionych, liczba osób z
nadciśnieniem tetniczym jest wieksza niż wśród
społeczenstw ubogich?
- Istotnie, w populacjach
afrykanskich czy polinezyjskich nie obserwuje sie wzrostu
ciśnienia wraz z wiekiem, co jest niemal normą w
Europie. Tamta ludnośa ma jednak inny styl życia,
rzadziej cierpi na nadwage, pije mniej alkoholu, spożywa
wiecej potasu zamiast sodu...
- Wiec jednak sól! To
podstawowy sprzymierzeniec nadciśnienia?
- Tych czynników jest
kilka. 60 proc. meżczyzn i kobiet ma w Polsce nadwage.
Wciąż jemy zbyt mało świeżych owoców i warzyw, a
zatem podaż potasu mamy niewielką. Z kolei solimy w
nadmiarze - zalecana dzienna dawka NaCl wynosi sześa
gramów, a my spożywamy średnio ponad 15 g (w wojsku
nawet 20 g!). Bierze sie to z powszechnej metody
dosalania chleba, przetworów miesnych oraz z domowych
zwyczajów żywieniowych.
- Epidemiolodzy powinni
wiec zawrzea pakt z żywieniowcami, bo bez edukacji
pacjentów nic sie tu nie da zmienia?
- Do niedawna
obowiązywała w Polsce zasada połówki: połowa ludzi z
nadciśnieniem wiedziała, że je w ogóle ma, połowa
która wiedziała - była leczona i zaledwie połowa
była leczona właściwie. Te prawidłowośa na
szczeście udało sie przełamaa, chociaż na razie tylko
w populacji kobiet. W ubiegłym roku 46 proc. meżczyzn i
31 proc. kobiet w Polsce nie wiedziało, że ma
nadciśnienie! Świadomośa Amerykanów w tym wzgledzie
siega 90 procent.
- W jaki sposób można
uczulia na ten problem nasze społeczenstwo?
- Ludzie w Polsce nie
wiedzą, że przynajmniej raz w roku powinni kontrolowaa
swoje ciśnienie. Z własnej woli! Niestety jest też
prawdą, że nie każda wizyta w gabinecie lekarskim
konczy sie pomiarem ciśnienia. A przecież z danych
statystycznych wynika, że każdy Polak mniej wiecej raz
w ciągu dwóch lat ma jakiś kontakt ze służbą
zdrowia. To wystarczy, by w pore zdiagnozowaa
nadciśnienie i nie dopuścia do rozwoju choroby.
Pomiarów kontrolnych nie musi przecież dokonywaa lekarz
- może to robia pielegniarka albo sam pacjent, są już
dostepne specjalne aparaty do samodzielnych badan.
- Czy współczesna
farmakoterapia nadciśnienia spełnia oczekiwania
lekarzy?
- Nie wierze w leki
doskonałe, które byłyby dla organizmu całkowicie
obojetne i bezpieczne. Ale musze przyznaa, że mamy dziś
naprawde bardzo dużo leków hipotensyjnych, o
różnorodnym mechanizmie działania. I trwają
poszukiwania preparatów nowych generacji, o innym
punkcie uchwytu, co dobrze rokuje na przyszłośa.
Obserwujemy obecnie tendencje do stosowania dwóch leków
w mniejszych dawkach zamiast jednego, podawanego w
wiekszej dawce. Najbardziej popularne są beta-blokery,
blokery kanałów wapniowych i leki moczopedne. Pozostaje
jednak wciąż aktualne pytanie, w jakim momencie
rozpocząa leczenie, od jakich wartości ciśnienia?
- Czy to wszystko nie brzmi
zbyt optymistycznie? Przecież medycyna nie potrafi
wyleczya z tej choroby!
- Owszem, ale potrafi
nadciśnienie kontrolowaa i na tym polega jej sukces.
Leczenie tego schorzenia wymaga od pacjenta dużej
systematyczności - trzeba regularnie przyjmowaa leki,
współpracowaa z lekarzem, przestrzegaa rygorów
zdrowego stylu życia i diety. Wiele osób, które
odczuwają dolegliwości związane z nadciśnieniem
(bóle głowy, pogorszenie widzenia) czesto zadowala sie
pojedynczą dawką jakiegoś leku hipotensyjnego, objawy
mijają i na tym cała ich terapia sie konczy. To błąd.
Jeśli ktoś ma stwierdzone nadciśnienie, musi sie
pogodzia z tym, że bedzie wymagał leczenia przez całe
życie. Nie wolno mu odstawiaa leków ani zmieniaa
zalecen dietetycznych.
- W jakim stopniu
czynnikiem wyzwalającym nadciśnienie są predyspozycje
genetyczne?
- Nie znaleziono
pojedynczego genu, o którym można by z całą
pewnością powiedziea, że jest odpowiedzialny za te
chorobe. Były takie teorie, ale dziś uważa sie, że
dziedziczenie nadciśnienia związane jest z zaburzeniami
metabolicznymi w co najmniej kilku genach, które
predysponują daną osobe do rozwoju schorzenia. Musi
jednak zadziałaa jeszcze zespół czynników
środowiskowych - na przykład ważny jest styl życia,
który notabene nabywamy ze środowiska rodzinnego.
- Wszystko, o czym
dotychczas mówimy dotyczy nadciśnienia samoistnego.
Dlaczego tylko w 10 procentach udaje sie ustalia
dokładną etiologie tej choroby?
- Ma to oczywiście
związek z niedostatkiem naszej wiedzy, choa w miare
rozwoju patofizjologii i diagnostyki, coraz wiecej
znajdujemy chorób odpowiedzialnych za nadciśnienie:
zweżenia tetnicy nerkowej, zaburzenia hormonalne, itd.
Terapia w tych przypadkach polega w pierwszym rzedzie na
zlikwidowaniu przyczyny: na przykład na usprawnieniu
ukrwienia nerki albo usunieciu guza nadnerczy.
- Mówiliśmy o czynnikach
ryzyka w nadciśnieniu, a przecież ono samo jest takim
czynnikiem.
- To prawda.
Niekontrolowane nadciśnienie tetnicze ma swoje
nastepstwa w postaci przerostu serca, niewydolności
krążenia, chorób nerek, udarów mózgu, a przede
wszystkim wpływa na rozwój miażdżycy. Zwiekszone
ciśnienie uszkadza prawidłową funkcje śródbłonka w
naczyniach, który traci swoją szczelnośa. Cholesterol
wtłaczany jest w ściany tetnic. Zwracam jednak uwage,
że aby tak sie działo, musi bya jednocześnie
podwyższony jego poziom. Japonczycy, u których
nadciśnienie tetnicze należy do chorób bardzo
rozpowszechnionych, dzieki swojej diecie mają małą
zawartośa cholesterolu w surowicy krwi i dlatego
rzadziej chorują na miażdżyce.
- Dziekuje za rozmowe.